Wszystko wskazuje na to, że dobiega końca proces beatyfikacyjny ks. Jerzego Popiełuszki. - Jest szansa, że beatyfikacja nastąpi podczas przyszłorocznej wizyty Papieża w Polsce - mówi „Niedzieli” ks. Tomasz Kaczmarek, postulator procesu przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie.
Ks. Tomasz Kaczmarek, postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Popiełuszki przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie, przygotował już „Pozycję o męczeństwie” - dzieło napisane po włosku, liczące 1100 stron
19 października br. przypada 21. rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Być może następna rocznica będzie obchodzona już po beatyfikacji.
Lekarze potwierdzają cuda
Mimo że do ogłoszenia ks. Jerzego błogosławionym nie jest potrzebny cud, gdyż jest on męczennikiem za wiarę, wciąż zdarzają się nowe cuda i łaski. I jest ich coraz więcej.
Ostatnio cudownie uzdrowiona została mieszkanka Katowic. Od trzydziestu lat chorowała na przewlekłe zapalenie stawów. Leczono ją w szpitalach reumatologicznych i klinikach, ale bez widocznej poprawy. Dolegliwości nasilały się z roku na rok. W końcu przyznano jej status inwalidy I grupy, gdyż stała się niezdolna do samodzielnego funkcjonowania. Nie mogła zejść sama ze schodów ani rozprostować dłoni. Potem straciła słuch i doznała udaru mózgu. Gdy znalazła się w szpitalu, pod wpływem nagłego impulsu, u kapelana szpitalnego zamówiła Mszę św. w intencji beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki. Pielęgniarka zawiozła ją na wózku inwalidzkim na tę Mszę św. do szpitalnej kaplicy. Nic podczas niej nie słyszała. Po powrocie do sali chora z sąsiedniego łóżka powiedziała do mieszkanki Katowic: „Pani już nie krzyczy?!”. A ona ze zdumieniem spostrzegła, że odzyskała słuch. Z godziny na godzinę stan jej zdrowia poprawiał się. Wkrótce znikły obrzęki i zaczerwienienia. Lekarze odstawili sterydy i leki przeciwbólowe. Kobieta samodzielnie chodzi, może ruszać rękami i wyprostować palce. Jest przekonana, że została uzdrowiona za wstawiennictwem ks. Jerzego. Dysponuje pełną dokumentacją lekarską obejmującą 30-letnią historię choroby. Lekarz prowadzący wydał oświadczenie: „Stwierdzam niewyjaśnioną z lekarskiego punktu widzenia remisję choroby reumatoidalnego zapalenia stawów u pacjentki”.
Do Urzędu Postulacji zgłoszony też został przypadek brata zakonnego z Krakowa, który dzięki ks. Jerzemu wstąpił do klasztoru. Przełomowy był dla niego moment śmierci ks. Popiełuszki. Wtedy podjął decyzję o przystąpieniu do spowiedzi. Potem wiele razy modlił się w kościele Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy (w którym ks. Jerzy prowadził przed śmiercią rozważania różańcowe). I rozpoczął postulat. Dzięki wstawiennictwu ks. Jerzego doznał też wielu innych łask. Teraz w każdej Mszy św. wzywa go jako orędownika, wierząc w jego dalsze wstawiennictwo.
Świętość dzień po dniu
- W archiwum znajduje się już 270 opisów łask i cudów, których ludzie z całego świata doznali za wstawiennictwem ks. Jerzego - mówi Katarzyna Soborak, notariusz procesu beatyfikacyjnego. - Potwierdzają je orzeczenia lekarskie lub zeznania świadków.
- Łaski wciąż napływają, ich dokumentacja przyda się na dalszym etapie prac potrzebnych do kanonizacji - podkreśla ks. Tomasz Kaczmarek, postulator procesu przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie, który opracował właśnie tzw. Pozycję o męczeństwie. Dzieło liczy 1100 stron, napisane jest po włosku. Obejmuje całe życie i działalność ks. Popiełuszki, zeznania świadków oraz opis łask i cudów, jakich ludzie doznali za przyczyną ks. Jerzego. Całość trafi teraz do rzymskiej Kongregacji, do oceny konsultorów. Oni mają stwierdzić, czy przedłożony materiał jest podstawą do uznania ks. Popiełuszki za męczennika za wiarę. Na końcu sprawa zostaje przedstawiona Papieżowi, który zleca Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wystawienie dekretu o męczeństwie. Dekret ten jest podstawą do wyznaczenia daty beatyfikacji.
Jak długo potrwają prace w Watykanie - trudno powiedzieć. - Każdy z konsultorów ma trzy miesiące na zajęcie stanowiska i napisanie tzw. wot - wyjaśnia ks. Kaczmarek. - Ale myślę, że są szanse, by beatyfikacja ks. Jerzego odbyła się podczas przyszłorocznej wizyty Ojca Świętego w Polsce - dodaje Postulator. Jest też pewien, że ks. Jerzy już teraz cieszy się chwałą nieba. - Jego świętość polegała na heroicznej miłości, która wyrażała się w poszczególnych detalach życia, konsekwentnie, dzień po dniu. Męczeństwo natomiast było ukoronowaniem całego życia - zapewnia Postulator.
Były proboszcz parafii św. Maksymiliana w Ciścu, budowniczy „kościoła jednej doby”, 84-letni ks. Władysław Nowobilski, rodem z Białki Tatrzańskiej, oraz liczne grono górali w strojach regionalnych wzięli udział w 41. Otwartych Zawodach Narciarskich o Puchar Przechodni Związku Podhalan. Wydarzenie odbyło się 22 lutego 2026 r. na stoku „Na Zadziale” w Nowym Targu. Zanim rozpoczęto sportową rywalizację, uczestnicy zgromadzili się na polowej Mszy św., której przewodniczył ks. Nowobilski.
Kapłan był także jednym z zawodników. Podkreślał wdzięczność Bogu za możliwość ponownego startu na nartach, mimo wieku. Silną grupę stanowili górale z Nowego Targu. Wystartowali m.in. Andrzej Rajski i Danuta Rajska-Hajnos, którzy z humorem komentowali swoje szanse w poszczególnych kategoriach wiekowych. Z kolei emerytowany kapitan PLL LOT Józef Wójtowicz żartował, że zamienił stery boeinga na narciarskie kijki. Wsparcie dla zawodników zapewniała grupa kibiców z góralskimi dzwonkami. Uczestnicy mogli skosztować regionalnych potraw, m.in. moskoli oraz chleba ze smalcem.
Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
Br Maciej z Taize głosi rekolekcje w łódzkiej katedrze
W łódzkiej katedrze - trwają Akademickie Rekolekcje Wielkopostne, które głosi brat Maciej z Taize. W kolejnym dniu rekolekcyjnych spotkań łódzcy żacy wysłuchali konferencji, wzięli udział w adoracji krzyża oraz mogli skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.
W rekolekcyjnej nauce brat Maciej zwrócił uwagę słuchaczy na to, że - mamy iść za Jezusem, czyli odpowiedzieć na Jego zaproszenie. To zaproszenie często pojawia się w dolinie, Tam, gdzie jesteśmy. Tam, gdzie wydaje nam się, że ani nie mamy siły, ani ochoty, ani nic ciekawego się nie wydarzy. On jest tam z nami i On nas zaprasza. Mamy przyjąć to zaproszenie. Mamy nie zachowywać swojego życia tylko dla siebie, ale dbać i walczyć o relację z Bogiem i z drugim człowiekiem. Mamy porzucić swoje powierzchowne życie, a odnaleźć to, które czeka na nas w Bogu, który jest w nas. To jest cudowne. To jest nasz sprzęt do wejścia na górę. To jest lista rzeczy, które musimy przygotować, o których mamy myśleć, aby wejść na tą wysoką górę. Jeżeli przyjrzymy się po kolei liście tych rzeczy, które Jezus tutaj mówi nam, Piotrowi, to możemy je bez problemu podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa dotyczy naszej relacji z Bogiem. Druga naszej relacji z drugim człowiekiem. To tu zamyka się tajemnica przykazań i tajemnica chrześcijaństwa. - tłumaczył rekolekcjonista.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.