Reklama

Niedziela Kielecka

Smardzowicka Matka Różańca Świętego

Smardzowice w pobliżu Skały, położone na płaskowyżu nad Prądnikiem, rozsławił słynący łaskami Obraz Matki Bożej Różańcowej z ponad trzechsetletnią historią. Przed Maryją w cudownym wizerunku klękał sam król Stanisław August Poniatowski. Cuda i łaski zapisane na wielu kartach ksiąg i utrwalone na obrazach, są dowodem na szczególną opiekę Maryi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Źródła wskazują, że parafia w Smardzowicach (wcześniej Smarzowicach) istniała już w XIII wieku. W XVI wieku istniała przy parafii szkoła, którą opiekowali się proboszczowie. Zarządzał nią nauczyciel z tytułem rektora. Był tutaj także przytułek dla biednych. Pierwszy kościół drewniany pw. św. Małgorzaty spłonął. Drugi, trzynawowy wybudował właściciel Cianowic – Jan Cianowski, herbu Prus w 1571 roku.

Gwiazda Przewodnia ze Smardzowic

Reklama

Świątynię zdobiło pięć ołtarzy, wśród nich był ołtarz Matki Bożej Różańcowej z obrazem Matki Bożej w typie wschodnim. Obraz wymiarach 110 na 82 cm namalowano na trzech deskach. Przedstawia on Maryję jako Królową nieba i ziemi, w sukni czerwonej i niebieskim płaszczu, z koroną na skroniach i berłem w jednej dłoni. Maryja w ramionach trzyma Dziecię Jezus, które ma w ręku książeczkę (Ewangelię). Na prawym ramieniu Maryi widnieje gwiazda. Ludzie zawsze łączyli ten znak jako symbol Maryi Gwiazdy Przewodniej w życiu człowieka i Gwiazdy Nadziei w każdym nieszczęściu. Dawnej wizerunek zdobiły haftowane suknie, po konserwacji przeprowadzonej w l. 1959-1961 w Krakowie suknie zdjęto. Powstanie obrazu datowane jest na wiek XVI. Jednak przy okazji prac konserwatorskich odkryto, że niektóre elementy malowidła wskazują na jego powstanie w końcu XV wieku. Obraz ofiarowała do kościoła Bąkowa – żona administratora zamku ojcowskiego między 1635-1639. Początkowo był on w ołtarzu północnym. W tym czasie pojawiły się przy obrazie dziękczynne wota. Wizerunek jeszcze bardziej był czczony od II połowy XVII wieku, kiedy przez kraj przetaczały się szwedzkie wojska. Opiece Matce Bożej przypisywana była obrona klasztoru na Jasnej Górze. W czasie potopu w 1656 r. kościół mocno ucierpiał, ograbiony przez wojska Kozaków i Mołdawian. Świątynię uratował od ruiny ks. Warzyniec Rompalski, proboszcz parafii w l. 1731-1748, który przeprowadził w niej prace remontowe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z wielkim kultem Matki Bożej należy wiązać powstanie w Smardzowicach Bractwa Różańcowego w 1675 r., którego zadaniem była opieka nad słynącym łaskami obrazem, umieszczonym w ołtarzu różańcowym. W specjalnej Księdze Bractwa „Jura et munimenta” spisywanej do 1810 r. umieszczono wszystkie cudowne łaski, jakie czciciele Maryi otrzymywali w tym miejscu. Zostało zapisanych 37 faktów uznanych za nadzwyczajne, dotyczące uzdrowień, a nawet przywrócenia życia. Czciciele dziękowali Maryi za uzdrowienia i otrzymane potomstwo, wyzwolenie z niewoli tatarskiej. W księdze tej figurują także nazwiska zacnych rodów, jak Łubieńcy, Korycińscy, Załuscy.

Kult rozwijał się

Reklama

W 1731 r. na prośbę ks. Rompalskiego przybył do Smardzowic notariusz apostolski i wysłuchał wszystkich świadectw mieszkańców składanych pod przysięgą. Proboszcz, widząc wielki kult Madonny, przeniósł obraz do głównego ołtarza. Zlecił także namalowanie na ścianach ilustracji przedstawiających najważniejsze cuda. Podczas wizytacji bp Kunicki w 1727 r. napisał: „Ołtarz Matki Bożej Dziewicy łaskami słynący”, a ks. Ptaszyński wizytator w 1783 r. określił wizerunek jako „obraz Najświętszej Maryi łaskami słynący”. Do sanktuarium przybył również sam król Stanisław August Poniatowski i pokłonił się Maryi. Ślad po jego wizycie w postaci obszernego wpisu w księdze przechowywany jest po dzień dzisiejszy jako szczególna pamiątka. Kult obrazu w Smardzowicach nie osłabł podczas zaborów i wojen. Przeciwnie, kolejni proboszczowie – wielcy czciciele z gorliwością kształtowali pobożność maryjną w parafii, otaczając obraz opieką. Staraniem księży wydrukowano w czasie zaborów specjalne obrazki z wizerunkiem Matki Bożej Smardzowickiej i rozprowadzano po różnych zakątkach. W świątyni zawieszono cztery obrazy ukazujące cuda, jakie dokonały się za przyczyną Matki Bożej. Przedstawiają przywrócenie do życia dziecka, które utonęło, wybawienie z niewoli tatarskiej, uzdrowienie kulawego oraz przywrócenie wzroku niewidomemu. Obecnie obrazy te znajdują się w kruchcie kościoła.

Z czasem zaczęto myśleć poważnie o budowie nowej świątyni. Prace rozpoczęto po uzyskaniu pozwolenia wydanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych 3 kwietnia 1907 roku. Wybuch I wojny światowej i działania wojenne w tym rejonie znacznie utrudniały prace. Jednak już jesienią 1918 r. udało się w częściowo ukończonej świątyni sprawować nabożeństwa

Cudowny obraz przeniesiono do nowej neogotyckiej świątyni w 1922 roku. Rok później ks. proboszcz Cichoń zapoczątkował nową księgę „Cuda i łaski”. Wieżę kościoła ukończono w 1940 roku. Stary kościół został sprzedany i przeniesiony do nowej powstałej parafii w Mostku, gdzie służy wiernym do dziś.

Korony dla Matki Bożej

Reklama

Dzięki staraniom proboszcza ks. inf. Władysława Padacza, 27 sierpnia 1972 roku odbyła uroczystość koronacji obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Od tych historycznych chwil mięło już 42 lata. W pamięci parafian, ale i blisko 40 tys. wiernych pątników pozostanie dzień uroczystości. Wielkiemu świętu przewodniczył kard. Karol Wojtyła – ówczesny metropolita krakowski. Homilię wygłosił prymas kard. Stefan Wyszyński. Przy ołtarzu zgromadziło się ponad 20 biskupów z biskupami Janem Jaroszewiczem i Janem Gurdą z diecezji kieleckiej. Kard. Wyszyński nałożył na skronie Maryi i Dzieciątka złote korony. „Jak tu, na ziemi, naszymi rękami koronujemy Cię, Jezu Chryste, tak niech zasłużymy u Ciebie na koronę chwały w niebie. Jak tu, na ziemi, naszymi rękami koronujemy Ciebie, Święta Boża Rodzicielko, tak przez Ciebie niech zasłużymy u Twojego Syna, Jezusa Chrystusa na koronę chwały w niebie” – mówił Prymas. W 1982 r. prymas kard. Józef Glemp zezwolił, by główną patronką parafii była Matka Boża Różańcowa, drugą zaś św. Małgorzata.

Niedługo parafianie cieszyli się z ukoronowanego wizerunku. Korony stały się łupem złodziei. Udało się je odzyskać w 1986 roku. Umieszczono je w gablocie nad chrzcielnicą. Obraz został ponownie koronowany staraniem bp. Stanisława Szymeckiego i ks. kan. Piotra Bugaja (ówczesnego proboszcza) w październiku 1986 roku.

Podniosłe wydarzenie koronacji przypomniane było w 40-lecie koronacji przez uroczystości i misje święte przygotowywane przez wielkiego czciciela Matki Bożej Smardzowickiej i wieloletniego kustosza i czciciela Maryi śp. ks. kan. Bogusława Bodzionego, będące okazją do ożywienia kultu i odnowienia życia duchowego w parafii.

Maryja zna nasze troski

Reklama

Obecny proboszcz i kustosz sanktuarium ks. dr Grzegorz Kaliszewski od początku pragnie kontynuować pracę poprzedników. Pomagają mu w posłudze ks. wikariusz Michał Kościański i emerytowany ks. kan. Piotr Bugaj. Podkreśla, że bardzo ważne w pielęgnowaniu tego kultu jest dzieło kół różańcowych, które w Smardzowicach mają swoją wieloletnią tradycję. W parafii działa dwanaście kół, również dziecięce i męskie. W pierwszą niedzielę miesiąca sprawowana jest dla nich specjalna Msza św. Po niej zelatorzy kół otrzymują indywidualne błogosławieństwo i następuje zmiana tajemnic różańcowych wraz z intencjami Kościoła na kolejny miesiąc. Członkinie kół zawsze obecne są na ważnych uroczystościach religijnych w strojach regionalnych. – To także element tradycji i tożsamości tego sanktuarium – zaznacza ks. Kaliszewski. Od początku czyni starania o wizerunek świątyni. W perspektywie jest wymiana ołtarza głównego, który będzie ilustrowany płaskorzeźbami dwudziestu tajemnic z życia Maryi. Trwają również prace nad przygotowaniem ocieplenia stropu, by zimą w kościele było cieplej. Ukończono już remont zakrystii. W niedalekiej przyszłości planowane jest również zrobienie ogrzewania w Kościele. – Dziękuję moim kochanym parafianom za piękną współpracę i wielką życzliwość – mówi ks. Kaliszewski. Od nowego roku, dzięki dobrej iluminacji na zewnątrz kościół jest widoczny z daleka. Kard. Stanisław Dziwisz żartował w rozmowie z Proboszczem, że „jest nawet widoczny z jego mieszkania w Krakowie”. Najważniejsza jest jednak strona duszpasterska, która ma odpowiadać oczekiwaniu i potrzebom duchowym przybywających tutaj ludzi. Co niedziela przed Mszą św. w sanktuarium sprawowane są Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. Odmawiany jest zawsze Różaniec. Bardzo dużą popularnością cieszą się nabożeństwa fatimskie. Parafianie pokochali również Nabożeństwo do Matki Bożej Smardzowickiej, odprawiane co środa po Mszy św. o godz. 18. Śpiewają na nim pieśń „Smardzowicka Matko Różańca Świętego”. – Kiedy w listopadzie ubiegłego roku zostałem proboszczem, gromadziło się na nim kilkanaście osób. Dzisiaj przychodzi ich blisko dwieście! Kilka osób przyjeżdża regularnie nawet spoza parafii. Zawsze staram się mówić podczas tej Mszy św. kazanie, w którym odwołuję się do bieżących wydarzeń i historii związanych z obrazem. Podkreślam, że Maryja słucha próśb wiernych, wie, jakie mają problemy, troski, i przedstawia je Bogu. Mam na to dowody. W lutym jedna z parafianek poprosiła mnie z płaczem o modlitwę za umierającą matkę. Starałem się pamiętać o tej intencji. Ilekroć klękałem przed obrazem, powierzałem tę chorą osobę i jej bliskich. Po trzech miesiącach ta sama kobieta przyszła podziękować za dar modlitwy. Powiedziała: „Przekonałam się, że modlitwa ma sens”. Mama jej żyje i jest z nią w domu – opowiada ks. Grzegorz. Niedawno gościli w sanktuarium pielgrzymi z Zabrza. Sprawowaliśmy dla nich Mszę św. Przed obrazem powierzyli Maryi swoje intencje i prośby. Będziemy o nich pamiętać podczas nabożeństwa – zapewnia Proboszcz.

Ostatnio w specjalnej księdze złożyła podziękowania za dar życia syna i przywrócone mu zdrowie pani Joanna, która od kilkunastu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Przyznaje, że kiedyś modliła się przed obrazem, błagając Maryję o zdrowie dla syna. Jej prośba została wysłuchana.

– Widziałem także konkretne przemiany duchowe, jakie nastąpiły za pośrednictwem Maryi. Parafianin, który nie miał wiele wspólnego z Kościołem, po uczestniczeniu w środowym Nabożeństwie do Matki Bożej Smardzowickiej, przyznał mi niedawno, że pragnie zmienić swoje życie. To są te cuda duchowe, które dokonują się cały czas. Dlatego przybywają tutaj różni pielgrzymi, ludzie spoza parafii. Gdziekolwiek jestem, staram się przybliżać historię tego sanktuarium i rozsławiać Matkę Bożą ze Smardzowic. Serdecznie zapraszam wszystkich do pięknego, łaskami słynącego Sanktuarium w Smardzowicach – mówi ks. Kaliszewski.

2014-08-21 13:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy katolicy muszą wierzyć, że Matka Boża naprawdę objawiła się w Fatimie?

[ TEMATY ]

Matka Boża

objawienia

Karol Porwich/Niedziela

Nie do końca. Katolicy są zobligowani do tego, aby wierzyć i uznawać wszystkie ogólne i publiczne objawienia, nie są jednak winni grzechu, jeśli nie do końca wierzą w poszczególne prywatne objawienia, nawet wówczas, kiedy rzeczywiście miały one miejsce. Jeśli uznacie, że dowody na poszczególne objawienia są nieprzekonujące oraz nie są potwierdzone przez Kościół, nie musicie w nie wierzyć. Właściwie nawet nie powinniście wówczas wierzyć, bo wyrządzalibyście sobie krzywdę, gdybyście wierzyli w coś, co według was nie miało miejsca.

Objawienia Maryjne czy też objawienia świętych są przykładami na to, co nazywamy objawieniami prywatnymi. Są one prywatnie dane poszczególnym osobom. Ogólne, czy też publiczne, objawienia zostały dane całemu Kościołowi – są one opisane w Piśmie Świętym i uświęcone Tradycją – zakończyły się wraz ze śmiercią ostatniego apostoła. Ogólne objawienia dotyczą wszystkich chrześcijan, natomiast prywatne dotyczą tylko tych osób, którym zostały dane. Jeśli kiedykolwiek otrzymacie prywatne objawienie, co do którego będzie pewność, że pochodziło ono od Boga lub od jednego ze świętych działających w Jego imieniu, będziecie mieli obowiązek w swoim sumieniu uznać jego autentyczność i działać zgodnie z jego przesłaniem. Jednak jeśli ktoś inny twierdzi, że doświadczył objawienia, nie musicie w nie wierzyć – nawet jeśli wygląda na autentyczne.
CZYTAJ DALEJ

Helena Kmieć. Dziewczyna, która stała się wzorem

2026-01-24 09:58

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Fundacja Heleny Kmieć

24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.

Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
CZYTAJ DALEJ

Australian Open - Świątek z awansem do 1/8 finału

2026-01-24 11:50

PAP/EPA/JAMES ROSS

Iga Świątek wygrała z rozstawioną z numerem 31. Rosjanką Anną Kalinską 6:1, 1:6, 6:1 w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. W poniedziałek wiceliderka światowego rankingu tenisistek zmierzy się z Australijką Maddison Inglis.

Świątek w pierwszej rundzie wygrała z Chinką Yue Yuan 7:6 (7-5), 6:3, a w drugiej z Czeszką Marie Bouzkovą 6:2, 6:3. Z Kalinską mierzyła się po raz czwarty i odniosła trzecie zwycięstwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję