Parafia Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Nowym Prokocimiu wśród trzynastu grup parafialnych ma jedną wyjątkową, bo skupiającą same kobiety. To Wspólnota Żon założona przez mężatki.
– Grupa jest specyficzna, są u nas same panie, pracują nad tym, żeby stawać się piękniejsze, coraz bliższe Panu Bogu – tłumaczy ks. Paweł Głowacz, duchowy opiekun wspólnoty. I kontynuuje: – Mój udział to organizowanie dni skupienia lub rekolekcji. Oczywiście, na bieżąco rozmawiamy i w razie jakiejkolwiek potrzeby służę im pomocą.
– Wszystko zaczęło się pięć lat temu od wspólnego przeczytania w parafii książki Lindy Dillow Jaką żoną jestem. Na spotkania przychodziło kilkanaście kobiet, które chciały pogłębiać swoje powołanie w małżeństwie. Razem poszukiwałyśmy odpowiedzi na ważne dla nas w tym stanie zagadnienia. Wspólna rozmowa, świadectwo dla siebie nawzajem, bo wspólnotę tworzą żony w różnym wieku (30-50 lat), powodowały, że ubogacałyśmy się swoim doświadczeniem i zapragnęłyśmy to kontynuować – wspomina współzałożycielka grupy Joanna Szpyrka i dodaje: – Do dzisiaj czerpiemy ze swoich doświadczeń i pomagamy sobie w codzienności. Początkowo nazywałyśmy się Grupą Żon i doszłyśmy do wniosku, że właśnie ten charyzmat chcemy zgłębiać w kolejnych spotkaniach. W parafii znalazłyśmy naszą przystań!
Reklama
Spotkania odbywają się co dwa tygodnie w poniedziałek, po wieczornej Mszy św. w salce parafialnej. – Wraz z naszymi potrzebami zmieniają się książki, które razem czytamy: dotyczą też wychowania dzieci, czy spraw duchowych. Joanna podsumowuje: – W naszej wspólnocie odnawiałyśmy przyrzeczenia małżeńskie, dziewczyny zawsze mają dużo pytań, więc wątpliwości rozstrzyga ks. Paweł. W Adwencie prowadziłyśmy Dzień Skupienia dla kobiet, a na zakończenie roku formacyjnego, w czerwcu organizujemy uroczystą Mszę św. dziękczynną dla parafii Miłosierdzia Bożego, żeby się integrować. W Wielkim Poście prowadzimy Drogę Krzyżową, więc aktywnie włączamy się w życie Kościoła. Wirtualne spotkania sprawdziły się podczas pandemii i wszystkie stwierdziłyśmy, że pomogły nam przejść przez ten trudny okres.
Wśród lektur były m.in. takie pozycje, jak: Bądź wolny od lęku Gregorego Kopa, List do rodzin Jana Pawła II. Zawsze nad wyborem lektury panie głosują przed podjęciem decyzji i wciąż zachęcają parafianki, i wszystkie chętne osoby do dołączenia.
Mogą na siebie liczyć
– Wspólnota co roku zmienia animatorów – podkreśla Anna Zawadzka i dodaje: – Pamiętam, omawiałyśmy książkę pt Jaką żoną jestem Lindy Dillow i zainteresował mnie temat. To było cztery lata temu i głównie zachęciły mnie dziewczyny do przychodzenia na spotkania. Ta pierwsza książka dała mi dużo do myślenia. Znalazłam w niej cenne wskazówki. Jako wspólnota zajmujemy się literaturą katolicką i co pół roku jest u nas zmiana tematu. Nasza grupa wzajemnie się wspiera i jesteśmy wszystkie zaangażowane w pomoc: mamy małe dzieci i na co dzień sobie pomagamy.
Żony zgodnie mówią: – Zapraszamy do nas na herbatkę, kawę, ciasteczko, a przede wszystkim po inspirację duchową. Ksiądz Paweł, pamiętając o zbliżającym się Dniu Kobiet, zwraca się do czytelniczek Niedzieli: – Drogie panie, składam wam serdeczne życzenia zadowolenia z siebie, z bycia kobietą, i odkrywania piękna w każdym wymiarze, ale przede wszystkim w tym duchowym!
Jeśli się zastanawiasz nad tym, czy przyjść, czy to dla ciebie, to zrób ten pierwszy krok i sprawdź sama! Więcej informacji na stronie: www.parafianprokocim.parafia.info.pl.
Metropolita diecezji Newark w USA abp John Myers poświęcił Kaplicę Amerykańską, która powstała w Sanktuarium Jana Pawła II, znajdującego się na terenie Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w Łagiewnikach. Kaplica ufundowana została przez amerykańską Polonię i darczyńców z USA.
Poświęconą 7 maja Kaplicę Amerykańską zdobią mozaiki autorstwa o. Marco Rupnika SJ, światowej sławy twórcy mozaik. Na głównej ścianie kaplicy został umieszczony wizerunek patronki obu Ameryk, Matki Bożej z Guadalupe, a pod nią została ukazana Bazylika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Archidiecezji Newark w USA oraz watykańska Bazylika św. Piotra. Natomiast mozaika znajdująca się na bocznej ścianie przedstawia scenę spotkania Matki Bożej z Jezusem trzymającym na barkach krzyż.
Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim.
W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła.
Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza).
Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”.
Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć.
Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej
O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać?
Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania.
Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
Cierpliwość Boga jest ważna, aby nikomu nie zaszkodzić przed czasem, by człowiek mógł wzrastać, dojrzewać, podejmować odpowiedzialne decyzje. Jednym słowem, aby był wolny, aby na sądzie nie szukał usprawiedliwienia swoich złych zachowań, przymusem z zewnątrz. Ważny jest również czas. Ewangelia mówi, że mamy wyłącznie jeden czas. Nie można go zatem marnować.
Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”». Przedłożył im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach». Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata». Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.