Bogu zawsze chodzi o dobro całego człowieka. Świadczyły o tym uzdrowienia dokonywane przez Chrystusa. Dziś przejawia się to w sakramentach uzdrowienia: czyli w spowiedzi, namaszczeniu chorych oraz w Komunii Eucharystycznej” - pisze Papież Benedykt XVI w orędziu na Światowy Dzień Chorego, który w 2012 r. obchodzony jest pod hasłem „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.
W dniu 13 maja 1993 r. papież Jan Paweł II ustanowił Dzień Chorego, a jego obchody wyznaczył na 11 lutego, czyli na dzień, w którym Kościół powszechny wspomina pierwsze objawienie Maryi w Lourdes. Od tej pory obchody odbywają się co roku w jednym z sanktuariów maryjnych na świecie.
W założeniach dzień ten miał być w całości poświęcony modlitwie w intencji osób cierpiących, chorych, zwróceniu uwagi na to, w jakim znajdują się miejscu, położeniu, i co my, prócz modlitwy, powinniśmy zrobić w tym kierunku, by uczynić ich życie znośniejsze.
Nieść nadzieję
Pierwsze obchody Dnia Chorego miały miejsce w 1993 r. w Lourdes oraz częściowo w Rzymie. Kolejny rok przypadł w udziale Polsce. W 1994 r. Jasna Góra gościła duchownych i pielgrzymów z racji 2. Światowego Dnia Chorego.
Ustanawiając te obchody papież Jan Paweł II wyznaczył także cel corocznych spotkań, modlitw i dyskusji. Jest nim „uwrażliwienie Ludu Bożego i - w konsekwencji - wielu katolickich instytucji działających na rzecz służby zdrowia oraz społeczności świeckiej na konieczność zapewnienia lepszej opieki chorym; pomagania chorym w dowartościowaniu cierpienia na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim na płaszczyźnie nadprzyrodzonej; włączenie w duszpasterstwo służby zdrowia wspólnot chrześcijańskich, rodzin zakonnych, popieranie coraz cenniejszego zaangażowania wolontariatu…”.
Wynika więc z tego, że jeśli osoby w jakiś sposób odpowiedzialne lub mające pod opieką chorych i cierpiących, nie zechcą się zaangażować we wspólne dzieło i nie spojrzą na problem przez pryzmat Boga, zawsze będą to działania doraźne. Bo przecież to Kościół, na wzór Chrystusa zawsze chce pamiętać o cierpiących. Od dawna istnieją instytucje kościelne, prowadzone przez diecezje, wspólnoty zakonne, od wieków istnieją ludzie, którzy pełnią tę najtrudniejszą, codzienną, cichą służbę przy łóżkach chorych, ofiarując cierpiącym pomoc, dając otuchę, nadzieję i często właśnie niosąc Pana Boga - na czas.
Sakramenty uzdrowienia
W tegorocznym przesłaniu, poświęconym wspomnianym już sakramentom uzdrowienia, znajdują się też odniesienia do Roku Wiary, który rozpocznie się w październiku. Na początku skierowanego do chorych słowa Papież mówi o spowiedzi, dzięki której czas cierpienia, może się przemienić w czas łaski, wnikania w siebie, zastanowienia się nad życiem. Uznając swoje błędy człowiek ma szansę poczuć tęsknotę za miłosiernym Ojcem, który każdego oczekuje i czuwa nad całym naszym życiem. Papież przypomina także o tym, że sakrament namaszczenia chorych nie jest sakramentem drugiej kategorii i nie jest kierowany wyłącznie do umierających. W postaci olejów świętych chory może doświadczyć czułości Boga i obecności Kościoła modlącego się o jego uzdrowienie, ulgę w cierpieniu i zjednoczenie z cierpiącym Chrystusem, które w szczególny sposób dokonuje się podczas Euchrystii. Ojciec święty apeluje do duszpasterzy, aby zapewnili chorym i osobom starszym możliwość częstego przyjmowania Komunii św. Jest to szczególnie ważne, gdy Komunia jest udzielana jako wiatyk. „Zgodnie ze świadectwem św. Ignacego Antiocheńskiego staje się ona wówczas «lekarstwem nieśmiertelności i antidotum na śmierć», a zatem sakramentem przejścia ze śmierci do życia, z tego świata do Ojca” - pisze Benedykt XVI w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Chorego.
Wandale zniszczyli toaletę parafialną w Zagórzu koło Chrzanowa. Proboszcz parafii powiadomił policję. Jak informuje Sławomir Kagan z chrzanowskiej policji, straty szacowane są na około 500 złotych - czytamy w portalu radiokrakow.pl.
To kolejny akt wandalizmu w ostatnich tygodniach na terenie powiatu chrzanowskiego dotyczący kościołów i ich zaplecza. W centrum Trzebini w przedsionku podpalono klęczniki, a w parafii w Sierszy zamalowano elewację świątyni. Jednak policja nie łączy tych spraw.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Influencer i streamer Piotr Hancke, znany jako Łatwogang, zapowiedział kolejną akcję charytatywną. Chce przejechać rowerem trasę z Zakopanego do Gdańska, by zebrać środki na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) – poinformował w mediach społecznościowych.
Przejazd ma być transmitowany w internecie. Rozpocznie się w piątek o godz. 16. Organizator zapowiedział, że w trakcie przejazdu prowadzona będzie zbiórka na terapię genową dla chłopca. Jak podano w opisie internetowej zbiórki, koszt leczenia w USA wynosi 15 mln zł, a brakuje jeszcze 12 mln zł.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.