Reklama

Niedziela w Warszawie

Świętych obcowanie

Wstawiennictwo świętych jest głęboko zakorzenione w tradycji Kościoła. Wierni z parafii św. Stanisława Biskupa przy ul. Bema 73 przyzywają orędownictwa świętych patronów w codziennych potrzebach.

Niedziela warszawska 46/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum PŚStB

Raz w miesiącu po Eucharystii parafianie modlą się za wstawiennictwem świętych

Raz w miesiącu po Eucharystii parafianie modlą się za wstawiennictwem świętych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W swojej historii parafia zmieniała kościoły będące jej siedzibami aż czterokrotnie. Została erygowana 11 lipca 1611 r. przez bp. Andrzeja Opalińskiego jako filia parafii św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Jej pierwszą samodzielną świątynią był obecny kościół św. Wawrzyńca na Reducie Wolskiej. Po zamienieniu go w 1834 r. przez władze carskie na cerkiew prawosławną, parafianie, nie chcąc tułać się po okolicznych kościołach i kaplicach, wybudowali w 1858 r. kościół, będący aktualnie parafią św. Stanisława przy ul. Bema. Jednak w 1903 r. parafialną świątynią stał się przestronny kościół dzisiejszej parafii św. Wojciecha. Kilkanaście lat później, w 1927 r., kard. Aleksander Kakowski utworzył dwie kolejne parafie, św. Stanisława Biskupa przy ul. Bema oraz św. Wojciecha przy ul. Wolskiej. Kościół św. Stanisława konsekrował 7 sierpnia 1949 r. kard. Stefan Wyszyński.

Kult świętych

Andrzej Komajda jest jednym z pięciu nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. w parafii. Oprócz tej posługi jest członkiem parafialnego zespołu Caritas oraz uczestnikiem Rycerstwa Niepokalanej. Zwraca uwagę na fakt głęboko zakorzenionego w parafii kultu świętych, zwłaszcza patrona.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jako jedyny kościół św. Stanisława w Warszawie przez bardzo długi czas zabiegaliśmy o sprowadzenie do nas relikwii naszego patrona i to się udało – podkreśla Komajda.

Reklama

Każdego 8. dnia miesiąca odbywa się specjalna nowenna zakończona błogosławieństwem relikwiami.

Wspólnota modlitwy

W parafii powstały i prężnie działają wspólnoty Domowego Kościoła, Ruch Rodzin Nazaretańskich oraz Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Parafianki wychodzą także z inicjatywą, aby w przyszłości powstała grupa młodych matek. Oprócz tego, w tym roku swój jubileusz obchodziła grupa harcerzy. Na terenie parafii znajduje się również Katolicka Szkoła Podstawowa im. ks. Piotra Skargi, która obchodziła w tym roku 25-lecie działalności. Z tej okazji poświęcona została figura św. Józefa, znajdująca się przed szkołą.

W parafii raz w miesiącu po Eucharystii – która stanowi Tajemnicę, będącą centrum życia Kościoła – odbywa się modlitwa za wstawiennictwem świętych.

– Do parafii zostały sprowadzone z katedry wawelskiej relikwie św. Stanisława Biskupa. W bocznych ołtarzach mamy też relikwie bł. kard. Wyszyńskiego, św. Jana Pawła II, św. s. Faustyny i Matki Teresy z Kalkuty – mówi ks. Arkadiusz Wójtowicz, proboszcz parafii.

W parafii jest również żywy kult Bogurodzicy. W kościele znajduje się obraz Matki Bożej zwanej Elekcyjną, pochodzący z 1621 r. Wizerunek ten był obecny przy elekcji władców polskich od Stefana Batorego aż do ostatniego króla Stanisława Augusta. Przed obrazem regularnie odbywa się modlitwa za Ojczyznę i parlamentarzystów.

2023-11-07 09:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bezruch i substancja

Każdy chce sobie wydrążyć wygodną jamkę w systemie i spokojnie przeżyć

Warszawska jesień. Późny świt. Weekendowa pustka. Pusty park, na ulicy ani żywego ducha. Pierwsze Msze św. w kościołach za pół godziny, ale niemal bez wiernych. Warszawiacy, którzy mają posady i intratne zlecenia, śpią, bo nie muszą się martwić. Tak im się wydaje… Warszawiacy, którym ktoś zaraz zakręci gaz, bo nie płacą, też śpią, bo nic na to nie poradzą. Ale jeszcze za mojego dzieciństwa w Warszawie i w malutkim miasteczku rodzinnym dzień zaczynał się znacznie wcześniej, a wolnych sobót nie było. W mieście robotnicy i inżynierowie ruszali do fabryk, bo Polska była wysoko uprzemysłowionym Zachodem Wschodu, a na wsi krowa ryczała, żeby ją wydoić… Dziś o 3 wstaje tylko ktoś, kto handluje warzywami albo dojeżdża do roboty 200 km. Na szczęście są jeszcze tacy. Stacje benzynowe zawsze bywały puste. Ale 20 lat temu na odludziu firma Wiesiex jakoś tam handlowała ruskim paliwem lotniczym. Polonez je łykał i wzbijał się w niebo niczym myśliwiec albo - częściej - stukało mu w silniku. Polonez wiózł tkaniny przywiezione z Korei i Dubaju, bo trzeba było je sprzedać u kuzynów w powiatowym mieście. Prowincjonalni wydawcy, a było ich nieporównanie więcej niż dziś, wydawali wielkie nakłady książek, które dziś byłyby niemal zakazane albo ośmieszone. Wychodziły naprawdę niezależne gazety. Zdarzało się, że autorzy ginęli za swoją pisaninę, ale zdarzało się też, że ktoś zarobił krocie. Wtedy się jeszcze czytało książki. Dziś czytamy dezinformację preparowaną w Internecie przez zastępy słabo wynagradzanych trolli dowolnej barwy. To był czas wolności. Czas wielkiego ruchu. Chwilowy Dziki Zachód. Produkt uboczny wielkiej politycznej i biznesowej zmiany. Jednocześnie jednak trwał demontaż polskiej gospodarki i gigantyczny transfer finansowych owoców polskiej pracy do „instytucji finansowych”. Bardzo szybko wolność została zduszona, a Polaków przekonano, że nie ma po co się szarpać w biznesie i polityce, bo i tak ktoś większy tym rządzi i na żadne ekscesy nie pozwoli. Stąd wynika choćby niski odsetek głosujących w wyborach. Warto pamiętać, że Amerykanie tak samo nie wierzą w religię demokracji i w wyborach do Kongresu frekwencja od 1970 r. nie przekroczyła 40 proc. Ludność Zachodu rozumie mechanizm władzy i ma w głębokim poważaniu opowieści o tym, jak to może sobie wybrać, kogo chce. Szary mieszkaniec Wschodu nigdy chyba nie liczył na to, że może mieć jakiś wpływ na władzę. Każdy chce sobie wydrążyć wygodną jamkę w systemie i spokojnie przeżyć. Wielkie historyczne zmiany systemowe mają pewną niedogodność dla spokojnych ludzi. Gdy wieje wiatr historii, przetrwanie wymaga nie tyle biernej akceptacji systemu, ile chytrej aktywności. Kiedy wicher się wzmaga, żadna norka nie jest bezpieczna. Patrzę na warszawskich znajomych i co widzę? Zaczyna się. Wypasiona pensja z premiami nie musi wpłynąć na konto. Samochody i mieszkanie zabierze bank. Dziecko pójdzie do publicznej szkoły. Jak to? Przecież ja mam kursy, certyfikaty i taaaakie CV! O naiwny. Ciesz się, że masz trochę oszczędności, ale lepiej je wyjmij z banku, zanim bank padnie albo komornik wejdzie ci na konto. Polski rzeźnik, który od 3 nad ranem zasuwa po ubojniach, a od 7 z uśmiechem sprzedaje nam świeże mięso, nie chodzi na wybory, ale przetrwa kryzys systemu, bo jego życie zawsze było walką i ruchem. On nigdy nie miał prawa do odpoczynku. Jego żona - kiedy zamkną sklepik w lecie - nigdzie nie jedzie, tylko odgruzowuje gospodarstwo, bo na co dzień kręci się przy półtuszach. Zniszczono nam stocznie, ale mamy jeszcze chłopa, rzeźnika, producenta tapicerki, a nawet spawacza, który zjeździł świat za chlebem i założył drobny biznes. Pracują, walczą, kombinują, nieraz oszukują. Ale to oni są substancją narodu, który znowu może stanąć przed szansą odbudowy państwa.
CZYTAJ DALEJ

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż wyrzucony do kosza, ministerstwo milczy

2026-01-05 18:27

[ TEMATY ]

szkoła

krzyż

Kielno

Vatican Media

Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.

Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
CZYTAJ DALEJ

Kaletnik: Kolęda sercem śpiewana

2026-01-05 20:52

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Koncert kolęd w parafii NSJ w Kaletniku

Koncert kolęd w parafii NSJ w Kaletniku

W parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Kaletniku odbył się koncert „Kolęda sercem śpiewana”, będący wprowadzeniem parafian w nowy rok.

Znane kolędy i pastorałki wykonało małżeństwo artystów – Anna i Romuald Spychalscy, którzy w blisko godzinnym koncercie zaprezentowali piękne melodie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję