W katedrze zamojskiej bp Marian Rojek udzielił święceń kapłańskich pięciu diakonom diecezji zamojsko-lubaczowskiej. – Sam Bóg będzie mówił do ludzi przez wasze usta – powiedział do neoprezbiterów hierarcha.
W homilii bp Rojek przywołał ewangeliczny obraz Dobrego Pasterza, który nie tylko idzie i szuka życiowo pogubionych, ale też nie czyni im żadnych pretensji. – Po prostu cieszy się z tego, że ich odnalazł. Co powie o tym każdy z kapłanów? A przecież mamy być na wzór naszego Pana. To jest droga i kierunek dla was drodzy bracia neoprezbiterzy – mówił.
Hierarcha zwrócił uwagę, że decydując się na kapłaństwo, kandydaci przekazują siebie Chrystusowi na własność. – Ja zaś na mocy apostolskiego urzędu, będę na was nakładał dłonie, potem uczynią to obecni tu kapłani. Będę nad wami się modlił i wówczas w mocy Ducha Świętego zwiąże się z wami sam Chrystus – powiedział.
Bp Rojek zauważył, że poprzez posługę nowo wyświęconych sam Bóg będzie troszczył się o swój lud. – Gdy będziecie przepowiadali Ewangelię, sprawowali Eucharystię i inne sakramenty, gdy będziecie się pochylali nad biednymi i chorymi, to On sam będzie mówił do ludzi przez wasze usta tak, by oni Jego słowa dostrzegali i słyszeli w waszym głosie. Przez waszą służbę On chce swoją owczarnię przekonać o tym, że ich zna, że wie wszystko o ich troskach i potrzebach i że ich bardzo kocha – mówił.
Reklama
Biskup zamojsko-lubaczowski zaznaczył, że powołaniem i posłaniem kapłańskim jest nieść miłość Dobrego Pasterza do ludzi. – Dlatego nasz Pan czyni was swoimi przyjaciółmi i powierza wam każdego człowieka, którego On nabył bezcenną swoją krwią. W wasze ręce przekazuje miłujący dar Bożego miłosierdzia i sakramentalnego pojednania. Wy tę miłość Pana macie czynić widoczną dla ludzi i osiągalną – mówił.
Kaznodzieja przestrzegał przed pragnieniem by mieć coraz więcej, a wskazywał, że konieczna jest „droga rezygnacji, prostoty, umiarkowania, skromności, poprzestawania na małym i życia bez roszczeń”. – Wtedy będziemy nieskończenie bogaci bogactwem, jakim jest sam Chrystus. I jedynie to bogactwo zabierzemy ze sobą na tamten świat. A dobra materialne, kanonie, tytuły, prałatury, profesury, biskupstwo po tamtej stronie życia nie będą zaszczytem, ale przedmiotem odpowiedzialności za większą łaskę i zadanie, jakie nam tutaj Dobry Pasterz zlecił – podkreślił.
Nowo wyświęceni księża przygotowywali się do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym diecezji zamojsko-lubaczowskiej w Lublinie.
W wigilię uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego bp Jan Piotrowski udzielił święceń prezbiteratu siedmiu diakonom diecezji kieleckiej. „Kapłan (...) żyje jedynie dla Pana, Jego Ewangelii i wspólnoty Kościoła” – mówił Biskup Kielecki
„Kapłan jest człowiekiem wolnym od balastów światowego życia i kajdan zaborczej miłości. Żyje jedynie dla Pana, Jego Ewangelii i wspólnoty Kościoła. On przywraca Boga ludziom, którego zabiera im filozofia, bałamutne ideologie i osobista wygoda życia” – mówił bp Jan Piotrowski, zwracając się do siedmiu diakonów, którzy przez jego posługę w wigilię Wniebowstąpienia Jezusa otrzymali święcenia prezbiteratu. W uroczystej Mszy św. wzięło udział kilkudziesięciu kapłanów, nie tylko z diecezji kieleckiej, rodzice, krewni, a także przyjaciele nowo wyświęconych. Eucharystii przewodniczył bp Jan Piotrowski, przy ołtarzu towarzyszyli mu bp Marian Florczyk, bp senior Kazimierz Ryczan, rektor WSD ks. Paweł Tambor, a także kanclerz Kurii ks. Adam Perz i proboszcz parafii katedralnej ks. Adam Kędzierski. W homilii biskup Jan mówił o tym, że we współczesnym świecie wszystko wydaje się być tymczasowe, „począwszy od używania przedmiotów jednorazowego użytku, aż po brak trwałych więzów i zobowiązań życiowych”. Jak zauważył, ten rodzaj postępowania wcale nie powiększa liczby osób szczęśliwych. Biskup podkreślił znaczenie kapłaństwa w życiu całego Kościoła. „Przez chrzest wszyscy uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa” – mówił, dodając, że uczestnictwo to jest nazwane „wspólnym kapłaństwem wiernych”. Przywołał słowa św. Jana Pawła II, który kapłaństwo nazwał „darem i tajemnicą”. – Dlatego aby wchodzić w tak wielkie Boże sprawy, nie wystarczy odwaga, inteligencja i wiedza, ale potrzebna jest łaska powołania – mówił.
Nauczyła się czytać i pisać, dopiero gdy wstąpiła do klasztoru. Była mistyczką, otrzymała dar łez i ekstaz. Upominała papieża Aleksandra VI.
Giovanna Negroni, znana wszystkim jako Nina, pochodziła z bardzo biednej, wieśniaczej rodziny Zanina i Giacominy Negroni. W Żywotach świętych z 1937 r. czytamy: „Rodzice jej, ludzie pobożni i cnotliwi, byli tak ubodzy, że nie mogli Weroniki posyłać do szkoły, tak że nie nauczyła się czytać ani pisać. Nie przeszkadzało jej to jednak nauczyć się od rodziców cnotliwości i gorącej miłości Pana Boga”. Nina zapragnęła życia zakonnego. W wieku 18 lat zapukała do drzwi surowego mediolańskiego klasztoru Sióstr Augustianek św. Marty, ale jej nie przyjęto. Giovanna Negroni nie zrezygnowała jednak ze swoich marzeń. W 1466 r., już jako 22-letnia dziewczyna, wstąpiła do klasztoru, gdzie pozostała do śmierci. Po przyjęciu otrzymała imię Weronika i powierzono jej najprostsze zadania. Opiekowała się portiernią, ogrodem i kurnikiem. Dla Weroniki najważniejsze były sprawy Boże i zjednoczenie się z Oblubieńcem. Dużo się modliła, podejmowała posty i pokutę. Została mistyczką. W kontemplacji osiągnęła taki stopień zaawansowania, że otrzymała dar łez, a nawet ekstaz. Otrzymała również dar proroctwa i czytania w ludzkich sercach. Bardzo intensywnie odczuwała swój stan jako grzeszny. Często rozważała Mękę Pańską. Gdy ze względu na jej słabe zdrowie proszono ją, by się oszczędzała, mówiła: „Chcę pracować, póki mam czas”. Ilekroć rozmyślała nad życiem Chrystusa i Jego cierpieniami, otrzymywała mistyczne wizje. Dopiero w klasztorze nauczyła się czytać i pisać. „Przez modlitwę i rozmyślanie rosła w niej znajomość rzeczy Boskich i w cnotach wielkie czyniła postępy” – czytamy w Żywotach świętych.
Europejskie Centrum na rzecz Prawa i Sprawiedliwości opublikowało raport poświęcony przestępstwom z nienawiści wymierzonym w chrześcijan w Europie. Dokument wskazuje na wzrost skali przemocy, przestępstw z nienawiści oraz marginalizacji chrześcijan, przy jednoczesnym zaniżaniu skali zjawiska w oficjalnych statystykach. W 2024 r. w 35 krajach Europy odnotowano 2211 aktów nienawiści wobec chrześcijan, w tym 274 napaści fizyczne, których liczba wzrosła mimo ogólnego spadku incydentów.
Najczęstsze formy agresji obejmują wandalizm, podpalenia, profanacje i ataki na duchownych, a najbardziej dotknięte tym procederem kraje to m.in. Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Polska i Włochy. Autorzy wskazują na kulturowe i ideologiczne przyczyny nienawiści wobec chrześcijaństwa oraz na nierówne traktowanie wyznawców tej religii przez instytucje międzynarodowe, postulując wprowadzenie jasnej definicji antychrześcijańskiej nienawiści i wzmocnienie ochrony prawnej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.