Reklama

Niedziela Lubelska

Ratunek u Matki

W Wąwolnicy odbyły się uroczystości z okazji 39. rocznicy koronacji cudownej figury Matki Bożej Kębelskiej. Mimo deszczowej pogody 2 i 3 września sanktuarium nawiedziły tysiące pielgrzymów.

Niedziela lubelska 37/2017, str. 1

[ TEMATY ]

rocznica

koronacja

Paweł Wysoki

Procesja z figurą Matki Bożej Kębelskiej

Procesja z figurą Matki Bożej Kębelskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maryjne święto w miejscu od wieków naznaczonym cudowną obecnością Matki Bożej co roku w pierwszą sobotę i niedzielę września gromadzi pielgrzymów z diecezji i Polski.

Wielu z nich przybywa do Maryi w pieszych pielgrzymkach parafialnych, które mają nawet po kilkaset osób. Jedną z najliczniejszych w tym roku była grupa z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Świdniku, która liczyła ponad 700 osób. Dodatkowo kilkadziesiąt osób z tej parafii przyjechało do Wąwolnicy na rowerach. Wraz z nimi w sobotę w sanktuarium stawiło się kilka tysięcy pielgrzymów; podobnie było w niedzielę. W strugach deszczu kolejne tysiące wiernych niosło swoje podziękowania i prośby do Kębelskiej Pani. Dziękując za tak liczną obecność, ks. Jerzy Ważny, kustosz sanktuarium, podkreślał, że „deszcz jest znakiem wzrostu w wierze, w miłości Boga i bliźniego”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Noc pełna światła

Reklama

W pierwszym dniu maryjnego święta pielgrzymi wraz z biskupami Mieczysławem Cisło i Arturem Mizińskim uczestniczyli w licznych nabożeństwach. – Maryja nie zatrzymuje naszego wzroku na sobie; kieruje nasz wzrok na Jezusa. To jest widoczne zarówno w ikonie Matki Bożej Jasnogórskiej, jak i figurze Matki Bożej Kębelskiej. Zawierzmy swoje trudne sprawy Maryi z nadzieją, że zbierze nasze modlitwy i przedstawi je swojemu Synowi – mówił bp Cisło. Po wieczornej Eucharystii w bazylice uwielbienie poprowadził zespół Guadalupe. – Dziękowaliśmy Maryi za Jej obecność w naszym życiu oraz polecaliśmy Jej wstawiennictwu nasze rodziny i naród. Wiele emocji wzbudził występ najmłodszych członków Rodzin Guadalupiańskich, których radość udzieliła się nawet najbardziej zmęczonym pielgrzymom – mówiła Agnieszka Marek. W łączności z Jasną Górą bp Artur Miziński poprowadził apel i zawierzył Kębelskiej Pani przyszłość naszej ojczyzny, „aby wspólne dobro mogło być w Polsce budowane w oparciu o wartości chrześcijańskie”. Polecił Jej uczniów i nauczycieli, którzy rozpoczęli rok szkolny oraz chorych i cierpiących, aby potrafili złączyć swoje cierpienie z krzyżem Chrystusa i ofiarować je jako wynagrodzenie za grzechy tych, którzy naruszają Boże prawo.

– Po apelu wyruszyliśmy do Kębła w procesji światła ze śpiewem i modlitwą różańcową na ustach, by uczestniczyć w Mszy św. w miejscu cudownego zdarzenia – relacjonowała Agnieszka Marek. – Mimo późnej pory i niepewnej pogody przy kaplicy zgromadziły się rzesze pątników. W homilii usłyszeliśmy o szczególnych znakach obecności Maryi, jakimi są jej objawienia w sanktuariach na całym świecie. Bp Artur przypominał, że wezwanie do nawrócenia i gorliwej modlitwy, jakie Maryja skierowała do ludzkości w Fatimie czy Gietrzwałdzie, jest ciągle aktualne. Prosił, by znaleźć czas na szczegółowy rachunek sumienia z wierności Bogu i prosić Maryję, żeby nauczyła nas, jak żyć Ewangelią i nieść innym Chrystusa tak jak Ona. Po pasterskim błogosławieństwie udaliśmy się w różańcowej procesji światła do bazyliki, a następnie, pokrzepieni spotkaniem z Chrystusem i Jego Matką, wróciliśmy do domów napełnieni entuzjazmem i chęcią wypełniania orędzia Maryi każdego dnia – dzieliła się pani Agnieszka, która pielgrzymowała do Wąwolnicy z Puław.

Obecność Maryi

Reklama

Centralnym wydarzeniem była Msza św. pontyfikalna celebrowana w niedzielę przy ołtarzu polowym na pl. Różańcowym. Pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy z Siedlec sprawowali ją biskupi: Stanisław Budzik, Mieczysław Cisło i Artur Miziński. Jak w powitaniu przypomniał Metropolita Lubelski, deszcz – znak Bożego błogosławieństwa – towarzyszył również uroczystości koronacji figury Matki Bożej, która odbyła się 39 lat temu. Przez ten akt Wąwolnica dołączyła do licznych miejsc, w których Kościół przez nałożenie koron potwierdza cudowną obecność Maryi wśród wiernych.

Abp Budzik zachęcał zgromadzonych, by od Matki Bożej uczyć się otwartości na słowa Chrystusa i natchnienia Ducha Świętego oraz ufnego pełnienia woli Bożej.

W homilii bp Kazimierz Gurda zwrócił uwagę, że historia Kościoła w sposób szczególny jest naznaczona obecnością Maryi. – Obecność Maryi w życiu tych, którzy wierzą w Jej Syna, nie jest czymś dziwnym ani zaskakującym. Była przecież obecna wraz z Apostołami w Wieczerniku, gdzie dodawała im odwagi. Po Wniebowzięciu obecność Matki Bożej w Kościele rozciągnęła się na cały świat i całą historię. Dowodem na tę matczyną troskę jest to wąwolnickie sanktuarium, w którym po dziś dzień dzieją się za Jej wstawiennictwem cuda – mówił gość z Siedlec, podkreślając, że „nie można zrozumieć Maryi bez Jej związku z Jezusem”. Przypomniał wezwanie Maryi do pokuty, nawrócenia i modlitwy różańcowej, które kierowane jest do poszczególnych osób, jak i całych narodów. – Prośba Maryi z Gietrzwałdu i Fatimy jest wciąż aktualna. Dziś, gdy świat zagrożony jest terrorem i wojną, gdy w naszej ojczyźnie tak wiele nienawiści, kłótni i podziałów, trzeba nam zwracać się do Maryi. Modlitwa różańcowa to sposób, jaki dała nam Matka Boża, by wyjednać pokój – podkreślał. Biskup siedlecki zachęcał do praktykowania modlitwy różańcowej w rodzinach oraz tworzenia w parafiach kół Żywego Różańca. Zapewniał, że u Maryi możemy napełnić nasze serca mądrością, która nie jest oparta na zawodnej ludzkiej kalkulacji, ale pochodzi od samego Boga.

Zgodnie z tradycją, przed zakończeniem Liturgii i odprowadzeniem cudownej figury Matki Bożej do kaplicy zamkowej, ks. Jerzy Ważny poinformował zgromadzonych o nowych wpisach do „Księgi Łask”. W ciągu roku znalazło się w niej 11 udokumentowanych cudów, m.in. uzdrowienia i dar macierzyństwa. Radością odzyskanego za sprawą Matki Bożej zdrowia podzieliła się pani Oliwia. Kobieta w styczniu br. poważnie zachorowała. W okolicach kręgosłupa szyjnego wyrósł jej guz, który uniemożliwiał normalne życie. Ratunkiem stała się Wąwolnica. – Po 20 minutach modlitwy z ks. Janem Pęziołem okazało się, że nie ma guza. Do tej pory nie mam żadnych problemów z kręgosłupem. Nawróciłam się. Jeśli ktoś ma wątpliwości, proszę wziąć do ręki różaniec i modlić się, iść do spowiedzi. Gdy się nawrócimy, otrzymamy wszystko, o co poprosimy. Dziękuję Matce Bożej za łaski, którymi mnie obdarzyła – mówiła uzdrowiona kobieta.

2017-09-06 12:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejna rocznica

Już 14 lat minęło od wizyty Jana Pawła II w Sosnowcu. Jak co roku, by uczcić to wydarzenie, 16 czerwca na placu Papieskim odbyły się uroczystości dziękczynne

Czternaście lat temu mieliśmy szczęście gościć wśród nas wielkiego świętego - Papieża Polaka. Ten człowiek głęboko zanurzony w kontakcie z Panem Bogiem to prawdziwy świadek wiary i Ewangelii. Możemy sami potwierdzić, że jego słowa i modlitwa potrafiły przemieniać oblicze naszej ziemi. Chętnie wracamy do tamtych wydarzeń, a ufając w prawdę o świętych obcowaniu, wciąż prosimy bł. Jana Pawła II o wstawiennictwo i pomoc dla nas. W przededniu uroczystości św. Brata Alberta Chmielowskiego - głównego patrona naszej diecezji - zgromadziliśmy się, by nie tylko wspominać historyczną chwilę pielgrzymowania Ojca Świętego Jana Pawła II do naszej diecezji, ale także by za jego przyczyną zanosić gorące modlitwy do Pana Boga - powiedział podczas uroczystości 16 czerwca br. na placu Papieskim bp Grzegorz Kaszak. Uroczystości dziękczynne rozpoczął koncert Orkiestry Miejskiej z Dąbrowy Górniczej. Po koncercie, o godz. 16 była sprawowana Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Kaszaka. Kazanie wygłosił ks. inf. Janusz Bielański, który w latach 1983-2007 był proboszczem katedry na Wawelu. Zetknął się z ks. Karolem Wojtyłą już w czasach niższego seminarium. Tam jednym z jego profesorów był przyszły papież. Z jego rąk przyjął w 1964 r. święcenia kapłańskie i jemu podlegał, służąc w kolejnych parafiach. Po wyborze na Stolicę Piotrową, ks. Bielański spotykał się z Janem Pawłem II w Rzymie oraz podczas pielgrzymek do Polski, przede wszystkim w katedrze na Wawelu. Szczególnym wspomnieniem ks. Bielańskiego jest przeżycie z pielgrzymki w 2002 r., kiedy to w wawelskiej katedrze towarzyszył modlącemu się Papieżowi. Kapłan podkreślił w kazaniu, że zapamiętał głęboką więź jaka łączyła Jana Pawła II ze św. Stanisławem. - Widziałem, jak przychodził do katedry, jak się modlił, jak klęczał wpatrzony w konfesję. Przychodził tu w momentach uroczystych, ale też sam, prywatnie, by się modlić. Modlił się, dumał, trzymał się za głowę. Odnosiłem wrażenie, że on ze świętym rozmawia tak jak się rozmawia z przyjacielem. Uczmy się tej modlitwy od Jana Pawła II - zaapelował ks. Bielański.
CZYTAJ DALEJ

Chrystus prowadzi lud Boży ku odpoczynkowi, który pochodzi od Ojca

2026-08-16 09:20

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł z kolei mówi o pysze, która rozrywa wspólnotę, i odwołuje się do zasady „nie ponad to, co napisane”. Pismo wyznacza miarę dla myślenia i oceniania. Kiedy wspólnota tę miarę traci, rodzi się wyniosłość. Grecki czasownik physioun opisuje nadęcie, które żyje pozorem wielkości. Na to nadęcie Apostoł ma jedno pytanie, zadane z rozbrajającą prostotą: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” To pytanie prowadzi do samego serca wiary. Wszystko jest darem. Nie przypadkiem Augustyn uczynił z niego jeden ze swoich ulubionych wersetów w sporze o łaskę. Kto pojął, że wszystko otrzymał, ten nie ma się już czym chlubić poza Dawcą. Ironia środkowej części tekstu ma cel leczniczy. Koryntianie zachowują się, jakby już doszli do królowania. Tymczasem droga apostoła prowadzi przez uniżenie, trud i wzgardę. Paweł sięga po obraz widowiska, greckiego theatron. Apostołowie są jak skazańcy wystawieni na pokaz światu, aniołom i ludziom. Obraz był aż nadto czytelny w świecie rzymskich aren, gdzie skazanych „na śmierć” (epithanatioi) wyprowadzano na koniec igrzysk. Tak odsłania się logika krzyża. Głosiciel Ewangelii niesie Pana ukrzyżowanego. Dlatego spotyka głód, pragnienie, poniżenie i ciężką pracę, a odpowiada błogosławieństwem, cierpliwością i łagodnym słowem.
CZYTAJ DALEJ

Krzyże, święci i Matka Boża. Chrześcijańskie symbole w herbach znanych klubów piłkarskich

2026-09-05 19:50

[ TEMATY ]

piłka nożna

symbole religijne

Adobe Stock

Krzyż św. Jerzego w FC Barcelona, Madonna w Sporting Braga i wiele innych: na koszulkach niektórych znanych na całym świecie klubów piłkarskich kryją się symbole chrześcijańskie. Często jednak są one ledwo zauważalne. Kto myśli o koszulkach piłkarskich, ma bowiem na myśli logo sponsorów i dostawców sprzętu sportowego, przez co symbolika religijna często pozostaje nieco w cieniu.

W lewym górnym rogu prawdopodobnie najsłynniejszego herbu klubowego na świecie, należącego do FC Barcelona, znajduje się czerwony krzyż na białym tle. Jest to krzyż św. Jerzego, po katalońsku Creu de Sant Jordi. Sam klub wyjaśnia jego znaczenie w następujący sposób: krzyż symbolizuje patrona Katalonii i znajduje się również w herbie miasta Barcelony. W obecnej formie herb Barcy pochodzi z 1910 roku. Dzięki temu wielu piłkarzy, w tym Lionel Messi, Diego Maradona, Ronaldinho, Thierry Henry, Luís Figo, Xavi Alonso czy Robert Lewandowski, nosiło na piersi tradycyjny symbol świętego. I to pomimo tego, że dziś jest on rozumiany inaczej, mianowicie jako symbol Barcelony i Katalonii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję