Reklama

Niedziela w Warszawie

W cieniu Pana

O młodych ludziach, którzy chcą się modlić na różańcu, przygotowaniach do jubileuszu parafii i duchowym źródle, które orzeźwia i oczyszcza, z ks. kan. Stanisławem Leszkiem Jackiewiczem rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 30/2023, str. I-II

[ TEMATY ]

Skolimów

Łukasz Krzysztofka

Ks. kan. Stanisław L. Jackiewicz Proboszcz parafii Matki Bożej Anielskiej w Skolimowie. Po prawej ks. Adam Olasek, wikariusz parafii.

Ks. kan. Stanisław L. Jackiewicz Proboszcz parafii Matki Bożej Anielskiej w Skolimowie. Po prawej ks. Adam Olasek, wikariusz parafii.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Parafia Matki Bożej Anielskiej w Skolimowie przeżywa w tym roku jubileusz 100-lecia powstania. Co wyróżnia tę parafię na tle archidiecezji warszawskiej?

Ks. Stanisław Leszek Jackiewicz: Zwrócę uwagę na charakterystyczny moment w powstawaniu parafii. W Skolimowie nigdy nie było dużo mieszkańców. Był las, a na jego obrzeżach znajdowało się stosunkowo niewiele gospodarstw rolnych, była też cegielnia.

Na początku ubiegłego stulecia właściciele sparcelowali las na letniska dla mieszkańców głównie ówczesnej Warszawy, którzy pochodzili z różnych środowisk. Byli to przemysłowcy, bankierzy, literaci. Pojawiło się wtedy pragnienie tych ludzi, aby tutaj nie tylko wypoczywać, pracować, spędzać kilka miesięcy z rodziną, ale także, aby znalazło się miejsce dla Pana Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na początku ubiegłego wieku powstała kaplica Matki Bożej Królowej Aniołów, taka skolimowska Porcjunkula. Właśnie pragnienie, aby było miejsce spotkania z Panem Bogiem dla przybywających tu było już u samego początku cechą charakterystyczną tworzącej się parafii. Na to pragnienie odpowiedział i Duch Święty, który kierował decyzjami naszych pasterzy.

Reklama

Jak wyglądały początki parafii?

Na początku była tu tylko kaplica. Po powołaniu parafii w 1923 r. mieszkańców przybywało. W 1936 r. naszą kaplicę rozbudowano, poszerzono i powiększono. W takiej formie mamy kościół do dzisiaj. Po wojnie większość willi, które tu są, stało się domami komunalnymi. Przybyli parafialnie o tradycyjnej religijności, pobożności.

Jaki jest przekrój społeczny parafii w roku jubileuszu?

Parafia jest trochę zatomizowana, jeśli chodzi o przepływ osób, bo są ludzie o tradycyjnej wierze, mentalności, zawodach, ale są też parafianie nowi, którzy tutaj tylko mieszkają. Smutnym, ale prawdziwym doświadczeniem jest to, że nawet sąsiedzi niekiedy się nie znają.

Czy przekłada się to na zaangażowanie wiernych w życie parafii?

Parafianie bardzo chętnie włączają się w życie parafii. Istnieje kilkanaście kół różańcowych, jest Akcja Katolicka, Caritas, koło Przyjaciół Radia Maryja, służba liturgiczna. Chciałbym podkreślić szczególną rolę kół różańcowych, bo one nie są tylko tradycyjnymi kołami modlitwy. Więc np. róża rodzin, która jest inicjatorką wielu akcji, zapraszania księży, prelekcji, spotkań, różnych akcji liturgicznych, agap wykraczających także poza parafię.

Mamy wiele osób, które razem z kapłanami niosą na swoich barkach odpowiedzialność za funkcjonowanie parafii, także osób niezrzeszonych. Za to pragnąłbym im serdecznie podziękować.

Reklama

Na terenie parafii działają także domy zakonne. Są księża pallotyni, siostry ze zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza, siostry od Aniołów, siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, a także Instytut Świecki Służebnic Najświętszego Serca Jezusa – Posłanniczek Maryi.

W ostatnim czasie także z grupy młodzieży tworzy się na nowo róża różańcowa dla osób zabieganych i zapracowanych. To inicjatywa młodzieży pracującej i studiującej.

Z czego jest ksiądz najbardziej dumny jako proboszcz?

Najbardziej z tej części moich parafian, która kocha. Nigdy nie usłyszałem złego słowa w parafii. Nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy, kłopoty to właśnie jest wielka odpowiedzialność w podejściu do nich. Czasami słyszę, że ktoś ma jakiś problem, może pretensje, ale to zawsze odbywa się w wielkiej kulturze, cieple – nawet u tych, którzy może nie zawsze są w kościele. Szacunek mimo wszystko, mimo trudnych czasów, dla kapłanów. Większość problemów jest przeżywanych z ogromnym taktem. Parafianie są też ofiarni, oddani parafii, mimo że w ciągu ostatnich dwóch-trzech dekad parafia się praktycznie wymieniła, jeśli chodzi o mieszkańców.

Reklama

30 lipca parafia będzie przeżywać uroczystość odpustową. Jak do niej się przygotowywała?

Z inspiracji ks. Adama Olaska, wikariusza parafii, postanowiliśmy omodlić przestrzeń parafii – ziemię, na której żyjemy. W maju i czerwcu spotykaliśmy się więc przy kapliczkach i krzyżach. W maju były 2 razy w tygodniu nabożeństwa przy kapliczkach, a w czerwcu przy krzyżach litanie do Serca Pana Jezusa. Przychodziło po kilkadziesiąt osób, a nieraz nawet ponad sto. Bywało czasem więcej osób niż w kościele. Ks. Adam zainicjował także wieczory uwielbienia połączone z adoracją Najświętszego Sakramentu. Przygotowaliśmy również okolicznościowe foldery o parafii.

Jak będzie przebiegał odpust?

O godz. 11.00 będzie uroczysta Msza św., później procesja, okolicznościowa agapa w gronie rodziny parafialnej, a także koncert zespołu Nie ma Go tu. Po wieczornej Eucharystii będzie też czas na relaks i zabawę dla naszych parafian i gości.

Świętowanie jubileuszu jest rozłożone w czasie. Co będzie się działo we wrześniu?

W ostatnim tygodniu września obędą się jubileuszowe Misje święte parafialne, które poprowadzą Misjonarze Świętej Rodziny. 30 września, właśnie podczas misji, Mszę św. będzie sprawował kard. Kazimierz Nycz. Słowo Boże wygłosi bp Piotr Jarecki, który był wikariuszem w naszej parafii. To była pierwsza jego parafia po święceniach. Zaprosiliśmy na tę uroczystość wszystkich kapłanów, siostry zakonne i katechetów, którzy pracowali w parafii.

Czego życzy skolimowskiej parafii w drugim stuleciu istnienia jej proboszcz?

Aby moi parafianie zawsze żyli obecnością Jezusa w Eucharystii. Przypomina mi się egzamin, który miałem z teologii pastoralnej, kiedy byłem klerykiem. Wtedy ksiądz profesor zadał mi pytanie: Co zrobić żeby, parafia żyła? Zacząłem wymieniać wszystkie grupy, jakie wtedy istniały, akcje materialne, duchowe. A on się uśmiechał i postawił mi pięć minus. Powiedział: Zapomniałeś rzeczy oczywistej – parafia będzie żyła wtedy, kiedy będzie się spotykać z Chrystusem Eucharystycznym.

Chciałbym, aby nasz kościół był źródełkiem, do którego można przyjść, aby się napić wody, obmyć z brudów i poprzebywać po palącym dniu codzienności w cieniu Pana i u stóp Pani Anielskiej.

2023-07-19 11:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin Kwaśny o walce z uzależnieniem: "Żyję w trzeźwości od 13 lat"

2026-07-16 11:49

[ TEMATY ]

Marcin Kwaśny

zrzut ekranu/Instagram

Marcin Kwaśny

Marcin Kwaśny

„Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces” – mówi Marcin Kwaśny. Reżyser i aktor nie ukrywa, że przesłanie „Odzyskanego” jest dla niego bardzo osobiste.

– Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces. Mamy większe spożycie alkoholu niż za komuny. Alkoholizm to choroba duszy.
CZYTAJ DALEJ

Szkaplerz - zaniedbany Skarb Kościoła?

Niedziela wrocławska 28/2019, str. VI

[ TEMATY ]

szkaplerz

Karol Porwich/Niedziela

Szkaplerz – dwa prostokątne kawałki sukna połączone sznurkiem, albo ozdobną tasiemką. Na jednym naszyty obrazek Najświętszego Serca Pana Jezusa, na drugim obrazek Matki Bożej Szkaplerznej.

Jest to obrazek z chwili objawienia: Matka Boża, jak zapracowana mama, na jednej ręce trzyma małego Jezusa, a drugą wręcza klęczącemu św. Szymonowi Stockowi sznureczki z kawałkami Jej płaszcza. Przyjęcie szkaplerza oznacza, że pod ten płaszcz chowamy się przed zakusami złego
CZYTAJ DALEJ

Lipcowy szczyt pielgrzymkowy na Jasnej Górze

2026-07-16 17:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

lipcowy szczyt pielgrzymkowy

BPJG

Szli w intencji rodzin, chorych, o nowe powołania kapłańskie, pokój oraz za Ojczyznę, w duchu hasła tegorocznego programu duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”. Na Jasną Górę dotarły diecezjalne i parafialne pielgrzymki piesze na odpust Matki Bożej z Góry Karmel 16 lipca. To pierwszy wakacyjny tzw. szczyt pielgrzymkowy 2026.

„Najstarsza w tym gronie”, bo 157., Piesza Pielgrzymka z Piotrkowa Trybunalskiego z archidiecezji łódzkiej dotarła już we wtorek, 14 lipca. Przyszło 750 pątników w trzech grupach: maryjnej, patriotycznej i papieskiej. Przeszli ponad 100 km, modląc się o nowe powołania kapłańskie oraz o dobre i trwałe małżeństwa. Wśród Piotrkowian szedł łódzki biskup pomocniczy Zbigniew Wołkowicz. - Jest to też piękne doświadczenie, bo często widzieliśmy biskupa niosącego tubę na swoich ramionach, siedzącego razem z nami na karimacie. To była okazja do dłuższych rozmów z pasterzem. To jest ważne doświadczenie dla wiernych - mówił jeden z pątników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję