Reklama

Modlitwa, jałmużna i post

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trwamy w Wielkim Poście, czasie szczególnym w życiu Kościoła. Niedawno zmarły ksiądz poeta Jan Twardowski podkreślał, że istotą postu nie jest wcale odmówienie sobie kotleta schabowego, słodyczy czy zrezygnowanie z zabawy. Istotą postu jest przede wszystkim wybór tego, co trudniejsze.
W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. popielcowej w naszej redakcji bp Jan Wątroba mówił o trzech segmentach religijności wielkopostnej - o modlitwie, jałmużnie i poście. Trzeba zwrócić uwagę, że okres Wielkiego Postu jest czasem wzmożonej modlitwy. Kościół wzywa swoich wiernych, by więcej czasu poświęcali na wewnętrzne skupienie, częściej zwracali się do Pana Boga w różnych sprawach osobistych, życiowych i nawiązywali z Nim serdeczną więź. To ważne, byśmy potrafili się modlić. Wielką krzywdą dla współczesnego człowieka jest to, że żyje w ciągłym pośpiechu, nie mając czasu na refleksję i modlitwę. A przecież są chwile, które nawet przy dużym tempie życia można wykorzystać na kontakt z Bogiem, np. podczas podróży, w oczekiwaniu na coś lub kogoś, podczas wypoczynku na łonie natury, podczas bezsennych nocy itd. Niestety, niewielu tak czyni, a przez to w ich świadomości jest jakaś pustka. Sprawa ma się tu podobnie jak z kochającymi się ludźmi: jeśli ze sobą przebywają - ich miłość wzrasta, staje się głębsza, mocniejsza, mają do siebie pełne zaufanie. A gdy np. małżonkowie nie mają dla siebie czasu, nie okazują sobie miłości, przyjaźni i dobroci, łączące ich więzy stają się coraz słabsze, a niekiedy nawet zrywają się. Modlitwa, która jest zaczerpnięciem z przyjaźni Bożej i sięgnięciem po łaskę wiary, znaczy bardzo wiele. Rekolekcje odprawiane w kościołach, kaplicach, domach rekolekcyjnych uczą tej modlitwy, przypominają, że kruchy i słaby człowiek znajduje najgłębsze oparcie w Bogu, który chce być zawsze z nami, tylko i my musimy tego chcieć. Modlitwa jest paszportem naszej wiary, to dar i propozycja, jaką kładzie przed nami Wielki Post.
Obok modlitwy musimy zwrócić uwagę również na jałmużnę - a więc mieć serce i ręce otwarte do pomocy bliźniemu. Pamiętajmy, że jesteśmy zobowiązani do dawania jałmużny i powinniśmy być wdzięczni ludziom, że chcą ją od nas przyjąć. Jałmużna jest darem w obie strony: dla przyjmującego i dla darczyńcy. Cenne są pomocne ręce skierowane do człowieka potrzebującego, ale jest to też szansa dla człowieka, który pomaga, szansa uczynienia czegoś dobrego. Przez pryzmat jałmużny patrzymy na Pana Boga, który daje nam przecież tak wiele, a jednocześnie zauważamy, że oczekuje On, iż i my, na naszą ludzką miarę, będziemy czynić miłosierdzie. Pismo Święte mówi, że Bóg, widząc miłosierdzie człowieka, sam jest dla niego miłosierny (por. Mt 5, 7).
Trzecim ważnym elementem Wielkiego Postu jest post, czyli samoograniczenie się człowieka, jego praca nad sobą, umiejętność odmówienia sobie czegoś. Dlaczego dzisiaj ludzie popadają w różnorakie osobiste dramaty? Bo uważają, że im się wszystko należy, że powinni mieć jak najwięcej przyjemności, korzystać z dóbr tego świata. Post mówi o ograniczeniu: może trzeba mniej jeść, może zaprzestać picia alkoholu, może oglądać mniej telewizji - ograniczyć to, co sprawia przyjemność, ale co jest zwyczajną stratą czasu lub wręcz człowiekowi szkodzi.
Powiedzmy sobie: nie będę w Wielkim Poście tyle czasu spędzał przed telewizorem, komputerem, korzystał z gier, ograniczę swoje poszukiwania w internecie, będę bardziej skromny... - ogromne jest pole naszej pracy nad sobą, zwłaszcza gdy jest ona czyniona ze świadomością daru dla Pana Jezusa w dniach, kiedy wspominamy Jego przygotowanie do wielkiego egzaminu z miłości.
Jeżeli tak będziemy traktować Wielki Post i pogłębiać swoją religijność, to nasze życie przestanie być puste i miałkie, odkryjemy prawdziwe wartości, które nadadzą charakter naszym postawom.
Czas Wielkiego Postu to czas wielkiej nadziei, że człowiek będzie lepszy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnica. Motocykle zaparkowali przed katedrą

2026-09-16 22:00

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

ks. Marcin Mazur

księża motocykliści

God's Guards Sacerdos Group

Archiwum prywatne

Od lewej: ks. Marcin Mazur, ks. Krzysztof Pełech i ks. Daniel Kapłon przed świdnicką katedrą podczas rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group.

Od lewej: ks. Marcin Mazur, ks. Krzysztof Pełech i ks. Daniel Kapłon przed świdnicką katedrą podczas rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group.

Przyjechali z różnych stron Polski, ubrani w charakterystyczne klubowe kamizelki. 72 księży należących do Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group przeżywa w diecezji świdnickiej rekolekcje połączone z poznawaniem jej sanktuariów i najpiękniejszych zakątków.

Ogólnopolskie spotkanie rozpoczęło się w poniedziałek 14 września i potrwa do czwartku. Za jego przygotowanie odpowiada Chapter Świdnica. Rekolekcje głosi ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii Św. Barbary w Wałbrzychu, diecezjalny egzorcysta, a jednocześnie pasjonat jazdy na motocyklu.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Burke: dzisiejsza niemoralność seksualna przypomina Sodomę i Gomorę

2026-09-16 15:37

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

Sodoma i Gomora

niemoralność

seksualna

Adobe Stock

Grzeszność współczesnej epoki do biblijnych czasów Sodomy i Gomory, tak jak zostały one opisane w Księdze Rodzaju porównał kardynał Raymond Burke w rozmowie z Shawnem Ryanem w jego programie „The Shawn Ryan Show”. Kardynał ostrzegł, że istnieją podobieństwa między perwersjami seksualnymi naszych czasów a czasami Abrahama.

Według biblijnego opisu ludzie w tamtych czasach prowadzili bezbożny, niemoralny tryb życia i dochodziło do aktów homoseksualnych. Przybysze do tych miast byli przyjmowani gościnnie, ale potem wykorzystywani seksualnie. Kard. Burke przypomniał, że Bóg nakazał Abrahamowi opuścić Sodomę i Gomorę wraz z Lotem. Udali się oni do Ur w Chaldei, gdzie Bóg obiecał Abrahamowi syna, który będzie miał więcej potomków, niż można sobie wyobrazić.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzym przemierzył Meksyk rowerem z Matką Bożą z Guadalupe... na plecach

2026-09-17 21:09

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill

Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby ​​podziękować za zdrowie swojej matki.

Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję