Jubileuszowa dziesiąta edycja tradycyjnie odbyła się dla wierzących i wątpiących. Tegoroczny bieg miał jednak wyjątkową patronkę – Matkę Bożą Wniebowziętą, a Jej wizerunek znalazł się na złotym medalu. Otrzymali go uczestnicy biegu, którzy przebiegli trasę 10 km ulicami Nowej Soli.
Bieg tradycyjnie odbył się w kilku kategoriach. Nowością była kategoria drużynowa, były też kategorie wiekowe i specjalne, w których pobiegli duchowni, prawnicy czy mundurowi. W tym roku pobiegło 620 biegaczy. Zwycięzcą jubileuszowego biegu okazał się Jacek Stadnik z Zielonej Góry, który pokonał trasę z czasem 32:35.
Co roku organizatorem biegu jest nowosolska parafia św. Antoniego prowadzona przez ojców kapucynów.
Bieg każdego roku jest dobrą alternatywą na to, by aktywnie spędzić drugi dzień świąt Wielkanocnych
Bieg tradycyjnie odbędzie się w Poniedziałek Wielkanocny, a w tym roku będzie miał szczególnego patrona.
W ubiegłym roku bieg udało się zorganizować po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią, w tym roku jego organizatorzy „idą za ciosem”. - To będzie już dziewiąta edycja biegu. W tym roku zmniejszyliśmy limit uczestników do 700 osób. W tej chwili jest zapisanych ok. 200 biegaczy, warto zatem nie czekać do ostatniej chwili – mówi o. Grzegorz Marszałkowski.
Bp senior Ignacy Dec i ks. Edward Czarny podczas powitania Świętej Ikony Nawiedzenia w Idzikowie.
W święto Podwyższenia Krzyża Świętego Maryja w znaku Świętej Ikony Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej przybyła do Idzikowa. Była to już 20. parafia na trasie peregrynacji w diecezji świdnickiej.
Powitaniu Ikony oraz uroczystej Eucharystii 14 września przewodniczył bp senior Ignacy Dec. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ks. Edward Czarny, kapłani dekanatu Bystrzyca Kłodzka oraz ojcowie paulini. W wydarzeniu licznie uczestniczyli parafianie, goście i strażacy.
Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.
Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.