Sanktuarium w Skrzatuszu ma długą i ciekawą historię. XV-wieczna Pieta z wierzbowego drewna trafiła tam w 1575 r. po dramatycznych wydarzeniach w kościele w Mielęcinie, leżącym niedaleko Wałcza. Luteranie wyrzucili ją z kościoła, uszkodzili i usiłowali utopić, a w końcu odsprzedali przygodnemu garncarzowi z Piły. Od niego figurę nabyła, z myślą o umieszczeniu jej w miejscowym drewnianym kościółku, mieszkanka Skrzatusza. Napływ wiernych, którzy prosili Maryję o łaski, początkowo liczny, spadał aż do wydarzenia z 1621 r., kiedy uwagę przechodzących nocą obok Skrzatusza podróżnych zwróciła jasność bijąca od kościoła, a ściślej od Piety, stojącej wtedy na bocznym ołtarzu drewnianego kościoła. Figurę uroczyście przeniesiono na główny ołtarz, a do Skrzatusza znów napłynęły rzesze wiernych, prosząc o łaski.
Warto wziąć udział w tegorocznej diecezjalnej pielgrzymce do sanktuarium w Skrzatuszu. Wydarzenie zaplanowano na 18 września. Uroczystościom będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Spotkanie jest zwieńczeniem obchodów 50-lecia diecezji. Początek o godz. 10.30.
Komunikat o objęciu diecezji przez bp. Zbigniewa Zielińskiego wydała kuria koszalińsko - kołobrzeska. Komunikat podpisany został przez wikariusza generalnego bp. Krzysztofa Zadarkę oraz kanclerza ks. Wacława Łukasza.
Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.
Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
Od mikołajkowego prezentu po symbol Chrystusa. Dlaczego orzech był tak ważny w dawnych świętach?
2026-09-26 14:11
Materiał sponsorowany
Materiał sponsora
Na przedwojennych Żuławach dzieci wieczorem wystawiały przed dom wyczyszczone buty, a rano znajdowały w nich jabłka, pierniki oraz inne drobne podarki. Sam zwyczaj zostawiania prezentów nocą ma w Europie wyjątkową, kilkusetletnią historię. W dawnych opisach wyjątkowo często powtarzał się jeden podarek...
Orzechy dobrze się przechowywały, były dostępne zimą i nadawały się na niewielki, ale wartościowy podarunek. Po jesiennych zbiorach można było trzymać je przez wiele tygodni, a kilka sztuk bez problemu zmieściło się w małym dziecięcym bucie razem z jabłkiem czy piernikiem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.