W sobotę 9 maja w kościele św. Jana Chrzciciela w Legnicy obchodzony był jubileusz działalności drużyny „Kedyw” im. gen. Stefana „Grota” Roweckiego, legnickiego hufca ZHP. Od początku jej istnienia drużynowym jest phm. Artur Torbiński.
Świętowanie rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski wraz z towarzyszącymi mu kapłanami. Zaproszeni zostali harcerze, władze legnickiego hufca, przyjaciele hufca oraz goście. Biskup legnicki zachęcił do dziękczynienia za 4 dekady wysiłków w formowaniu, wychowywaniu i wzrastaniu młodych pokoleń harcerzy. Msza św. jubileuszowa to także okazja do modlitwy za to, co nadejdzie, o dalszą wierność Bogu i bliźnim, i rozwój harcerskiej drużyny.
W homilii bp Andrzej wskazał na tożsamość i misję, które są stoją u fundamentów działalności harcerskiej i każdej innej wspólnoty. – Strzeżemy tożsamości, aby jej nie utracić. To nam przypomina o tym, kim jesteśmy, na jakich wartościach budujemy, jakie są nasze fundamenty. Misja natomiast zwraca wzrok na przyszłość, na to, co będzie. Dzieje Apostolskie ukazują właśnie te dwie wartości, które stały u początków Kościoła i były siłą jego rozwoju. Kościoły utwierdzały się w wierze, cnotach, wiara zakorzeniała się w sercach i wyrażała w postawach chrześcijan. Misja natomiast przypomina, że mamy powołanie do czegoś jeszcze, do wyruszenia na misję, by być przydatnym Bogu i bliźnim. Podobnie jest też i z drużyną harcerską – podkreślił.
Druga część jubileuszu świętowana była w ogrodach parafii ojców franciszkanów, gdzie miały miejsce przemówienia, prezenty i tort. Ostatnim momentem święta było spotkanie w Lasku Złotoryjskim z udziałem harcerzy, rodziców i zaproszonych gości, które zakończyło się rozpaleniem obrzędowego ogniska harcerskiego – watry.
Jak podkreślił phm. Artur Torbiński, od samego początku istnienia drużyny ważne dla niej są: tradycja, historia, patriotyzm. Do jej najważniejszych działań w ostatnich latach należą m.in. wyjazdy na akcję „Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia”, w ramach której porządkowane są polskie cmentarze na Ukrainie. „Kedyw” bierze udział w rajdach, biwakach i zlotach harcerskich. Odnosi sukcesy na festiwalach piosenek. Stawia na kontakt harcerzy z przyrodą. Organizuje obozy i zimowiska. Reprezentuje ZHP ze sztandarem legnickiego hufca podczas uroczystości państwowych, samorządowych i religijnych. – Chciałbym coraz więcej czasu i uwagi poświęcać moim harcerzom, by wyrastali na ludzi, którym można ufać, którzy kochają ojczyznę i pełnią z poświęceniem swoje zadania w różnych obszarach życia – podkreślił drużynowy.
Z okazji 40. urodzin 710. DW „Kedyw” pani redaktor Grażyna Orłowska-Sondej przygotowała film ukazujący działania drużyny na przestrzeni ostatnich lat w ramach akcji „Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia”.
Mszy św. kongresowej przewodniczył bp Piotr Wawrzynek
13 września w kościele św. Tadeusza Apostoła w Legnicy odbył się dzień skupienia dla członków rad parafialnych parafii diecezji.
Na spotkanie przyjechało blisko 150 osób. Byli to przedstawiciele parafii m.in. z Bolesławca, Bogatyni, Lubina, Polkowic, Szklarskiej Poręby, Złotoryi, Jawora i Legnicy. Zjazd rozpoczęła Msza św, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Piotr Wawrzynek. – Gromadzimy się na corocznym dniu skupienia przedstawicieli rad parafialnych po to, aby razem się modlić, żeby doświadczyć Bożej obecności w naszym życiu. Ja każdego dnia modlę się za wszystkie rady parafialne w diecezji. Chcemy tworzyć wspólnotę wiary, chcemy się gromadzić jako wspólnota wiary przy krzyżu Chrystusa. Chcemy odnajdywać nadzieję, chcemy umacniać się po to, żeby podejmować misję w parafiach, w lokalnych wspólnotach, misję odpowiedzialności i budzenia wiary w sercach braci i sióstr – podkreślił bp Piotr.
Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.
Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
Pożegnanie Matki – osoby najbliższej sercu – jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń, jakie spotykają człowieka. To zarazem chwila, w której z całą mocą stajemy wobec fundamentalnej prawdy naszej wiary: Chrystus zwyciężył śmierć i jako pierwszy zmartwychwstał – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w kondolencjach po śmierci śp. Anny Kleszcz, Mamy bp. Piotra Kleszcza OFMConv, biskupa pomocniczego archidiecezji łódzkiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.