Reklama

Głos z Torunia

Korzenie wiary

Dobiega końca Rok Jubileuszowy, czas łaski, pojednania i odkrywania Bożej miłości. O jego owocach i planach na przyszłość z bp. Arkadiuszem Okrojem rozmawia Ewa Melerska.

Niedziela toruńska 51/2025, str. I

[ TEMATY ]

bp Arkadiusz Okroj

Aleksandra Wojdyło

Bp Arkadiusz Okroj z wiernymi podczas spotkania w Łasinie

Bp Arkadiusz Okroj z wiernymi podczas spotkania w Łasinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewa Melerska: Przed nami uroczyste zakończenie Roku Jubileuszowego w Kościele. Jakie inicjatywy duszpasterskie były kluczowe w tym czasie dla naszej diecezji?

Bp Arkadiusz Okroj: W historię diecezji toruńskiej wszedłem w połowie trwania Roku Jubileuszowego, 4 czerwca. Z tego względu część inicjatyw została zaplanowana wcześniej. Niemniej jednak Rok Jubileuszowy uświadomił nam, jak wielkim potencjałem dysponuje nasza diecezja.

Można było tego doświadczyć w kościołach jubileuszowych, które stały się szczególnymi miejscami nawiedzenia, modlitwy, spowiedzi, adoracji oraz uczestnictwa w jubileuszowych Mszach św. W kalendarzu diecezjalnym w tym czasie pojawiło się wiele dodatkowych, integrujących wydarzeń, które stały się realną szansą na rozbudzenie i pogłębienie duchowości. Organizowano jubileuszowe koncerty, dni skupienia. W parafiach i we wspólnotach – również tam, gdzie wcześniej mogła dominować większa rutyna – podejmowano różnorodne inicjatywy ożywiające modlitwę i prowadzące wielu ludzi do głębszego, bardziej świadomego życia sakramentalnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czy pomogły one, zdaniem Księdza Biskupa, wzmocnić wiarę diecezjan?

Reklama

Rok Jubileuszowy przypadł na czas następujący po trudnym okresie dla Kościoła i całego społeczeństwa, związanym m.in. z doświadczeniem pandemii, izolacji, niepokoju i osłabienia więzi wspólnotowych. W takim kontekście wszelkie inicjatywy mające na celu ożywienie duchowości, odbudowę relacji i przywrócenie nadziei były szczególnie potrzebne – i właśnie takie zostały w tym czasie podjęte.

Rok Jubileuszowy, którego inicjatorem był papież Franciszek, miał pomóc nam na nowo uświadomić sobie, kto jest prawdziwym Panem czasu i historii. W swojej encyklice „Dilexit nos” Ojciec Święty zaprasza nas, byśmy odkrywali Boga jako Tego, który jest „bliskością, współczuciem i czułością” wobec człowieka.

Czy owoce Roku Jubileuszowego będą trwały w kolejnych latach?

Owocem Roku Jubileuszowego jest pragnienie jeszcze głębszego zakorzenienia naszej diecezji w duchowości eucharystycznej. To właśnie w Eucharystii najpełniej doświadczamy tego, że „Bóg jest bliskością, współczuciem, czułością”. Dlatego pragniemy podjąć w naszej diecezji Rok Ucznia Eucharystii. Rozpocznie się on w Wielki Czwartek, w dniu, w którym Kościół dziękuje za dar ustanowienia Eucharystii, a zakończy 11 października 2026 r. w wigilię wspomnienia św. Carla Acutisa, młodego świadka wiary, który odkrył i ukazywał współczesnemu światu wielkość i potęgę Eucharystii.

Czego będziemy mogli doświadczyć?

Będzie to czas odczytywania i realizowania programu, który wpisany jest w przeistoczenie serca. W Wieczerniku Jezus „wziął w swoje ręce, chleb, pobłogosławił, połamał i rozdał”. Pragniemy ręce Chrystusa uczynić przestrzenią naszej formacji osobistej, formacji tych, którzy są dla nas ważni, formacji naszych rodzin.

Reklama

To w Jego rękach pragniemy otwierać się na błogosławieństwo, a więc na pełne natchnienia Słowo, które ma przemieniać to, co w nas słabe i poranione. Pragniemy Mu pozwolić, by połamał w nas to, co mogłoby kiedyś nas zmiażdżyć, by połamał konsekwencje naszych grzechów. W ten sposób, przemienieni, pragniemy stać się uczniami, którzy gotowi są do tego, by przemieniać świat przez świadectwo życia.

Jaką formę przybierze Rok Ucznia Eucharystii?

Ten program będziemy realizować przez pogłębione uczestnictwo w liturgii, adorację Najświętszego Sakramentu, katechezy eucharystyczne i inicjatywy formacyjne skierowane do rodzin, młodzieży, dzieci, małżonków i wspólnot parafialnych. Oprócz tego owocu Roku Jubileuszowego zrodziły się również inne plany związane z odnową naszej diecezji przed kolejnym ważnym wydarzeniem, jakim będzie jubileusz naszego odkupienia w 2033 r.

Jak Ksiądz Biskup sam przeżył ten czas? Czy był to rok wzrostu duchowego i refleksji?

O Roku Jubileuszowym mówimy, że jest to szczególny czas. Dla mnie był to czas kolejnego przełomu w moim życiu. Wczesną wiosną tego roku dowiedziałem się, że papież Franciszek powierzył mi odpowiedzialność nad Kościołem diecezji toruńskiej. A decyzję tę podjął wtedy, gdy sam dotykał krzyża cierpienia – krzyża, który, jak się okazało, stał się dla niego jubileuszową bramą, przez którą przeszedł, jak ufamy, do domu naszego Ojca.

Wszedłem przez ingres w diecezję toruńską w czasie, gdy Kościół cieszył się już nowym papieżem, Leonem XIV. Te doświadczenia uświadomiły mi, jak bardzo muszę zaufać Bogu – przylgnąć do Jego serca, by nie rozminąć się z Jego wolą.

Reklama

W czasie trwania Roku Jubileuszowego spotykał się Ksiądz Biskup z diecezjanami – jakie wrażenia lub rozmowy zapadły Księdzu Biskupowi najbardziej w pamięć?

Mój ingres, a więc wejście w diecezję toruńską, przedłużyłem przez odwiedziny wszystkich dekanatów, gdzie spotykałem się na Eucharystii, a później na wspólnej rozmowie z przedstawicielami wspólnot, zrzeszeń i innych ważnych dla Kościoła podmiotów, czy też po prostu z ludźmi, którzy chcieli przybyć na te spotkania.

Oczywiście wydarzenia te nie były zapisane w agendzie Roku Jubileuszowego, ale wpisały się w ten czas. Spotkałem się z ogromem dobrej woli, ludzi utożsamiających się z Kościołem – ludzi, którzy dzielili się radością swojego zaangażowania, ale też po prostu cieszyli się z tego, że mogliśmy być razem, modlić się i śpiewać. Często, choć nie były to krótkie spotkania, trudno nam było się rozstać.

Spotykałem się również z księżmi, najczęściej na plebanii. Rozpoczynaliśmy od wspólnej modlitwy, odmawiając Nieszpory, a po modlitwie odkrywałem przed nimi swoje serce i wsłuchiwałem się w to, jak oni przeżywają swoje zaangażowanie w Kościele. Tu też było wiele życzliwości. Zdarzało się nawet, że niektórzy wypowiadali się w formie świadectwa.

Spotkania te uświadomiły mi, jak różnorodny jest nasz Kościół, ale właśnie ta różnorodność jest jego bogactwem i potencjałem.

2025-12-15 18:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znamy datę ingresu biskupa Arkadiusza Okroja do toruńskiej katedry

[ TEMATY ]

bp Arkadiusz Okroj

BP KEP

Bp Arkadiusz Okroj

Bp Arkadiusz Okroj

Ingres biskupa Arkadiusza Okroja do toruńskiej katedry odbędzie się 6 czerwca o godz. 17.00 - poinformowało w poniedziałek biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski.

Dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji pelplińskiej Arkadiusz Okroj został mianowany biskupem toruńskim 5 kwietnia 2025 roku.
CZYTAJ DALEJ

Chrzty dorosłych zmieniają Kościoły i duszpasterstwo w Europie

2026-10-05 17:26

[ TEMATY ]

chrzest

episkopat.pl

Rosnąca liczba chrztów dorosłych w wielu krajach Europy Zachodniej jest coraz częściej postrzegana przez zwierzchników kościelnych jako zjawisko mające wpływ na cały Kościół. Jest to kluczowy wniosek z obradującego w miniony weekend w Wiedniu spotkania Eurocat, uważa Daniel Vychytil, odpowiedzialny za katechumenat dorosłych w Austrii.

„To, co wcześniej było sprawą jednostek, staje się teraz kwestią ogólną dla Kościoła” - powiedział Vychytil w rozmowie z agencją katolicką Kathpress 5 października. Podkreślił, że potencjał tego rozwoju jest znaczący; katechumenat dorosłych może stać się „siłą napędową nowej ewangelizacji, nowego spotkania z wiarą, a tym samym nowej witalności w kościołach”.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję