Reklama

Moim zdaniem

Jak głosować

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Często słyszę pytania o to, jak głosować w nadchodzących wyborach parlamentarnych w 2027 r. Mam zwyczaj, że kwestie, które się często powtarzają, staram się poważnie przemyśleć. Stąd też i opisany dylemat stał się przedmiotem analizy.

Wniosek pierwszy: nie będę głosował na żadnego z istniejących obecnie „wodzusiów”, bo żaden z nich nie gwarantuje poziomu intelektualnego i twardości charakteru, które dawałyby mi pewność radykalnej zmiany sposobu kierowania Polską. Mętność poglądów i koniunkturalność to dziś w istocie cechy najlepiej opisujące polski świat polityczny. Rzecz ma się podobnie, gdy spojrzymy na „stronnictwa” utożsamiające się z „wodzusiami”. Właściwie to one odpowiadają za kiepski stan państwa i jego intelektualne rozchwianie. Utrata suwerenności wiąże się właśnie z niedomaganiem liderów i ich rachitycznych stronnictw. Pora na radykalną zmianę naszego podejścia do wyborów i głosowania. Musimy zacząć wymagać, a z tym wiąże się, oczywiście, jasne nakreślenie kryteriów, które powinni spełniać ci, których poślemy do rządzenia w naszym imieniu. Tu należy dokonać przewrotu i nie głosować na partyjne pacynki, a zająć się wyłuskiwaniem ludzi, którzy gwarantują, że będą służyć zasadniczym ideom. Wybierajmy więc nie personalnie, a ideowo właśnie. Niech zatem odpowiedź na kilka podstawowych pytań zdeterminuje nasze decyzje wyborcze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wniosek drugi: należy określić katalog podstawowych wartości, którym powinni służyć ludzie obdarzeni naszym zaufaniem. Oto zestaw wymogów politycznych, które powinni spełniać kandydaci, aby cokolwiek w Polsce zaczęło się zmieniać.

Po pierwsze: stosunek do życia – preferujemy jedynie tych kandydatów, którzy jasno opowiadają się za życiem jako darem Pana Boga.

Po drugie: podejście do wolności. Tu preferujemy jedynie tych kandydatów, którzy potrafią spojrzeć na wolność jako na obowiązek i określić jej definicję w sposób społecznie roztropny.

Po trzecie: stosunek do Polski i Polaków. Jeżeli ktoś definiuje się najpierw jako „Europejczyk” czy wręcz „kosmopolita”, nie zasługuje na zaufanie, gdyż wiadomo, że będzie podlegał regulacjom wyznaczanym przez ośrodki definiujące, co ową „europejskością” jest, a co na to miano nie zasługuje. Jeżeli ktoś jasno i niemalże odruchowo nie potrafi powiedzieć, że Polska i Polacy są dla niego ważniejsi niż interesy innych nacji i kultur – nie zasługuje nawet na uwagę, a co dopiero na poparcie.

Po czwarte: stosunek do gospodarki – to właściwie rozwinięcie punktu dotyczącego wolności, z uwzględnieniem jednak uwagi poświęconej słabszym i poszkodowanym, o których interesy musi się troszczyć cała społeczność. Nie wolno karać ludzi za przedsiębiorczość, a jednocześnie nie możemy pozwalać na darwinistyczne zachowania tych, którym powiodło się lepiej.

Reklama

Po piąte: stosunek do własnego pochodzenia i kultury. Jeżeli nie odbudujemy polskiej kultury, będziemy skazani na imitację i wdrukowane w kolejne pokolenia kompleksy wobec wytworów obcych, które z natury uznawane są za lepsze niż rodzime.

Po szóste: ochrona prawdy i walka z polityczną i ideologiczną cenzurą zmieniającą media w rozsadniki propagandy.

Po siódme: ograniczenie agresji innych cywilizacji na polską przestrzeń kulturową i medialną, a tym samym na świadomość żyjących współcześnie Polaków.

Po ósme: ochrona dobra, a więc niedopuszczenie do obowiązywania etyki wielowartościowej i relatywnej.

Niech w tych ośmiu zakresach zawrze się zestaw wymagań wobec polityków i organizacji chcących odgrywać w Polsce rolę decydującą. Najważniejsze, abyśmy przestali głosować na postaci, a skupili się na promowaniu wartości. Tak działamy w Krakowie, co – jak widać – przynosi rezultaty.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Paweł Kowal: chrześcijański polityk nie kłamie

[ TEMATY ]

polityka

katolicy

Plogi/pl.wikipedia.org

Chrześcijański polityk nie może kłamać - uważa Paweł Kowal. "Nie ma w życiu publicznym takich spraw, które wymagałyby kłamstwa" - twierdzi europoseł Polski Razem, dodając, że unikanie kłamstwa w polityce jest możliwe.

KAI: Jeszcze niedawno kiedy mówiliśmy o trudnościach, na jakie napotykają chrześcijanie w polityce, chodziło przede wszystkim o zdecydowanie nieewangeliczne metody, bez których wielu nie wyobraża sobie polityki - Machiavelli słabo się rymuje z Ewangelią. Teraz do tego doszła jeszcze kwestia rzekomej sprzeczności, jaka według niektórych zachodzi między zasadami wynikającymi z chrześcijaństwa a wymaganiami demokracji liberalnej. Jak Pan sobie z tym radzi? Jak być chrześcijańskim politykiem w dzisiejszej Polsce i w dzisiejszej Europie?
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Co robisz ze swoim „tak”?

2026-09-27 16:30

Marzena Cyfert

Msza św. odpustowa w parafii św. Franciszka z Asyżu

Msza św. odpustowa w parafii św. Franciszka z Asyżu

– Ewangelii nie można jedynie podziwiać – mówił abp Józef Kupny podczas uroczystości odpustowych w parafii św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu. Metropolita wrocławski zachęcał wiernych, by za przykładem patrona parafii przekuwali swoje „tak” wypowiadane Bogu w codzienne czyny, służbę i miłość. Na zakończenie Mszy św. przekazał wspólnocie „Dokument końcowy II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej”.

Na początku homilii abp Kupny nawiązał do Ewangelii o dwóch synach, których ojciec posyła do pracy w winnicy. Jeden odpowiada, że pójdzie, ale ostatecznie tego nie robi. Drugi najpierw mówi, że nie chce, ale później się opamiętuje i idzie do pracy. Jezus stawia pytanie, który z tych dwóch spełnił wolę ojca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję