Niebawem minie dziesięć lat od dnia, w którym bullą "Totus
Tuus Poloniae populus", ustanowiłem nowy podział administracyjny
Kościoła w Polsce. Wraz z nim zrodziła się Diecezja Łowicka. Nie
jest to wielki jubileusz, ale znaczący. Trzeba więc, abym przyłączył
się do dziękczynienia, jakie z tej okazji Kościół w Łowiczu zanosi
do Boga. Czynię to, budząc w sercu wspomnienie naszego liturgicznego
spotkania w dniu 14 czerwca 1999 r., na Błoniach Łowickich. Z miłością
powtarzam słowa, jakie wtedy wypowiedziałem: "Bądź pozdrowiona, ziemio,
tak hojnie ubogacona tradycją chrześcijańską i wiarą twojego ludu,
który pomimo dziejowych burz zawsze niezmiennie trwał przy Chrystusie
i Jego Kościele".
Historia Waszej diecezji jest krótka, ale przecież wpisana
w wielowiekowy nurt dziejów Kościoła w Polsce, które nabrzmiałe były
świętością. Jak, myśląc o Ziemi Łowickiej, nie wspomnieć bł. Marii
Franciszki Siedliskiej, bł. Bolesławy Lament czy zmarłego w opinii
świętości prymasa Jana Wężyka. Jak nie przypomnieć heroicznej posługi
męczenników: Michała Woźniaka, Michała Oziębłowskiego, Franciszka
Drzewieckiego i tylu kapłanów zamęczonych za wiarę i Ojczyznę w hitlerowskich
obozach koncentracyjnych. Ta przeszłość, naznaczona śladami świętych,
zobowiązuje. Jest niejako wezwaniem do tego, aby tradycja świętości
była nieustannie podejmowana przez każdego z wierzących i przez całą
wspólnotę Kościoła zjednoczoną wokół Chrystusa, ożywioną mocą Ducha
Świętego, wytrwale zmierzającą do domu Ojca. Z pewnością minione
dziesięciolecie było tak właśnie przeżywane. Wierzę, że było to czas
wzrastania w świętości biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych i
wiernych świeckich. Za to Bogu dziękuję, a Was proszę słowami św.
Pawła: "dokąd doszliście, w tę samą stronę zgodnie postępujcie!" (
por. Flp 3, 16).
Modlę się, aby czas jubileuszowego dziękczynienia był
dla całego Kościoła w Łowiczu okazją do ożywienia tego pragnienia
świętości, które w sercu człowieka nieustannie brzmi echem wezwania: "
Duc in altum!" - wypłyń na głębię! Z głębi wiary, nadziei i miłości
niech wyłania się przeszłość Waszej kościelnej wspólnoty.
Modlitwą obejmuję Ciebie, drogi Bracie, Biskupa pomocniczego,
wszystkich kapłanów, zakonników i zakonnice, i wszystkich świeckich
członków Kościoła w Łowiczu. W szczególny sposób duchem jestem blisko
ludzi starszych, chorych i cierpiących. Z miłością myślę o rodzinach,
o młodzieży i o dzieciach. Wszystkim z serca błogosławię: W imię
Ojca i Syna, i Ducha Świętego!
Paryż - krajobraz po francuskim proteście młodzieży
Płonące szkoły, barykady, starcia z policją i tysiące zatrzymanych. Francuski protest młodzieży, rozpoczęty od realnych problemów edukacji, w części miejsc przerodził się w przemoc. Nie oznacza to, że podobny scenariusz czeka Polskę. Powinien jednak skłonić do pytania: czy europejska szkoła, coraz silniej skoncentrowana na dobrostanie i komforcie ucznia, nadal przygotowuje go do wysiłku, frustracji, odpowiedzialności i poświęcenia?
Francuskie protesty rozpoczęły się od problemów, których nie wolno lekceważyć: braków nauczycieli, złego stanu budynków, przepełnionych klas i niedostatecznych środków na edukację. W ciągu kilku dni objęły znaczną część kraju. 2 października br. około 400 szkół średnich pozostawało zamkniętych, zatrzymano ponad dwa tysiące osób, a 65 pracowników oświaty odniosło obrażenia. Dochodziło do podpaleń i starć z policją.
Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
Zgasły światła, zostały świece. W kościele św. Karola Boromeusza franciszkanie i wierni zatrzymali się przy ostatnich chwilach Biedaczyny z Asyżu.
3 października podczas Transitus wspominano jego przejście z tego świata do życia wiecznego. Nabożeństwo rozpoczęło się hymnem do św. Franciszka. Następnie odczytano jego list do braci oraz opis błogosławionej śmierci, którego autorem jest brat Tomasz z Celano.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.