Reklama

Przeżycia młodego emigranta

Niedziela w Chicago 22/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wspominając moją emigrację do USA, muszę cofnąć się na moment na lotnisko, ale nie to w Chicago. Pamiętam dokładnie, jak dziś, jakie myśli nachodziły mnie w porcie lotniczym w Krakowie. Po pożegnaniu się z rodziną i przyjaciółmi przeszedłem kontrolę celną, zostawiając poprzednie życie daleko za sobą, mimo iż dzieliło mnie od niego tylko kilka kroków. Moją duszą targało wiele sprzecznych uczuć. Z jednej strony smutek po rozstaniu z bliskimi, z drugiej - ciekawość i łaknienie poznania nowego, podobno lepszego świata.
Zastanawiałem się, jak emigracja wpłynie na moje życie, a także jak potoczą się losy znajomych z Krakowa. Kiedy będę znów mógł ich zobaczyć? Czy amerykański sen stanie się dla mnie codziennością czy tylko nieosiągalną mrzonką? Przez chwilę wydawało mi się, że znalazłem się w sytuacji nie do końca przemyślanej i ogarnął mnie strach przed nieznanym. Wiedziałem jednak, że już podjąłem decyzję.
Podczas dziesięciogodzinnego lotu dokładnie mogłem przyjrzeć się współpasażerom. Po uśmiechniętych twarzach dało się poznać, że podróż przez ocean jest marzeniem większości z nich. Zadałem jednak sobie pytanie, jak to możliwe, że tylko na moim licu nie maluje się obraz radości?
Przecież to niemożliwe, żebym był jedynym, który pozostawił w Polsce kawałek swojego ja. Kolejne pytanie - czy pogoń za pieniądzem jest w stanie zagłuszyć wszystkie uczucia, których doświadczałem? Czy często zamawiane kieliszki alkoholu miały tylko umilić pasażerom podróż, czy może jednak nie tylko ja czułem pustkę? Znużony tymi dywagacjami, postanowiłem zapaść w sen. Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy obrazy, które widziałem, były snem, czy tylko wytworem zmęczonej psychiki. Widziałem wszystkich, którzy coś dla mnie znaczyli, wszelakie przygody i dokonania, którymi mogę się szczycić. Wydawały się one jednak bardzo odległe, jakby z perspektywy wielu lat. Tak jakbym miał nigdy do nich nie wrócić. Zdawało mi się, że coś umarło, ale jednocześnie powstało coś nowego...

cdn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

17 września Sowieci zabrali nazaretankom szkoły i klasztory. Zgromadzenie przetrwało w ukryciu

2026-09-17 07:50

[ TEMATY ]

nazaretanki

Fot. arch Sióstr Nazaretanek

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Radom: już 3 kapliczki zostały sprofanowane

2026-09-16 12:49

[ TEMATY ]

profanacja

Radom

R. Mizera/diecezja radomska

Z informacji przekazanych przez Komendę Miejską Policji w Radomiu wynika, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenia już o zdewastowanych 3 kapliczkach. Nie tylko przy zbiegu ulic Białej i Kwiatkowskiego, czy Słowackiego, ale również przy Limanowskiego.

- Materiały zostały przekazane do Prokuratury w celu wszczęcia śledztwa - mówi Justyna Leszczyńska z radomskiej policji. Komunikat opublikowała Kuria Diecezji Radomskiej.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje księży motocyklistów. Przystanek u Strażniczki Wiary

2026-09-17 12:07

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

Bardo

rekolekcje w drodze

księża motocykliści

Archiwum prywatne

Uczestnicy rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards

Uczestnicy rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards

Bardo stało się ostatnim modlitewnym przystankiem rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group. Księża przybyli do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej, gdzie modlili się za zmarłych członków klubu i wysłuchali homilii ks. kan. Wojciecha Draba.

Czwartkowy dzień rozpoczęła wspólna jutrznia. Po śniadaniu uczestnicy wyruszyli motocyklami do Barda. O godz. 11 zgromadzili się na Eucharystii w bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, przed cudowną figurką Matki Bożej Bardzkiej. Wykonana z drewna lipowego, mierząca niewiele ponad 43 cm Madonna uchodzi za najstarszą zachowaną drewnianą rzeźbę maryjną w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję