Reklama

Niedziela w Warszawie

Naładowani na Maxa

„Przyjdę do Was w Moim Duchu” – to hasło tegorocznego Max Festiwalu, czyli spotkania młodych, którzy końcówkę wakacji spędzili w Niepokalanowie

Niedziela warszawska 35/2018, str. V

[ TEMATY ]

młodzi

Artur Stelmasiak

W Max Festiwalu uczestniczy kolejne pokolenie młodych ludzi

W Max Festiwalu uczestniczy kolejne pokolenie młodych ludzi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tych wyjątkowych rekolekcjach wzięła udział ponad setka młodych z całej Polski. To świetny sposób, by dobrze zakończyć wakacje. – To jest nasze wyjście do młodych, by obudzić w nich wiarę oraz rozwinąć relację z Jezusem i Matką Bożą – mówi o. Sylwester Maria Gąglewski, organizator Max Festiwalu.

Niemal każdy, kto przyjeżdża na Max Festiwal nie wyjeżdża taki sam. Niepokalana dokonuje w tym czasie prawdziwych cudów w sercach młodych osób i dlatego chcą tu wracać każdego roku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Już od pięciu lat przyjeżdżam na Max Festiwal każdego roku. Niepokalanów ma coś takiego, że jak człowiek raz rozsmakuje się w tym miejscu, to zawsze chce wracać. Jestem w tym miejscu średnio co miesiąc, a czasem nawet częściej – mówi Marcin Zieliński z Kalisza.

Całość została zorganizowana jest w duchu franciszkańskim i duchu św. Maksymiliana. – Choć tematem wiodącym spotkania jest Duch Święty, to tradycyjnie mówimy wiele o Maryi. Pokazujemy młodym, że im bardziej otworzą się na Matkę Bożą i pozwolą się Jej prowadzić, tym bardziej będziemy podatni na działanie Ducha Świętego. Matka Boża uzdatnia człowieka, by Duch Święty mógł przez niego działać – podkreśla o. Gąglewski.

Podczas pięciodniowych rekolekcji było wiele czasu na wspólną modlitwę, zabawę, koncerty i filmy. Nieodłącznym elementem są także goście. W tym roku młodzi spotkali się m. in. z Wojciechem Modestem Amaro i Adamem Woronowiczem. Niemal wszystkie koszty przedsięwzięcia pokrywa Zakon Franciszkanów, uczestnicy płacą jedynie symboliczne 50 zł za pięć dni pobytu i wyżywienie. – Chcemy, by nasze spotkanie było dostępne nawet dla tych, którzy nie mają zbyt wiele pieniędzy – tłumaczy o. Gąglewski.

Max Festiwal jest jedną z propozycji Ojców Franciszkanów Konwentualnych, by przyciągnąć młodych. Ale po wielu latach ma też w swoim gronie dorosłych zwolenników, którzy nie wyobrażają sobie końca wakacji bez kilkudniowego pobytu w Niepokalanowie. – Każdy potrzebuje odpoczynku od swojej codzienności. Ja jestem wychowanką Max Festiwali, bo byłam tu 10 lat temu na pierwszym spotkaniu – mówi Justyna Mućko, która przyjechała z okolic Mińska Mazowieckiego. – Jestem nauczycielem, a zaraz zaczyna się rok szkolny. Max Festiwal to dla nas wszystkich okazja, by duchowo naładować swoje akumulatory. Jak zwykle mogłam je naładować na maxa, bo Niepokalanów jest moim duchowym domem.

2018-08-28 12:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzież nie może żyć bez Eucharystii

Niedziela toruńska 32/2017, str. 1, 4-5

[ TEMATY ]

młodzi

dni młodych

Dni w diecezjach

Renata Czerwińska/Katolicki Toruń

Dla wielu młodych uczestnictwo w rekolekcjach w Hartowcu sprawiło, że ich wiara na nowo ożyła i pogłębiła się

Dla wielu młodych uczestnictwo w rekolekcjach w Hartowcu sprawiło, że ich wiara na nowo ożyła i pogłębiła się

„Nie możemy żyć bez Eucharystii” to hasło tegorocznych Diecezjalnych Dni Młodzieży, które odbyły się po raz czwarty w Hartowcu. DDM w naszej diecezji organizowane są w formule zbliżonej do wyjazdowych rekolekcji, połączonych ze wspólną zabawą na koncertach i warsztatach tanecznych. Ich celem jest pogłębienie relacji z Jezusem. Są również okazją do wspólnego przeżywania wiary i dzielenia się radościami i problemami z ludźmi w tym samym wieku, którzy przeżywają podobne doświadczenia

Można powiedzieć, że mimo iż Dni Młodzieży odbyły się w dniach 20-23 lipca, to przeżywaliśmy w ich trakcie 3 dni okresu Wielkiej Nocy. W czwartek miał miejsce obrzęd obmycia nóg, w piątek adoracja krzyża, w nocy z soboty na niedzielę exodus – symboliczne wyjście z niewoli egipskiej, które dla nas przyjęło formę przejścia dookoła jeziora. Przed przemarszem jedliśmy przaśny chleb oraz piliśmy gorzkie zioła, aby doświadczyć choć w niewielkim stopniu tego, czego doświadczał naród wybrany. W trakcie wędrówki czytaliśmy Słowo Boże z liturgii Wielkiej Soboty. O północy odbyła się Msza św.
CZYTAJ DALEJ

Rady Niepokalanej z Gietrzwałdu przekazane podczas objawień w 1877 r. - do dziś aktualne

2026-05-28 21:12

[ TEMATY ]

Gietrzwałd

Archidiecezja Warmińska

Naśladowanie cnót Maryi stanowi istotę prawdziwej doskonałości i świętości. W tym właśnie tkwi sedno nabożeństwa do Niej: Maryja jest odwieczną Zwyciężczynią szatana, Niewiastą obleczoną w blask niezrównanych cnót i zwierciadłem najwyższej sprawiedliwości. Najwięksi czciciele Maryi wskazują nam praktyki duchowe do pogłębienia tej relacji: codzienne modlitwy i medytacje nad Jej cnotami. W granicach moich możliwości chciałem ofiarować Jej czcicielom zbiór tekstów inspirujących do rozważań i medytacji, aby łatwiej było nam trwać w bliskości Tej, która w Gietrzwałdzie raczyła przemówić do nas tak łaskawie.

Fragment książki Modlitewnik gietrzwałdzki, do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję