To było inne dzieciństwo. Sporo się biegało, grało w piłkę, mało przebywało w domu. Chyba żeby odrobić lekcje albo pomóc mamie. Tak pamięta to także Filip Łobodziński, „Duduś” z „Podróży za jeden uśmiech” sprzed lat, autor wprowadzenia do albumu „Dzieci w PRL-u”, na który składają się dużej urody fotografie dziecięcego świata z czasów PRL-u Wiesława Mariusza Zielińskiego. We wspomnieniach Łobodzińskiego, ale i na zdjęciach Zielińskiego nie ma nostalgii za PRL-em. Był zły, a my wszyscy byliśmy obywatelami gorszych kategorii; zaopatrzeni w towary słabej jakości, często wegetowaliśmy – zastrzega „Duduś”. Nie wiedzieliśmy, że może być inaczej, nie tylko za naszego życia, ale w ogóle. Dzisiejsze dzieci – uważa – mogłyby pozazdrościć dzieciom z jego pokolenia wyobraźni i radości z rzeczy, które dziś są nieatrakcyjne, banalne albo wręcz egzotyczne. Pewnie gdyby wrzuciło się je w miejsce, gdzie nie ma kompa, telewizji i tabletów, szybko zaadoptowałyby się. Wszak – jak uważa Łobodziński – dzieci mają łby nie od parady.
Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.
Dwie osoby zginęły, a około 40 zostało rannych w piątek w centrum Mediolanu w wypadku tramwaju, który wykoleił się i przy dużej prędkości uderzył w budynek - to najnowszy bilans podany przez burmistrza miasta Giuseppe Salę za ekipami ratowniczymi.
Do wypadku doszło po południu na jednej z centralnych ulic w stolicy Lombardii, Viale Vittorio Veneto. Tramwaj wypadając z torów uderzył w kamienicę. Zginął pieszy, potrącony przez pojazd, a także jeden z pasażerów. Ranni to osoby, które jechały zatłoczonym tramwajem.
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc
Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach
i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze,
że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie
mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że
akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko
na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end.
Wychowali ją dziadkowie.
WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.