Uroczyste Nieszpory w katedrze rozpoczęły nowy rok duszpasterski oraz czas adwentowego czuwania, a wieczorna modlitwa przyniosła duchowe przesłanie bp. Marka Mendyka, wyznaczające kierunek na najbliższe tygodnie.
Liturgii 29 listopada przewodniczył biskup świdnicki, który w homilii podkreślił, że Adwent jest czasem głębokiej nadziei i duchowej wrażliwości.
Wezwanie do czujności
Pasterz diecezji wyjaśnił, że zaśpiewany podczas liturgii Psalm 141, ukazuje wołanie człowieka zagrożonego złem, ale jednocześnie ufnego Bożej pomocy. – Adwent jest w pełnym znaczeniu tego słowa czasem nadziei. A cały Kościół jest wezwany, by stawał się nadzieją dla świata i dla siebie nawzajem – przypomniał. Zachęcił też, by psalm stał się modlitwą sumienia, troski o czystość serca i czujność wobec pokus. Biskup wyjaśnił, że to właśnie z czujności rodzi się zdolność do wdzięczności i braterskiej jedności, których potrzeba w czasie oczekiwania na przychodzącego Pana. Dodał również, że duchowa wrażliwość Adwentu pomaga odkrywać w codzienności dyskretne znaki Bożej obecności.
Na początku wspólnej modlitwy biskup poświęcił wieniec adwentowy i zapalił na nim pierwszą świecę, otwierając tym samym nowy okres roku liturgicznego. Oprawę liturgiczną przygotowało Duszpasterstwo Wiernych Tradycji Łacińskiej pod opieką ks. kan. Juliana Nastałka wraz z alumnami roku propedeutycznego. Wspólnie z wiernymi modlili się biskup senior Ignacy Dec, prefekt alumnów ks. Mariusz Maluszczak oraz kapłani parafii katedralnej.
Zapowiedź peregrynacji
Reklama
Podczas pierwszej niedzieli Adwentu wierni w parafiach usłyszeli także słowo pasterskie biskupa, zapowiadające wyjątkowy czas łaski, czyli peregrynację Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w diecezji świdnickiej. Rozpocznie się ona 26 sierpnia 2026 r. na Jasnej Górze i potrwa do końca kwietnia 2027 r. Biskup Mendyk przypomniał, że kończący się Rok Jubileuszowy będzie miał swoje duchowe przedłużenie. – Maryja w znaku Jasnogórskiej Ikony przychodzi do nas. Przyjmijmy Ją otwartymi sercami – zachęcił. Duchowe przygotowanie do tego wydarzenia powierzono ojcom paulinom, a każda parafia przez 9 kolejnych miesięcy będzie gromadzić się na nabożeństwie czuwania w pierwszą niedzielę miesiąca.
– Wszystkich wiernych proszę o modlitwę w intencji owocnego wykorzystania czasu Nawiedzenia – napisał biskup w zakończeniu listu.
Adwent w diecezji rozpoczął się więc nie tylko wołaniem o nawrócenie, lecz także nadzieją na szczególną obecność Maryi, która poprowadzi wierzących ku głębszemu spotkaniu z Chrystusem.
Bp Marek Mendyk zachęcał, aby rodziny zechciały ufnie otworzyć swoje serca na działanie Boga w te trudne dni.
O potrzebie szerokiego zaangażowania mediów, które konsekwentnie będą kształtować zdrowy światopogląd, służący rozwojowi człowieka i całego społeczeństwa – mówił bp Marek Mendyk.
Świąteczna Eucharystia pod przewodnictwem Biskupa Świdnickiego w niedzielę Świętej Rodziny z Nazaretu zgromadziła katedrze świdnickiej w dużej mierze małżeństwa i osoby zaangażowane w diecezjalne duszpasterstwo rodzin.
Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.
Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
"Maryja. Matka Papieża" to pierwszy film, który odsłania mistyczną więź między św. Janem Pawłem II a Matką Bożą. To opowieść o relacji, która była sercem jego życia i drogą do świętości. W filmie Maryja nie jest jedynie adresatką papieskiego „Totus Tuus”, lecz przede wszystkim prawdziwą Matką i przewodniczką nieustannie obecną w przełomowych i dramatycznych momentach XX wieku oraz w osobistych zmaganiach Karola Wojtyły.
Maryja. Matka Papieża ukazuje wyraźnie, że duchowa droga św. Jana Pawła II wyrastała z głęboko zakorzenionej polskiej maryjności, z wiary narodu, który przez wieki zawierzał swoje losy Matce Bożej. Papież nie tylko z tej tradycji wyrósł, lecz także nadał jej nowy, uniwersalny wymiar, ukazując światu maryjność jako drogę zawierzenia, odwagi i nadziei.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.