Wyróżnienie przyznawane przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów ks. Piotr odebrał 20 lutego w synagodze postępowej Ec Chaim w Warszawie, a 28 lutego, w dniu ataku wojsk Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, był jednym z prelegentów odbywającej się na Jasnej Górze 51. Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie.
Magda Nowak: Księdza wystąpienie na Jasnej Górze dotyczyło przede wszystkim pokoju...
Ks. Piotr Żelazko: Rano dowiedziałem się o ataku na Iran i to mnie rozbiło. Myślami jestem z moją wspólnotą w Izraelu i z moimi księżmi, i bardzo mi jest przykro, że nie mogę być tam teraz z nimi. Nie jest łatwo mówić o pokoju, kiedy w twoim kraju jest wojna. Mam jednak nadzieję, że to, co powiedziałem w kontekście encykliki Jana XXIII Pacem in terris (Pokój na ziemi), a także w ujęciu biblijnym, staro- i nowotestamentowym, oraz na podstawie nauczania niektórych Ojców Kościoła, mimo mojego dużego rozkojarzenia, wybrzmiało. Przez prawie 45 minut tego wykładu próbowałem wyjaśnić, czym jest pokój, ale gdybym miał się ograniczyć do jednego zdania, to powiedziałbym, że Pan Bóg, On sam jest naszym pokojem, i że nie my mamy czynić pokój, ale mamy raczej szukać Bożej obecności w nas, z której ten pokój się rodzi. My, ludzie, mamy różne pomysły, jak zaprowadzić pokój, ale opierają się one głównie na równowadze sił i negocjacjach politycznych, których efektem ma być brak wojny. A pokój musi być oparty na przemianie serca, której źródłem jest Bóg. Jeśli tak się stanie, jeśli On będzie naszym pokojem, to wtedy będzie mógł przez nas działać w świecie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
