Mija 5 lat od historycznej wizyty Papieża Jana Pawła II w naszej
diecezji. Wygłoszone wówczas do nas słowo Boże stało się programem
duszpasterskim na najbliższe lata. Papież zachęcał nas, abyśmy wpatrywali
się w świadków wiary odważnej i żywej, jakich w minionym tysiącleciu
dał nam Bóg. Najpierw przywołał tych, którzy stoją u początków naszego
diecezjalnego Kościoła - świętych Męczenników z Międzyrzecza, a potem
tego, który swoją charyzmatyczną osobowością wycisnął trwałe znamię
na dzisiejszym kształcie naszej wspólnoty diecezjalnej - sługę Bożego
bp. Wilhelma Plutę. Pod przewodnictwem bp. Adama Dyczkowskiego podjęliśmy
papieski program nakreślony dla naszej diecezji. W bieżącym roku
rozpoczął się proces beatyfikacyjny sługi Bożego Wilhelma Pluty.
Przygotowujemy się także do zbliżającego się jubileuszu męczeńskiej
śmierci naszych patronów: Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna,
który celebrować będziemy w czerwcu roku 2003.
Istotnym elementem przygotowania diecezji do tych wydarzeń
jest peregrynacja czcigodnych relikwii Męczenników Międzyrzeckich
po wszystkich parafiach. Do końca maja relikwie nawiedzą ponad 80
parafii, co stanowi już jedną trzecią wszystkich parafii diecezji.
Nawiedzenie doczesnych szczątków naszych Patronów ma nie tylko wymiar
celebracyjny. Jest nie tylko dodatkowym świętem parafii. Ma się ono
stać impulsem do refleksji nad własną wiarą. W liście pasterskim
zapowiadającym peregrynację relikwii Biskup Diecezjalny pisał: "Przez
wstawiennictwo naszych świętych Braci możemy wypraszać u Boga dar
miłości i mocy do przeciwstawiania się złu i do działania w prawdzie
i miłości przebaczającej i miłosiernej". Zapewne na obfite owoce
tego szczególnego czasu nawiedzenia naszych serc, rodzin i parafii
trzeba będzie jeszcze długo czekać, ale już dzisiaj możemy dostrzec,
jak odmieniają się nasze serca, jak pomału odmienia się nasze życie.
Zapraszamy naszych Czytelników do podzielenia się z nami
świadectwami tych dzieł, które Bóg przez wstawiennictwo naszych Patronów
dokonuje już w naszym życiu. Czas peregrynacji obfituje zapewne w
święte postanowienia, w decyzje zerwania z nałogami, odmienienia
codziennej, czasami pozbawionej Boga egzystencji. Zachęcamy do odważnego
dania świadectwa o wszelkim dobru, które stało się Waszym udziałem
w tym świętym czasie. Najciekawsze świadectwa opublikujemy na naszych
łamach. Zapraszamy więc do dalszego współredagowania Aspektów.
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.
Przez ten czas nie było żadnych informacji na temat zaginionego biskupa. Rząd wprawdzie ogłosił 4 lipca, że został on odesłany do domu po przesłuchaniu dotyczącym pochodzenia niektórych jego aktywów finansowych oraz domniemanych powiązań rodzinnych uznanych za niezgodne ze „stanem kapłańskim”. Wersja ta została zakwestionowana przez organizacje praw człowieka, które potępiły arbitralność zatrzymania. Do momentu opublikowania nagrania nie było możliwe niezależne zweryfikowanie miejsca pobytu emerytowany biskupa Estelí ani stanu jego zdrowia. Na nagraniu rozpowszechnionym w rządowych mediach widać, że hierarcha znajduje się w swoim domu. W swej wypowiedzi nie odnosi się on do swej półtoramiesięcznej nieobecności. Zapewnia jedynie, że czuje się dobrze.
Jutro w polskiej wsi Konotopie zostanie poświęcona ogromnych rozmiarów figura Matki Bożej Miłosiernej. Monument ma ponad 55,6 metrów wysokości. Sama figura mierzy 40,6 metra, a jej podstawa w kształcie korony - 15 metrów. Tym samym będzie to najwyższy tego typu pomnik w Europie.
Dotychczas (od 2003 roku) najwyższą na naszym kontynencie była 31-metrowa figura Świętej Bogurodzicy w bułgarskim mieście Chaskowo. Tuż za nią plasowała się 30-metrowa statua Matki Bożej Najświętszego Serca w pobliżu miasteczka Miribel koło Lyonu, we Francji, zbudowana w latach 1938-1941.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.