Reklama

Ukryte skrzypce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera


Kropi
Przezroczyste wodą
Krople deszczu
Spadają na srebrną
Taflę szyby
Rozmawiają
O swym krótkim - długim życiu
Jednym
Cichym
Uderzeniem

W relacjach międzyludzkich istnieje cały szereg trudności. Jedną z nich stanowi myślenie stereotypami, mechaniczne odgadywanie, jakie próbujemy stosować wobec zachowań innych osób. Wiele reakcji możemy przewidzieć, jednak warto pamiętać o tym, że nie ma żadnych reguł ani norm regulujących te zjawiska. Wzajemne relacje mogą być dziełem przypadku, nastroju, humoru, przelotnego wrażenia, fałszywych przypuszczeń lub jeszcze innych czynników.
Możemy wielokrotnie dojść do przekonania, że wiemy, czego możemy się spodziewać po jakiejś konkretnej osobie, że znamy jej myśli, a tymczasem może się okazać, że mijamy się z prawdą. Tak jak są dwie strony księżyca, tak i człowiek ma drugą twarz, własny świat, którego nie znamy. Istnieje głęboko ludzka potrzeba bycia od czasu do czasu sam na sam ze sobą. Czy wolno nam krążyć wokół drugiej osoby po to tylko, by poznać ją ze wszystkich stron, by zajrzeć w tę drugą twarz? Czy to nie jest brak delikatności, nachalność?
Podobno każdy człowiek ma swoje ukryte skrzypce. Jakie i gdzie - nie powinniśmy dociekać, badać. Coś sprawia, że gra się nie dla wszystkich i nie o każdej porze. W tym celu człowiek wymyka się na odludzie, czasem czeka nadejścia nocy, aby dopiero wówczas wyjąć z sobie tylko znanej skrytki dobrze ukryte skrzypce - i zagrać. Warto cierpliwie czekać chwili, by zostać zaproszonym do słuchania muzyki.
Niedawno poszczęściło mi się: dostałam do przeczytania kilka wierszy. Autor - młody człowiek - zechciał odkryć przede mną swoją drugą twarz, część swej prywatności. Przeżyłam to zdarzenie jako znak prawdziwego międzyludzkiego zrozumienia. Myślę, że teraz, milcząc nawet, będziemy wiedzieć, że muzyka ukrytych skrzypiec brzmi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Teobańkologii na temat dalszej działalności i posługi ks. Teodora

2026-02-27 16:04

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Materiał prasowy

Zarząd Fundacji Teobańkologia poinformował o istotnych zmianach w funkcjonowaniu jednej z największych polskojęzycznych społeczności modlitewnych w internecie. Zgodnie z dekretem ks. Teodor Sawielewicz, założyciel dzieła, z dniem 1 marca 2026 r. rozpocznie posługę jako wikariusz w parafii pw. NMP Matki Kościoła we Wrocławiu.

Fundacja podkreśla, że nowe obowiązki ks. Teodora nie oznaczają zakończenia działalności Teobańkologii. Misja prowadzenia ludzi do Boga poprzez modlitwę i formację online będzie kontynuowana przez zespół fundacji, pracowników oraz wolontariuszy.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Sukces nie zastąpi duszy. Można mieć wiele rzeczy materialnych, ale stracić to, co najważniejsze.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję