Reklama

Niedziela w Warszawie

Obfity plon wolności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mieszkańcy zniewolonej Warszawy nie chcieli umierać. Oni chcieli żyć godnie! – powiedział podczas Mszy św. na pl. Krasińskich biskup polowy WP Józef Guzdek (na zdjęciu w środku). Hierarcha dodał, że „dorodne ziarna polskiej młodzieży obumierały, aby wydać obfity plon wolności”. – Powstańcy oddawali życie, abyśmy dziś mogli żyć w wolnej Polsce – podkreślił.

W Eucharystii sprawowanej w przededniu 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego udział wzięli żołnierze AK, prezydent Bronisław Komorowski, przedstawiciele rządu, sejmu, władz samorządowych oraz mieszkańcy stolicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W jubileuszowych uroczystościach, które rozpoczęły się już 15 lipca, udział wzięły dziesiątki tysięcy Warszawiaków. Najwięcej, bo prawie 40 tys., zgromadziło się 1 sierpnia na Placu Piłsudskiego, aby śpiewać pieśni z czasu PW razem z Chórem Warszawskiej Opery Kameralnej i amatorskim Chórem Warszawiaków.

We wszystkich miejscach upamiętniających bohaterski zryw zapalono znicze i złożono kwiaty. Za poległych modlono się podczas Mszy św. w kościołach oraz na cmentarzach, gdzie spoczywają prochy cywilnych mieszkańców stolicy zamordowanych latem 1944 r.

Ostatnim akordem obchodów w dniu 1 sierpnia było zapalenie ognia pamięci na Kopcu Powstania Warszawskiego. Przyniesiony przez sztafetę pokoleń ogień będzie płonął do 2 października.

* * *

Biskupi o Powstaniu

Kard. Kazimierz Nycz
podczas polowej liturgii sprawowanej wieczorem na cmentarzu Powstańców Warszawskich na Woli:
– Nie próbujmy nigdy uciszać głosu tego cmentarza, na którym jesteśmy, zagłuszać tego co nam mówią i chcą powiedzieć żyjący na tej ziemi powstańcy. Nie próbujmy także nigdy umniejszać sensu ich męczeńskiej śmierci przez nie zawsze do końca odpowiedzialne dyskusje, jakie się toczą, będą toczyć przez wiele dziesiątków lat nad sensem powstania. Dla nich to było oczywiste, oni wiedzieli dla kogo i za kogo umierają.

Abp Henryk Hoser
podczas Mszy św. w katedrze św. Floriana Męczennika i św. Michała Archanioła:
– Wiele mocarstw i republik było budowanych na kłamliwych założeniach a kłamstwo zniewala. Niech więc Powstanie Warszawskie będzie dla nas szkołą jak budować społeczeństwo oparte na prawdzie, która jest fundamentem wolności. (…) To prawda jest fundamentem i od tej prawdy nigdy nie odstąpimy. O tę prawdę będziemy walczyć z taką determinacją z jaką walczyli Powstańcy Warszawscy.

2014-08-07 11:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sybiracka rocznica

Niedziela legnicka 8/2020, str. I

[ TEMATY ]

rocznica

II wojna światowa

deportacje

ZSRR

Ks. Piotr Nowosielski

Prezes Alfreda Demska z ziemią z Nowosybirska w gronie Sybiraczek

Prezes Alfreda Demska z ziemią z Nowosybirska w gronie Sybiraczek

W 80. rocznicę pierwszej wywózki Polaków na Sybir legnicka parafia Świętej Trójcy była jednym z miejsc, w którym Sybiracy spotkali się na modlitwie.

Mszy św. przewodniczył ks. prał. Andrzej Tracz, niedawno ustanowiony przez biskupa legnickiego nowym kapelanem Sybiraków po śp. ks. prał Władysławie Jóźkowie.
CZYTAJ DALEJ

Św. Melchiorze Grodziecki! Dlaczego oddałeś życie za wiarę?

Nigdy nie zastanawiałem się nad tym. Po prostu moja męczeńska śmierć była konsekwencją tego, że Bóg zawsze był moim przewodnikiem w życiu i oświecał mi drogę w przeżywaniu mojej wiary w Kościele katolickim. Być może sugerowało to już moje imię, które składa się z dwóch hebrajskich słów: melek i or. Pierwsze z nich znaczy „król”. Drugi zaś rzeczownik można oddać w języku polskim wyrazem „światło”. Melchior zatem znaczy „król światła”. Imię to można też tłumaczyć bardziej opisowo - „Bóg jest moją światłością”. Ta wersja bardziej mi odpowiada, ponieważ właściwie od najmłodszych lat starałem się żyć w blasku Bożej obecności, poświęcając Jego służbie całe moje życie. Urodziłem się kilkanaście lat przed końcem XVI wieku w Cieszynie. Rodzice wysłali mnie do jezuickiego kolegium w Wiedniu, gdzie byłem jednym z wyróżniających się uczniów. Zafascynowany duchowością tego zgromadzenia stałem się jego członkiem i odbyłem nowicjat w Brnie. Następnie nauczałem w innych jezuickich kolegiach, aby potem jeszcze bardziej pogłębić swoje wykształcenie przez studiowanie filozofii i teologii oraz języków obcych. Sporo podróżowałem. Jako kapłan pracowałem początkowo w Pradze. Tak się złożyło, że na rok przed moją męczeńską śmiercią wybuchła na tle religijnym (konfrontacja protestantyzmu z katolicyzmem) tzw. wojna trzydziestoletnia (1618-1648). Dlatego też zostałem wysłany przez moich przełożonych na front jako kapelan wojsk polskich i czeskich. W Koszycach na skutek knowań jednego z pastorów oskarżono mnie o zdradę na rzecz katolickiej Polski. Wraz z dwoma innymi księżmi poniosłem śmierć męczeńską za wiarę 7 września 1619 r. Oprawcy torturowali mnie, abym wyrzekł się swojej wierności Kościołowi katolickiemu. Ja jednak nie odstąpiłem od swojego wyznania. Szybko zaczęto oddawać mi kult na Słowacji, Węgrzech, Morawach i na Śląsku. Dopiero jednak na początku XX stulecia zaliczono mnie w poczet błogosławionych. Sługa Boży Jan Paweł II dziewięćdziesiąt lat później - w 1995 r. ogłosił mnie świętym. Bywam przedstawiany w ikonografii w szatach jezuickich i patronuję archidiecezji katowickiej. Na zakończenie pragnę życzyć wszystkim chrześcijanom, aby Bóg był zawsze dla nich światłem na mrocznych niekiedy drogach codziennego życia.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen. Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji

2026-09-07 19:04

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Mat.prasowy/Z okładki książki "O siłach zła"

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton J. Sheen

Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji. To właśnie tam rodziła się misyjna pasja abp. Fultona Sheena - wskazuje ks. Roger J. Landry, krajowy dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w USA. Amerykański hierarcha i jeden z pionierów ewangelizacji za pośrednictwem mediów 24 września zostanie ogłoszony błogosławionym.

Fulton Sheen kierował Papieskimi Dziełami Misyjnymi w Stanach Zjednoczonych w latach 1950-1966. Był cenionym kaznodzieją, autorem książek oraz osobowością radiową i telewizyjną. Zdaniem ks. Landry'ego źródła jego oddziaływania trzeba jednak szukać znacznie głębiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję