Mamy Rok Eucharystii. Tymczasem niewielu wie, że jedna z kaplic bocznych archikatedry wrocławskiej poświęcona jest temu tematowi.
Mowa o kaplicy Bożego Ciała, zwanej też Elektorską.
W ołtarzu głównym gorejące słońce - symbol Eucharystii - wyrasta z umieszczonej nad tabernakulum olśniewającej blaskiem Arki Starego Przymierza, co podkreśla ideę harmonii Starego i Nowego Przymierza. Obok, po dwóch stronach, stoją posągi Mojżesza i Aarona. Pierwszy trzyma tablice Dekalogu, drugi ubrany jest w szaty kapłańskie.
Idei tej poświęcone są też dwa potężne obrazy, które wiszą naprzeciwko siebie na ścianach bocznych. Na przedstawiającym „Ostatnią Wieczerzę” Jan Frans de Backer dał św. Janowi Apostołowi twarz... swej żony, a jako apostoła przedstawił siebie. Drugi obraz przedstawia „Ofiarę Melchizedecha”.
W kaplicy jest nagrobek fundatora kaplicy - biskupa wrocławskiego Franciszka Ludwika Neuburga, elektora Trewiru, stąd właśnie jedna z nazw kaplicy - Elektorska. Na jego zwieńczeniu widać alegoryczne wyobrażenie Synagogi (wąż owinięty wokół laski i postać z zakrytą twarzą). Obok umieszczono symbol Ecclesii (Kościoła) z krzyżem. Elektora pochowano pod posadzką kaplicy.
Pełne symboliki są też supraporty (płyciny dekorowane w tym przypadku reliefami), umieszczone symetrycznie nad drzwiami. Pomiędzy 1720 a 1724 r. wykonał je słynny rzeźbiarz Ferdinand Maximilian Brokof z Pragi, który na Śląsku pozostawił po sobie dzieło nie mniej wspaniałe - sześć monumentalnych, pełnych ekspresji rzeźb na fasadzie bazyliki w Krzeszowie. Supraporty w kaplicy Elektorskiej przedstawiają rzeczy ostateczne: Śmierć (starzec na łożu śmierci w otoczeniu rodziny), Sąd Ostateczny (Chrystus jako Sędzia), Piekło (miejsce kary) i Niebo (miejsce nagrody). Umieszczone powyżej putta podtrzymują symbole charakteryzujące każdą z supraport. Widoczne jeszcze wyżej freski wyobrażają ewangelistów i doktorów Kościoła z ich atrybutami: św. Mateusza (anioł), św. Marka (lew), św. Łukasza (wół), św. Jana (orzeł), św. Grzegorza Wielkiego (w stroju papieskim), św. Hieronima (księga), św. Ambrożego (strój biskupi i ul pszczeli) oraz św. Augustyna (ubiór biskupi i serce gorejące).
Podłużne założenie architektoniczne kaplicy podkreślono, umieszczając eliptyczną kopułę wzdłuż głównej osi symetrii. Usytuowano ją na oświetlonym oknami tamburze, który oparto na czterech żaglach. Fresk na kopule przedstawia Bunt i Strącenie Aniołów.
Kaplica powstała w latach 1716-1724 według projektu wybitnego wiedeńskiego architekta Johanna Bernharda Fischera. Jej powstanie przyczyniło się do ożywienia sztuki barokowej na Śląsku.
W środowy wieczór, 18 marca, serca mieszkańców Lublina ponownie zadrżały. Nad kościołem pw. Najświętszego Serca Jezusowego znów pojawił się ogień. To bolesne wydarzenie dotyka wspólnotę, która zaledwie kilka miesięcy temu przeżyła podobny dramat.
Ogień zauważono około godziny 17:40. Płomienie pojawiły się w obrębie dachu, który był w trakcie prac rozbiórkowych i remontowych – co jest bezpośrednim skutkiem zniszczeń po poprzednim pożarze. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji straży pożarnej, sytuacja została opanowana.
Św. Józef, oblubieniec Najświętszej Maryi Panny, w kalendarzu
liturgicznym Kościoła zajmuje miejsce specjalne, skoro jego wspomnienie
Kościół obchodzi w sposób uroczysty. Miesiąc marzec jest w sposób
szczególny poświęcony św. Józefowi.
Podziel się cytatem
Św. Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Pomimo tego, że pochodził
z takiego rodu, zarabiał na życie trudniąc się obróbką drewna. Mieszkał
zapewne w Nazarecie. Nie był on według ciała ojcem Jezusa Chrystusa.
Był nim jednak według żydowskiego prawa jako małżonek Maryi. Zaręczony
z Maryją stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Postanowił wówczas
dyskretnie się usunąć, ale po nadprzyrodzonej interwencji wziął do
siebie Maryję, a potem jako prawdziwy Cień Najwyższego pokornie asystował
w wielkich tajemnicach. Chociaż Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo,
to jednak według otoczenia św. Józef był uważany za Jego ojca. On
to kierował w drodze do Betlejem, nadawał Dzieciątku imię, przedstawiał
Je w świątyni jerozolimskiej i uciekając do Egiptu ocalił przed prześladowaniem
króla Heroda. Widzimy jeszcze św. Józefa w czasie pielgrzymki z dwunastoletnim
Jezusem do Jerozolimy na święto Paschy. Potem już się w Ewangelii
nie pojawia. Niektórzy sądzą, że wkrótce potem zakończył życie w
obecności Pana Jezusa i Najświętszej Maryi, na Ich rękach i miał
uroczysty pogrzeb, bo w ich obecności. Może dlatego św. Józef jest
uważany za szczególnego patrona dobrej śmierci.
- Co dzisiaj w tym sanktuarium mówi do mnie Pan? Co mam dziś zrobić? Co muszę zmienić w swoim myśleniu, by siebie przekroczyć? Tak ważne jest to, byśmy dziś z tej Eucharystii wyszli umocnieni. Abyśmy oczyścili intencje, obmyślili sposób działania, podjęli decyzję i zapytali „Panie, czy tego ode mnie oczekujesz?” – mówił bp Janusz Mastalski podczas porannej Mszy św. sprawowanej w Sanktuarium św. Józefa przy ul. Poselskiej w Krakowie w uroczystość św. Józefa.
– Jeżeli cały Kościół jest dłużnikiem Dziewicy Matki, to zaraz po nim wdzięczność i szacunek winien św. Józefowi – powiedział na początku o. Nazariusz Popielarski OFM, witając bp. Janusza Mastalskiego i prosząc go o umocnienie zebranych słowem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.