Reklama

Młoda teologia

Pragnę...

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Czego pragniesz? - właśnie w tej chwili, w tym momencie… pierwsza myśl… Jeść? Spać? Przytulić? To raczej chęć, nazwałbym to chęcią, ochotą, potrzebą… Może po chwili padłaby odpowiedź, że pragniemy miłości, rodziny, szczęścia, zdrowia, wiary, jak dla mnie, to już bliżej sedna pragnienia. Czego naprawdę pragniesz?
Gdy podejmuję z moimi uczniami ten temat, szczególnie na płaszczyźnie wiary, przywołuję Stary Testament, przywołuję ludy tamtych czasów, wędrowców, ludzi pustyni… Im znane jest prawdziwe pragnienie - pragnienie wody, domu, wolności, pokoju, to ich codzienność, pragnienie mają we krwi, dlatego też inaczej, do szpiku kości i serca czują i doświadczają innych pragnień, również pragnienia wiary. Dla nich pragnienie to nie zachcianka, to coś więcej… coś co wyznacza rytm codzienności, drogi, celu.
Czytając zatem Pismo Święte, zrozumieć możemy, dlaczego tak często jest w nim mowa o pragnieniu Boga i dobra, o spełnianiu pragnień, które z niego wynikają i do niego prowadzą. Powiedzieć można, że pragnienia te są wpisane w ludzką naturę, że są to pierwsze pragnienia człowieka, te najbardziej jemu właściwe, podobnie jak pragnienie wody, którego nie możemy wymazać z naszej egzystencji. Powie więc psalmista: „Boże, mój Boże, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało, jak ziemia zeschła spragniona bez wody”. Przedziwnie widać tę zależność: pragnienie wody, susza - pragnienie Boga, Tego, który daje nasycenie, „jak łania pragnie wody ze strumieni, tak pragnie Ciebie moja dusza Boże”, „dusza pragnie Boga, Boga żywego”. Co więcej, Bóg spełnia dobre pragnienia, pokorne, odważne - jak te króla Dawida, który pragnął serca mądrego i roztropnego, pragnienie Lei, która urodziła piątego syna Jakubowi, pragnienie wolności Izraelitów.
A gdy przypatrzymy się naszym pragnieniom, co widzimy? Za nikogo nie zamierzam odpowiadać, na pierwszy rzut oka widać, że nie zawsze są idealne i sporo w nich zamieszania. I tutaj z pewną odpowiedzią przychodzi Pismo Święte. Przekonujemy się bowiem, że wszelkie pogubienie w ludziach, w nas, spowodowane jest nie tym, że nie mamy dobrych pragnień, ale tym, że błądzimy w szukaniu dróg ich realizacji, a często potem gubimy samo pragnienie… które przecież miało być dobre… Takie pragnienia będą powodować cierpienie, bo pozostaną puste, bez dobra, bez Boga, z niejasnym celem, choć jest nadzieja, że przed Nim „pragnienia występnych wniwecz się obrócą”.
Czego zatem naprawdę pragniesz? Pewnie już nie tak łatwo odpowiedzieć, ale warto zapytać siebie, gdzie i w kim szukam spełnienia moich pragnień i czy nie jest to ścieżka chybiona. Właściwy wybór da o sobie znać, ponieważ „spełnione pragnienie ukoi duszę”, jest dla niej „drzewem życia”, a „żadne pragnienie serca nie jest Panu obce”.
I na koniec obyśmy sobie nawzajem pomagali w budowaniu dobrych pragnień. „Dlatego modlimy się zawsze za was, aby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania, aby z mocą udoskonalił w was wszelkie pragnienie dobra oraz czyn [płynący z] wiary” (2Tes 1, 11).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakonnica i matka czworga dzieci

[ TEMATY ]

matka

zakonnica

myśli

bł. Celina Borzęcka

Archiwum Sióstr Zmartwychwstanek

Celina i Jadwiga Borzęckie

Celina i Jadwiga Borzęckie

Pochodziła z ziemiańskiego rodu herbu Dołęga. Była żoną, matką, babcią i zakonnicą. Celina z Chludzińskich Borzęcka urodziła czworo dzieci, z których dwoje zmarło we wczesnym dzieciństwie. Wraz z córką Jadwigą założyła zgromadzenie sióstr zmartwychwstanek.

Małżeństwo Celiny z Józefem Borzęckim było szczęśliwe, choć bywały trudne chwile. Za pomoc udzielaną powstańcom styczniowym została w 1863 r. osadzona wraz z kilkumiesięczną córeczką Jadwigą w więzieniu w Grodnie. Po śmierci męża Celina wraz z córkami wyjechała do Włoch, gdzie spotkała o. Piotra Semenenko, współzałożyciela zmartwychwstańców, który stał się jej kierownikiem duchowym, a także młodszej córki, Jadwigi. Starsza córka, Celina, poślubiła Józefa Hallera, a matka z Jadwigą założyły habity zakonne. Jesienią 1891 r. Matka Celina otworzyła pierwszy dom w Kętach. Kolejne były w Częstochowie i Warszawie. Przeżyła boleśnie śmierć swojego kierownika duchowego, a później 43-letniej córki Jadwigi. Błogosławiona Celina Borzęcka CR była niezwykłą kobietą, która połączyła w swojej biografii życie rodzinne z zakonnym, stając się swoistym fenomenem w historii Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Ze świecami i różańcem za papieża i o pokój

2026-10-25 10:44

Vatican Media

Zapłonęły setki świec, a wraz z nimi serca ludzi zjednoczonych w modlitwie za Leona XIV i o pokój. Sobotniemu różańcowi na Placu św. Piotra przewodniczył abp Vittorio Francesco Viola, nowo mianowany archiprezbiter Bazyliki Watykańskiej. Wierni modlili się o powrót Ojca Świętego do zdrowia, powierzając Bogu także świat dotknięty wojnami.

Pięć języków, wspólne intencje
CZYTAJ DALEJ

Świątynia potrzebuje ludzi

2026-10-25 22:27

Bogusław Kotarski

konsekracja świątyni w Domatkowie

konsekracja świątyni w Domatkowie

W Eucharystii uczestniczył również rodak Bonifrater brat Eugeniusz Kret. Uroczystości towarzyszyła piękna oprawa muzyczna przygotowana przez Państwową Szkołę Muzyczną I stopnia w Kolbuszowej pod przewodnictwem pani dyrektor Aleksandry Niezgody. Na początku Eucharystii Ks. Proboszcz powitał Księdza Biskupa, kapłanów oraz zgromadzonych gości,

Historia parafii rozpoczęła się na długo przed jej oficjalnym erygowaniem. Mieszkańcy Domatkowa i Bukowca przez wiele lat należeli do parafii pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Kolbuszowej. Ważnym momentem był rok 1972, kiedy podczas wizyty bp. Jerzego Ablewicza mieszkańcy przedstawili swoje pragnienie utworzenia własnego ośrodka duszpasterskiego. Pierwsza Msza Święta w Domatkowie została odprawiona 18 maja 1975 r. w domu Stefanii Mycek. Później kaplicę przeniesiono do punktu katechetycznego w domu Marii Kowalskiej. W 1983 roku ks. Stanisław Saładyga został mianowany rektorem kaplicy w Domatkowie. 30 października tego roku bp Józef Gucwa poświęcił plac pod budowę kościoła. 24 kwietnia 1984 r. rozpoczęto prace, a 8 lipca bp Władysław Bobowski poświęcił kamień węgielny. W dniu 5 czerwca 1986 r. bp Jerzy Ablewicz erygował parafię pw. Miłosierdzia Bożego w Domatkowie, a jej pierwszym proboszczem został ks. Stanisław Saładyga. 12 października tego samego roku odbyło się poświęcenie kościoła, punktu katechetycznego i plebanii. W dniu 8 września 1991 r. parafia powitała nowego proboszcza – ks. Stanisława Marczewskiego, który kontynuował dzieło poprzednika. Od 26 sierpnia 2017 r. proboszczem parafii jest ks. Bogdan Janik. Podczas jego posługi podjęto kolejne prace i inwestycje. Integralną częścią parafii jest kaplica w Bukowcu pod wezwaniem św. Ojca Pio. Przy parafii działają aktywnie różne wspólnoty i grupy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję