Reklama

W połowie drogi

Rodzic ma stać po stronie swojego dziecka, lekarz ma dbać o małego pacjenta, silniejszy ma chronić słabszego.

Niedziela Ogólnopolska 6/2023, str. 26-27

www.pro-life.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Minęło 30 lat od uchwalenia przez Sejm RP Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka (PSOŻC) przekonują, że dziś można powiedzieć, iż mimo niedoskonałości tej ustawy był to sukces.

Krucjata

W publikacji Jesteśmy w połowie drogi. 30 lat ochrony życia w Polsce przypomniano, że w naszym kraju po raz pierwszy zalegalizowano aborcję w 1943 r., kiedy to niemiecki okupant zezwolił Polkom na jej dokonywanie i stosowanie antykoncepcji. – Celem wprowadzenia aborcji było zniszczenie narodu polskiego – zaznacza prezes Wojciech Zięba. Przypomina, że po wojnie zaczęły obowiązywać przedwojenne ustawy chroniące życie dzieci, ale w 1956 r. ludzie narzuceni przez Stalina przegłosowali w Sejmie legalizację aborcji. W wyniku ustawy, która obowiązywała do 1993 r., w Polsce zostało zabitych ok. 20 mln nienarodzonych dzieci! Wojciech Zięba zaznacza, że była to rzeka krwi, budząca sprzeciw Kościoła oraz nielicznych w tamtych czasach świeckich obrońców życia, i przypomina rolę swego ojca – dr. inż. Antoniego Zięby, który w 1980 r. założył krucjatę modlitwy w obronie poczętych dzieci. Informuje: – To był nieformalny ruch, który wyznaczył sobie dwa cele: zmianę sumień i postaw Polaków wobec obrony życia oraz anulowanie ustawy z 1956 r. i wprowadzenie prawa chroniącego życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Prezes stowarzyszenia podkreśla, że wówczas w krótkim czasie do krucjaty dołączyło ok. 100 tys. uczestników, którzy intensywnie się modlili i prowadzili działalność edukacyjną, co w tamtej rzeczywistości nie było łatwe. Przekonuje, że modlitwa i upowszechnianie prawdy na temat aborcji (przez organizowanie m.in. wystaw na terenie parafii i pokazów filmów) przyniosły zmianę świadomości społecznej. – Zwieńczeniem tego procesu była intensywna walka po odzyskaniu niepodległości w naszym kraju i walka parlamentarna w latach 1992-93, kiedy to przyjęto Ustawę o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży – wyjaśnia.

Droga małych kroków

– Dzięki tej ustawie uratowano setki tysięcy nienarodzonych dzieci – przyznaje Magdalena Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji w PSOŻC. Zauważa, że środowisko pro-life było z jej powodu podzielone. I zaznacza: – Z perspektywy czasu widzimy jednak, że droga małych kroków była jedyną szansą na zmianę prawa. W tamtym czasie nie udałoby się osiągnąć więcej. Zauważa, że musiało minąć 28 lat intensywnej pracy edukacyjnej, aby dzieciom podejrzewanym o chorobę zagwarantować takie same prawa jak innym pacjentom, i podkreśla osiągnięcie, którym jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego (z 2020 r.), a którego nie byłoby bez ustawy z 1993 r.

Przekonując, że orzeczenie TK przywróciło właściwy porządek w tej dziedzinie, Magdalena Guziak-Nowak tłumaczy: – Rodzic ma stać po stronie swojego dziecka, lekarz ma dbać o małego pacjenta, silniejszy ma chronić słabszego. Ponadto zostało przywrócone należne miejsce badaniom prenatalnym, które mają służyć dziecku jako pacjentowi, a nie być narzędziem selekcji prenatalnej.

Reklama

Pani dyrektor powołuje się na dane statystyczne (opublikowane na przełomie lipca i sierpnia 2022 r., już po orzeczeniu TK), z których wynika, że w 2021 r. w polskich szpitalach za pieniądze podatników zostało przeprowadzonych 107 aborcji. Informuje: – Większość z nich to były, oczywiście, aborcje eugeniczne. Musimy pamiętać, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego weszło w życie 27 stycznia 2022 r. (po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw) i większość z tych 107 aborcji dokonano jeszcze w styczniu, więc spodziewamy się, że za rok 2022 te statystyki będą jeszcze niższe.

Kolejne zadania

Obrońcy życia z PSOŻC mają jednak świadomość, że kolejne problemy czekają na rozwiązanie, w tym m.in. aborcja farmakologiczna. Magdalena Guziak-Nowak stwierdza, że środowiska proaborcyjne karmią nas taką narracją, iż jest to dla kobiet bezpieczne i że w ten sposób można obejść ustawy. Zaznacza: – Na stronach słowackich i czeskich klinik aborcyjnych możemy przeczytać, że tego typu medykamentów absolutnie nie wolno zażywać w domu, bo są one skrajnie niebezpieczne dla zdrowia i życia kobiet.

Innym ważnym zadaniem jest docieranie do kobiet w kryzysie. – Wiadomość o ciąży, również o tej, która niesie ryzyko ciężkiej choroby, jest często szokiem dla rodziców – zauważa Wojciech Zięba i dodaje: – Tutaj obrońcy życia powinni stanąć przy takiej kobiecie, przy takim mężczyźnie i ich wesprzeć. Nie oceniać, tylko pomóc. Jeżeli kobieta, a także mężczyzna mają zapewnione wsparcie najbliższych, ale też stosownych organizacji, to jest duża szansa, że nie zdecydują się na aborcję nawet dziecka, które potencjalnie może być chore.

Reklama

Prezes PSOŻC podkreśla też konieczność zmian prawnych, ponieważ w Polsce rodziny z dzieckiem czy z osobą z niepełnosprawnością ponoszą potężne koszty organizacyjne, finansowe i psychiczne. Często te małżeństwa się rozsypują, gdyż mężowie niejednokrotnie nie stają na wysokości zadania, nie potrafią trwać przy chorym dziecku i zmęczonej żonie. – Według badań z 2020 r., utrzymanie ciężko chorego dziecka w rodzinie to koszt rzędu 5 tys. zł na miesiąc – przypomina Wojciech Zięba. Dodaje, że państwo przeznacza na chore dziecko 215 zł i 84 gr miesięcznie w formie zasiłku pielęgnacyjnego. Podkreśla, że dobrze zorganizowane jest szkolnictwo specjalne, jednak zanim dziecko z niepełnosprawnością pójdzie do przedszkola czy szkoły, to musi dożyć do tego czasu. Krytykuje obowiązujące przepisy, według których osoby pobierające świadczenia pielęgnacyjne nie mogą pracować. Informuje: – Aktualnie jest to kwota ok. 2450 zł na miesiąc, ale warunkiem jej otrzymania są ciężka niepełnosprawność dziecka oraz rezygnacja rodzica z pracy.

Na stronie www.30latustawy.pro-life.pl, która dedykowana jest obchodom 30-lecia ochrony życia w Polsce, można zapoznać sie z opisem podjętych inicjatyw. Na pewno warto też obejrzeć film dokumentalny Tam Ktoś jest! czy przeczytać wspomnianą publikacją Jesteśmy w połowie drogi....

Jedną z inicjatyw była także ogólnopolska konferencja naukowa „Polskie Wiosny Życia 1993 – 2020”. To w czasie tego wydarzenia abp Stanisław Gądecki, mówiąc o charyzmacie obrońcy życia, przekonywał: „Obowiązek służby życiu spoczywa na wszystkich i na każdym z nas!”. I podkreślił wielką rolę osób świeckich, zaangażowanych w ruchach pro-life.

Cytowane wypowiedzi pochodzą z konferencji prasowej zorganizowanej w Krakowie przez PSOŻC.

2023-01-31 15:03

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ocalić wspólnotę

2026-09-01 14:53

Niedziela Ogólnopolska 36/2026, str. 26

[ TEMATY ]

wspólnota

zbawienie

ocalić

Adobe Stock

Rodzina

Rodzina
Dzisiejsze czytania są dla nas bardzo przejrzyste: mam obowiązek troszczyć się o zbawienie nie tylko własne, ale także drugiego człowieka. Jak mantra wraca do nas tekst, że wszyscy zbawiamy się we wspólnocie. Idę do nieba nie sam, lecz z tymi, których Bóg stawia na drodze mojego życia. Zbawienie mojego brata i mojej siostry to także moja sprawa. W tekście ze Starego Testamentu Bóg szukał Abla, a Kain Mu odpowiedział: czyż jestem stróżem swego brata? Dzisiejszy tekst z Księgi proroka Ezechiela mówi wyraźnie, że jesteś stróżem domu Izraela. Jesteś stróżem swego brata i swojej siostry. Jesteś za nich odpowiedzialny, zwłaszcza gdy się pogubią. Nie może ci być obojętne to, że twój brat czy twoja siostra popadają w grzech. Musisz działać. Nigdy nie wolno cieszyć się z grzechu drugiego człowieka ani tym bardziej z jego potępienia. Jeśli zawiedziemy, to nas samych zaprowadzi to do piekła. Ocalenie własnej duszy idzie, kiedy upominamy brata czy siostrę. Zadanie, które Bóg daje prorokowi Ezechielowi, nie jest łatwe. Nie jest łatwo zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi, zwłaszcza wtedy, kiedy stoi wyżej ode mnie. Nieraz wolelibyśmy przejść obojętnie, jakby to nie była nasza sprawa. Dzisiaj Bóg mówi: zbawienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka to twoja sprawa. To twój obowiązek: zadbać o jego zbawienie, aby nie został potępiony. Bo jego potępienie może oznaczać również twoje. Zwykle czujemy obawę przed zwróceniem uwagi drugiej osobie, ale niekiedy bywa tak, że z wielką pasją wytykamy komuś błędy. Jeśli chcemy działać w mądrości Bożej, musimy sięgnąć także do dzisiejszego drugiego czytania – z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. Miłość jest doskonałym wypełnieniem prawa. Upominam drugiego człowieka dlatego, że go kocham. Czynię to tak, by go nie urazić i nie zadać mu bólu. Nie chcę stawiać siebie ponad innych. Miłość wskazuje mi drogę, jak uratować drugiego. Miłość jest zatem doskonałym wypełnieniem prawa – podkreślam to po raz drugi. Nie zapominajmy o tym. Bez miłości nie ma w nas ducha Bożego. Miłość doda także odwagi, aby stanąć w prawdzie wobec drugiego człowieka. Wpierw, oczywiście, trzeba stanąć przed Bogiem. Ciężkie to brzemię, gdy ojciec czy matka muszą zwrócić uwagę dorosłemu dziecku. Bardzo trudna to sytuacja, kiedy zwracając uwagę, możemy stracić najbliższych, pozycję w pracy bądź w społeczności. Możemy zostać wyśmiani albo wzgardzeni. Wobec Boga natomiast wypełniliśmy obowiązek miłości do drugiego człowieka, w trosce o jego zbawienie i życie wieczne. Bóg nigdy nie zostawi nas samych. Upomnienie drugiego człowieka – jak pisze sam ewangelista Mateusz – zakłada 3 etapy. Najpierw – w cztery oczy. Potem – w obecności dwóch świadków. Na koniec zaś – wobec całej wspólnoty Kościoła. Upomnienie ma na celu ocalić współpracę. Ten człowiek ma powrócić na łono wspólnoty i Kościoła – do jedności z Jezusem. Mądrość roztropnego działania otrzymujemy na modlitwie. Gdzie dwaj zgodnie o coś proszą w imię Jezusa, to otrzymają. Mądrość upominania drugiego człowieka płynie przez modlitwę w duchu miłości. Chcemy pozyskać każdego dla Chrystusa. Pragniemy zrobić wszystko, aby nastał jeden pasterz i nastała jedna owczarnia. Wybór i decyzję pozostawiamy tym, do których Bóg nas posyła w naszym codziennym życiu. Niech obok naszych słów świadectwem będą nasze uczynki. Miłość wypełnia całe prawo i od początku istnienia chrześcijan wywoływała wśród pogan zachwyt. Niech i dziś świadectwo naszej miłości do Boga i drugiego człowieka porywa innych do Jezusa.
CZYTAJ DALEJ

Gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w imię Jezusa, tam On jest pośród nich

2026-08-16 09:23

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bóg ustanawia proroka stróżem domu Izraela. Wulgata mówi speculator, wartownik postawiony na wysokim miejscu. On pierwszy widzi nadciągające niebezpieczeństwo i ma obowiązek zadąć w róg. Obraz pochodzi z realiów wojny. Od czujności jednego człowieka zależało życie miasta. Prorok otrzymuje tę rolę wobec zagrożeń duchowych. Słyszy słowo z ust Boga i ma je przekazać, nawet gdy jest ono trudne. Tekst z wielką precyzją rozdziela odpowiedzialność. Jest to precyzja na wskroś prawnicza, rozliczenie niemal według reguł imputacji. Jeśli stróż ostrzeże, a występny nie odstąpi od swojej drogi, występny umrze z własnej winy, stróż zaś „ocali swoje życie”. Jeśli jednak stróż zamilknie, Bóg upomni się o krew grzesznika „z jego ręki”. Milczenie nie jest tu neutralne. Zaniechanie obciąża. Grzegorz Wielki, wspominany w miniony czwartek, uczynił z tej perykopy rachunek sumienia pasterzy. W homiliach o Ezechielu (I, 11) woła z bólem, że biada stróżowi, który widzi, a nie mówi. Ta sama logika odpowiedzialności za zaniechanie urzędu pozostaje żywa w Kościele i dziś. Zreformowane prawo karne zna karalność tego, kto przez zawinione zaniedbanie bezprawnie zaniechał aktu swej władzy lub urzędu z czyjąś szkodą (por. kan. 1378 § 2 KPK po reformie z 2021 r.). Ezechiel przypomina, że urząd w ludzie Bożym jest przede wszystkim strażą.
CZYTAJ DALEJ

Powstało miejsce żywej wiary, nadziei i umocnienia

2026-09-06 17:35

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

Radom

Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu

Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu została w niedzielę ustanowiona diecezjalnym Sanktuarium bł. Michaela McGivneya – założyciela Rycerzy Kolumba, największej na świecie organizacji katolickich mężczyzn. Mszy świętej przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i krajowy kapelan Rycerzy Kolumba. Dekret o ustanowieniu parafii na radomskim Kapturze odczytał bp Marek Solarczyk.

Okolicznościowy list z okazji uroczystości przesłał abp William E. Lori, metropolita Baltimore w USA. Hierarcha napisał, że z wielką radością przyjął do wiadomości, że kościół parafialny pw. Matki Bożej Częstochowskiej, został ogłoszony sanktuarium błogosławionego ks. Michaela McGivneya. Wspomniał swoją wizytę w Radomiu zwracając uwagę, że niewiele jest miejsc na świecie, w których oddaje się bł. ks. Michaelowi McGivneyowi tak wielką cześć, jak w parafii w Radomiu. „Kościół ten w pełni zasługuje na to, by stać się sanktuarium poświęconym naszemu błogosławionemu założycielowi” – napisał abp Lori. List odczytał abp Wacław Depo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję