Reklama

Modlitwa i służba

Początek aktywności wspólnoty Sióstr Służebniczek w Głogowie sięga 1954 r., kiedy to zostały sprowadzone do miasta staraniem Ojców Redemptorystów. Podjęły się one wówczas wielu zadań, wspierając duszpasterzy pracą na rzecz miejscowej wspólnoty wiernych (od katechizacji począwszy, a skończywszy na krawiectwie i uprawianiu ogrodu). Kolejne dziesięciolecia pokazały, jak bardzo działalność sióstr była potrzebna. One same natomiast w mieście nad Odrą zadomowiły się na dobre...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krótko o zakonach w Głogowie

Przez całe stulecia życie religijne (ale też społeczne i kulturalne) w Głogowie wzbogacane było obecnością zakonów. Byli tu Dominikanie, którzy umiejscowieni zostali przy kościele pw. św. Piotra, uczniowie św. Franciszka, którzy wznieśli w Głogowie klasztor i świątynię pw. św. Stanisława, oraz Zakon św. Ducha, który prowadził szpital. Początek XIV stulecia przyniósł miastu kolejny klasztor. Tym razem był to żeński dom Klarysek. Następne wieki wplatały w dzieje miasta jeszcze m.in. zakony Bernardynów i Jezuitów. Dziś w Głogowie po większości z tych zakonów pozostało niewiele - nawet materialnych - śladów. Choć zapisały piękne karty w historii miasta, wskutek zmian: politycznych, administracyjnych, kościelnych czy wreszcie w wyniku wojen, należą już, niestety, tylko do przeszłości.
Obecnie w mieście istnieją trzy zgromadzenia: Redemptoryści (klasztor i parafia pw. św. Klemensa), Cisi Pracownicy Krzyża (Dom „Uzdrowienie Chorych im. Jana Pawła II” przy kolegiacie Najświętszej Maryi Panny) oraz wspólnota Sióstr Służebniczek Dębickich. Założycielem Zgromadzenia Sióstr Służebniczek był Edmund Bojanowski, wyniesiony na ołtarze w 1999 r. przez Jana Pawła II.

Błogosławiony Edmund

Reklama

Przyszedł na świat w szlacheckiej, patriotycznej i religijnej rodzinie jako syn Walentego i Teresy z Umińskich 14 listopada 1814 r. we wsi Grabonóg. W wieku 4 lat mały Edmund „otarł się” o śmierć, zapadając na ciężkie zapalenie płuc. Choć lekarze nie dawali dziecku szans, chłopiec doznał wręcz cudownego uzdrowienia. Jego matka była przekonana, że to owoc wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny, którą błagała o pomoc. Później pobożność maryjna stanie się także charakterystyczną cechą duchowości samego Edmunda, który nazwie Królową Apostołów „Panią swoją... szczególnie przeze mnie ukochaną”.
Cały okres jego młodości podporządkowany był w dużej mierze edukacji, miał szczególne predyspozycje do przedmiotów humanistycznych. W 1832 r. udał się na studia na Uniwersytet Wrocławski. Oprócz nauki późniejszy błogosławiony oddaje się z powodzeniem także pasjom literackim. Są to nie tylko jego własne autorskie publikacje (m.in. wiersze), tłumaczy również Pieśni serbskie, a jako ciekawostkę warto podać, że jako pierwszy przełożył na język polski dramat lorda Byrona, zatytułowany Manfred. W 1836 r. podjął studia na Uniwersytecie Berlińskim. W 2 lata później, zmuszony chorobą płuc i potrzebą leczenia, powrócił do Grabonogu.
Ciężko doświadczany kłopotami zdrowotnymi, codziennie przemierzał jednak po kilka kilometrów, by modlić się na Świętej Górze w Gostyniu. Z biegiem czasu coraz bardziej angażował się w pracę społeczną i życie kulturalne w regionie, a kiedy wybuchła epidemia, niósł niestrudzenie pomoc najbardziej potrzebującym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Służba bliźniemu

Reklama

W 1844 r. zakłada ochronki w Poznaniu, Gostyniu, Śremie oraz Psarach. W 1849 r. w dawnym budynku zlikwidowanego gostyńskiego kasyna powstał „Instytut”, który otaczał swoją troską chorych, dzieci z ochronek oraz sieroty. Decyzją Edmunda Bojanowskiego dom ten prowadziły Siostry Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo. Zakładane przez niego placówki opiekuńcze były twórczą odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczne. 1855 r. sięga geneza jego kolejnego przedsięwzięcia (dodajmy - niezwykłego). Otóż postanowił on - człowiek świecki - założyć żeński zakon. Nie bez trudności, jednakże konsekwentnie zmierzał do celu. Powstał dom nowicjatu i ochronka w Jaszkowie. W jego poświęceniu w 1856 r. wzięły udział już 23 siostry. Pierwszą przełożoną była s. Matylda Jasińska. Formacją duchową zajęli się zaś Ojcowie Jezuici ze Śremu. W 1859 r. Edmund Bojanowski i jego zgromadzenie otrzymali błogosławieństwo od papieża bł. Piusa IX.
W 1869 r. Edmund został przyjęty do gnieźnieńskiego Seminarium Duchownego, niestety, na drodze do kapłaństwa zatrzymała go choroba. Gruźlica postępowała... Musiał zrezygnować i w 1870 r. zamieszkał w Górce Duchownej, gdzie opatrzony sakramentem chorych zmarł 7 sierpnia następnego roku. Ponad 120 lat później Ojciec Święty Jan Paweł II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej powie o nim: „Zapisał się w pamięci ludzkiej jako serdecznie dobry człowiek, który z miłości do Boga i człowieka umiał skutecznie jednoczyć różne środowiska wokół dobra. W swojej bogatej działalności daleko wyprzedzał to, co na temat apostolstwa świeckich powiedział Sobór Watykański II. Dał wyjątkowy przykład ofiarnej i mądrej pracy dla człowieka, ojczyzny i Kościoła”. Najtrwalszym owocem jego aktywności okazał się wspominany zakon, nazwany Służebniczki Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej.

Założyciel zgromadzenia

Jak odnotowuje Tadeusz Pulcyn: „Do pierwszych służebniczek Bojanowski mówił, że dopóki będą «prawdziwymi służebniczkami», ich wspólnota będzie się rozwijać i żadne zło ich nie dosięgnie. Nieustanny rozwój zgromadzenia potwierdza, że siostry realizują to przesłanie. Wprawdzie rozproszone za czasów Bismarcka, nie stanowią jedności - dzielą się na tak zwane pleszewskie, starowiejskie, śląskie i dębickie - ale od śmierci założyciela bez mała czterotysięczna rzesza zakonnic dąży do duchowej jedności. Na miejsce wspólnych spotkań wybrały Świętą Górę w Gostyniu. Tam wymodliły beatyfikację tego, którego wszystkie uważają za ojca” (Panicz i służąca).
9 lat po zakończeniu II wojny światowej siostry ze zgromadzenia założonego przez bł. Edmunda, tzw. Służebniczki Dębickie, przybyły do Głogowa z inicjatywy redemptorysty - o. Stanisława Zdunka. Jako pierwsze do nadodrzańskiego grodu trafiły s. Bonifacja - Anna Kurtyka oraz s. Joachima Koziara. Wkrótce, po likwidacji przez komunistów w październiku 1954 r. ochronki w Dębicy, do Głogowa przyjechała s. Rozalia - Zofia Wójcik, która została też pierwszą przełożoną. W 1955 r. przybyła natomiast s. Piusa Władysława Dudek. Tak oto zawiązana została pierwsza wspólnota Sióstr Służebniczek, których celem było wspieranie modlitwą i pracą miejscowych duszpasterzy i wiernych. Zakres obowiązków, jaki spoczywał na barkach sióstr, był (i jest) bardzo szeroki. Od wsparcia księży w katechizacji po utrzymanie czystości w domu i kaplicy przy ul. Staromiejskiej, która pełniła wówczas rolę głównego obiektu sakralnego tej części miasta (tu też siostry mieszkały i mieszkają do dziś), po uprawianie przyklasztornego ogródka... Siostry m.in.: opiekowały się dziećmi, współpracowały z zakładowymi świetlicami, organizowały jasełka, ale też gotowały, prały kościelną bieliznę, sprzedawały opłatki i drobne dewocjonalia. Oprócz tego wszystkiego nie można zapomnieć, oczywiście, o typowym zakonnym trybie życia i modlitwy.

Jubileusz

Z biegiem lat siostry nie tylko stały się trwałą częścią wspólnoty Kościoła na ziemi głogowskiej, ale zyskały sobie uznanie i sympatię mieszkańców. Duchową opiekę nad zgromadzeniem roztoczyli, po ojcach redemptorystach, kolejni głogowscy proboszczowie. W niedzielę 10 października 2004 r. Siostry Służebniczki dziękowały Bogu za 50 lat pobytu zakonu na tych ziemiach. By wziąć udział w jubileuszowych obchodach, do Głogowa przybyły 24 zaproszone siostry, które przez lata w szczególny sposób związane były z miejscową wspólnotą. Uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył dziekan ks. kan. dr Stanisław Jaworecki - proboszcz parafii pw. św. Mikołaja, homilię natomiast wygłosił rektor klasztoru Ojców Redemptorystów w Głogowie, a zarazem proboszcz parafii pw. św. Klemensa - o. Eugeniusz Leśniak.
Obecnie wspólnota Sióstr Służebniczek w Głogowie liczy 9 sióstr. 5 z nich pracuje na co dzień w parafii pw. św. Mikołaja, 4 zaś w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Są to siostry: Germana, Vitaliana, Remigia, Paulina, Cichosława, Józefa, Ancilla, Piusa i Gregoria. Funkcję przełożonej głogowskiej wspólnoty pełni dziś s. Paulina Szołdra.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kino z "Niedzielą": Najświętsze Serce

2026-03-02 20:54

Karol Porwich

Projekcja filmu "Najświętsze Serce"

Projekcja filmu Najświętsze Serce

To już kolejny raz, kiedy Instytut Niedziela, wydawca Tygodnika Katolickiego Niedziela, zaprasza do kina. W seans filmowy wprowadził widzów Mariusz Książek, wiceprezes Instytutu NIEDZIELA, przedstawiając meandry towarzyszące powstawaniu produkcji. – Jak wielu problemów doświadczyli autorzy podczas realizacji tego obrazu, od braku zrozumienia po osobiste dramaty i problemy finansowe, a nawet odwoływania już zaplanowanych seansów we Francji – zaznaczył Książek. Następnie metropolita częstochowski abp Wacław Depo, poproszony o komentarz, zauważył, że „konkretnie 22 lutego 1931 r. w płockim klasztorze Sióstr Miłosierdzia objawił się Jezus Miłosierny”. – I w tym filmie dzisiaj też doświadczymy Jego dotknięcia w naszych sercach – podkreślił pasterz.

Fabuła filmu opowiada o wydarzeniach sprzed 350 lat, które miały miejsce w Paray-le-Monial we Francji. To właśnie tam, w klasztorze Sióstr Wizytek, Jezus objawił swoje płonące z miłości Serce zakonnicy Małgorzacie Marii Alacoque. Skierowane do zakonnicy orędzie stało się kanwą filmu, który w opinii wielu „obudził” duchowość Francji i podbił francuskie kina, wywołując tym samym ostrą rekcję środowisk antyreligijnych. Najświętsze Serce to filmowa rekonstrukcja historyczna połączona ze świadectwami bohaterów filmu, którzy doświadczają największych problemów współczesnego świata: samotności, zmęczenia i braku sensu życia. Tym samym opowiadają oni o odnalezieniu „lekarstwa”, które pomogło stworzyć im relację z Jezusem w Jego Najświętszym Sercu. Krótkie komentarze kapłanów stanowią swoistą katechezą i pomagają zrozumieć przed-stawianą rzeczywistość.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Teobańkologii na temat dalszej działalności i posługi ks. Teodora

2026-02-27 16:04

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Materiał prasowy

Zarząd Fundacji Teobańkologia poinformował o istotnych zmianach w funkcjonowaniu jednej z największych polskojęzycznych społeczności modlitewnych w internecie. Zgodnie z dekretem ks. Teodor Sawielewicz, założyciel dzieła, z dniem 1 marca 2026 r. rozpocznie posługę jako wikariusz w parafii pw. NMP Matki Kościoła we Wrocławiu.

Fundacja podkreśla, że nowe obowiązki ks. Teodora nie oznaczają zakończenia działalności Teobańkologii. Misja prowadzenia ludzi do Boga poprzez modlitwę i formację online będzie kontynuowana przez zespół fundacji, pracowników oraz wolontariuszy.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: "Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Uczniowie marzyli o chwale. Jezus mówi o kielichu cierpienia. Pójście za Nim oznacza nie tylko radość, ale i wierność w trudzie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję