Reklama

Niedziela Łódzka

Droga Światła

Niedziela łódzka 18/2019, str. 3

[ TEMATY ]

Droga Światła

Ks. Paweł Kłys

Razem głosili Zmartwychwstanie na ulicach miasta

Razem głosili Zmartwychwstanie na ulicach miasta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ta Droga Światła w tym roku nie może nie mieć przed oczami tego, co się stało na Sri Lance. W poranek wielkanocny nasłuchiwałem wiadomości i zaraz w pierwszej rozmowie usłyszałem, że zamachowcy uderzyli w różne kościoły, nie tylko Kościół katolicki, ale także inne Kościoły. Poginęli nasi bracia, po prostu chrześcijanie. Więc na naszych oczach dokonuje się kolejny akt tego, co nazywamy od jakiegoś czasu ekumenizmem męczenników. Kiedy ktoś zabija chrześcijan, to nie pyta ich o to, czy są katolikami, czy są prawosławni, czy są ewangelikami. Nikt takich pytań nie stawia. Pytanie jest: Czy ty jesteś chrześcijaninem? – mówił metropolita łódzki na rozpoczęcie drugiej już w historii naszego miasta Ekumenicznej Drogi Światła, która miała miejsce w pierwszy wtorek po Wielkiej Nocy.

Reklama

Ks. Jan Twardowski określił kiedyś Drogę Krzyżową jako czternaście stacji smutnych i jedną wesołą. Droga Światła jest rozważaniem tej właśnie ostatniej radosnej stacji Zmartwychwstania i obejmuje spotkania Jezusa z Jego uczniami, które później nastąpiły. To właśnie Zmartwychwstanie jest tym, co wspólne dla wszystkich Jego uczniów niezależnie od wyznania. Na Drodze Światła wiodącej od kościoła ewangelicko-reformowanego przez katedrę św. Stanisława Kostki do kościoła ewangelicko-augsburskiego wokół Paschału i Ewangeliarza zgromadzili się członkowie różnych wspólnot. Ewangeliarz w uroczystej procesji nieśli najpierw biskupi, następnie kapłani poszczególnych obrządków, franciszkańscy klerycy, przedstawiciele wspólnoty Chemin Neuf, mężczyzn, kobiet, młodzieży, Rycerze Kolumba. Wspólną drogę wypełniał śpiew pieśni o Zmartwychwstaniu i rozważania dotyczące poszczególnych stacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jezus objawia się w drodze tak, jak to robił przez cały czas swojego nauczania. Żeby Go poznać, trzeba się przemieścić, niekoniecznie w przestrzeni fizycznej, choć to czasem pomaga. Objawienie w drodze do Emaus pokazuje, że Pan potrafi się nam objawiać również na szlaku naszych ucieczek przed wyzwaniami życia – brzmiała jedna z medytacji.

– Droga Światła jest dla mnie ważnym wydarzeniem przede wszystkim ze względu na jej wymiar ekumeniczny. To jest ten moment kiedy my, wszyscy chrześcijanie, możemy wspólnie wyjść na ulice naszego miasta, modlić się razem i nieść radość, nadzieję i światło płynące ze Zmartwychwstania Jezusa – dzieli się Justyna Łukomska.

– Droga Światła jest ważnym punktem na mapie naszego miasta i wpisuje się coraz bardziej w tradycję. Chętnie w niej uczestniczą katolicy i wyznawcy innych wyznań chrześcijańskich – mówił ks. Tadeusz Weber, dodając, że spotkał się z głosami uczestników, którzy zapewniali, że na to wydarzenie czekali cały rok. – Choć jest to nowa forma budowania jedności, to wpisuje się ona jak najbardziej w te wszystkie działania ekumeniczne, które mają miejsce w naszej archidiecezji – dodał.

W ciągu ostatniego roku okazją do budowania jedności na łódzkim gruncie była m.in. Ekumeniczna Pielgrzymka do Ziemi Świętej czy styczniowy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Na ostatni weekend maja Wspólnota Chemin Neuf przygotowuje Weekend Formacji Ekumenicznej.

2019-04-30 09:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga Światła - niezbyt popularne w Polsce nabożeństwo. Czy słusznie?

Krzyż - drzewo, „na którym zawisło Zbawienie świata”, zawsze prowadzi nas do światła. Tym światłem jest zmartwychwstanie Chrystusa - centralna tajemnica naszej wiary. Via Lucis (Droga Światła) to nabożeństwo, które pomaga głębiej przeżyć to misterium.

Okres Wielkiego Postu obfituje w nabożeństwa i praktyki religijne. Wtedy chętnie bierzemy udział w Drodze Krzyżowej, „Gorzkich Żalach”, rekolekcjach wielkopostnych. Jednak wszystkie te nabożeństwa mają jeden cel: prowadzą nas ku owocniejszemu przeżyciu uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Św. Paweł podkreśla: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także nasza wiara” (1 Kor 15, 24). Misterium paschalne, czyli tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa to centrum całego roku liturgicznego. Dlatego właśnie nasza radość paschalna to jedno wielkie święto, które trwa 50 dni - od Niedzieli Wielkanocnej aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Ale czy rzeczywiście wtedy cieszymy się, że Pan zmartwychwstał? Wydaje się, że z każdym dniem okresu wielkanocnego rezurekcyjne dzwony biją coraz ciszej… W maju skupiamy się już raczej nie na tajemnicy zmartwychwstania, ale na Pierwszej Komunii św. i nabożeństwie majowym. To także ważne wydarzenia, ale w mszalnej liturgii tych dni ciągle rozbrzmiewa wielkanocne „alleluja!”.
CZYTAJ DALEJ

Popiersie Chrystusa w rzymskiej bazylice zidentyfikowano jako dzieło Michała Anioła

2026-03-15 11:49

[ TEMATY ]

Watykan

Michał Anioł

Autorstwa Peter1936F /pl.wikipedia.org

Popiersie Chrystusa przypisywane Michałowi Aniołowi we wnętrzu Bazyliki św. Agnieszki za Murami w Rzymie

Popiersie Chrystusa przypisywane Michałowi Aniołowi we wnętrzu Bazyliki św. Agnieszki za Murami w Rzymie

W Bazylice św. Agnieszki za Murami przy Via Nomentana w Rzymie, po wiekach niepewności, oficjalnie przypisano Michałowi Aniołowi Buonarrotiemu autorstwo marmurowego popiersia przedstawiającego Chrystusa jako Zbawiciela , poinformował katolicki portal „Aleteia”. Dzieło to już na początku XIX wieku przypisywano Michałowi Aniołowi, jednak przez prawie 200 lat popadło w zapomnienie.

Valentina Salerno przez lata prowadziła badania archiwalne. Salerno nie jest historyczką sztuki, lecz opiera swoją pracę wyłącznie na dokumentach notarialnych, spisach inwentarza i korespondencji z ostatnich lat życia Michała Anioła. Dlatego nie opiera się na analizach stylistycznych, lecz na podstawie dokumentów odtworzyła drogę, jaką przeszło dzieło sztuki. Świadczą one o systemie, dzięki któremu dziedzictwo Michała Anioła było chronione przez jego uczniów i instytucje religijne.
CZYTAJ DALEJ

Polak zdobywcą Oscara

2026-03-16 06:58

[ TEMATY ]

Oscary

PAP/EPA/JILL CONNELLY

Maciek Szczerbowski (L) i Chris Lavis

Maciek Szczerbowski (L) i Chris Lavis

„The Girl Who Cried Pearls” Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa została doceniona w nocy z niedzieli na poniedziałek Oscarem dla najlepszej krótkometrażowej animacji.

Maciek Szczerbowski i Chris Lavis od 1997 r. tworzą wspólnie grupę artystyczną Clyde Henry Productions. Ich pierwszy profesjonalny film „Madame Tutli-Putli”, zrealizowany w 2007 r., otrzymał dwie nagrody w Cannes oraz nominację do Oscara. Dostrzeżony w tym roku przez Akademików obraz „The Girl Who Cried Pearls” opowiada historię biednego chłopca zakochanego w dziewczynce, której smutek przemienia się w perły. Sprzedaje je pracownikowi lombardu, który zawsze pragnie więcej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję