Standartowo edytor tekstu ma ustawione marginesy o szerokości 2,5 cm. Ale, oczywiście, można to zmienić. Gdy np. list wyszedł nam odrobinę za długi i komputer chce przenieść na drugą stronę dwie, trzy linijki, wtedy marginesy można nieco zmniejszyć. A gdy piszemy podanie i tekstu jest niewiele, można troszeczkę oszukać czytelnika, zwiększając marginesy i sprawiając przez to wrażenie, że tekst jest dłuższy.
Wybieramy zatem polecenia „Układ strony”. Jeśli widzimy rodzaj linijki na obrzeżach naszej wirtualnej strony, to u góry wskaźnikiem myszy najeżdżamy na lewy lub prawy koniec tejże linijki, aż wskaźnik myszy zmieni się w coś w rodzaju połączonych ze sobą dwóch niewielkich strzałek. Naciskamy teraz i trzymamy lewy przycisk myszy. Na stronie pojawi się linia przerywana oznaczająca lewy lub prawy margines. Jeśli teraz przeciągniemy tę linię (trzymając wciśnięty przycisk myszy), możemy ten margines zmienić. Podobnie postępujemy przy marginesie górnym lub dolnym.
Marginesy można też zmienić w inny sposób, korzystając z tzw. okna dialogowego. Znów wybieramy „Ustawienia strony” (ewentualnie w nowej wersji Worda „Układ strony”), a później „Marginesy”. W odpowiednie pola wpisujemy wielkości tychże marginesów. W najnowszej wersji edytora dodatkowo można wybrać z opcji już przygotowanych (np. umiarkowane, wąskie itd.) lub zaznaczyć marginesy niestandardowe i samemu określić ich szerokość. Jeśli chcemy, aby wprowadzone wielkości marginesów obowiązywały w dokumentach, jakie stworzymy w przyszłości, po wybraniu szerokości, trzeba nacisnąć przycisk „Domyślne”.
Dostępna jest już do pobrania (np. na www.dobreprogramy.pl) najnowsza polska wersja 2.4 pakietu OpenOfficeT7, przygotowywanego na podstawie źródeł OpenOffice.org, do których wprowadzano poprawki dostosowujące program do potrzeb polskich użytkowników. To niezależna kompilacja najnowszej wersji w pełni darmowego pakietu OpenOffice, rozpowszechnianego na zasadach Open Source. Jest to jeden z najpoważniejszych (obok płatnego pakietu StarOffice) konkurentów Microsoft Office.
Wizja Jana ma dwie odsłony i obie są potrzebne. Najpierw liczba. Sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela. Dwanaście razy dwanaście razy tysiąc. To liczba doskonałej pełni ludu Bożego, nie limit miejsc. Pieczęć na czołach sług Boga to znak własności i ochrony przed nadchodzącą próbą. Ezechiel widział podobny znak, taw, kreślony na czołach tych, którzy wzdychają nad obrzydliwościami miasta (Ez 9,4). Opieczętowani pozostają w burzy, oznaczeni jako Boży. Druga odsłona rozsadza wszelką arytmetykę: „potem ujrzałem wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków”. Policzalna pełnia Izraela i niepoliczalny tłum narodów to dwa spojrzenia na ten sam Kościół zbawionych. Stoją „przed tronem i przed Barankiem, odziani w białe szaty”, z palmami zwycięstwa, i wołają o zbawieniu, które należy do Boga i Baranka. Liturgia dzisiejszej uroczystości jest ziemską próbą tego chóru. Wszystkich Świętych to święto niepoliczalnych, tych, których żaden kalendarz nie wymienił z imienia, a którzy stoją w tłumie przed tronem. Pytanie Starca jest pytaniem katechety: „ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?” Odpowiedź zawiera paradoks, który jest całą teologią świętości: „to ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili”. Wybielić we krwi. Chemia niebios odwraca ziemską. Czerwień Baranka czyni białym. Świętość jest praniem szat w cudzej ofierze. Nikt w tym tłumie nie doszedł inaczej. Różnią się drogi ucisku, wspólna jest pralnia łaski.
Odpust za zmarłych ofiaruje się na sposób wstawiennictwa, powierzając jego owoc Bogu. Obrazowe określenie „podarować niebo” nie oznacza, że sami rozstrzygamy o losie konkretnej osoby po śmierci. Odpust dotyczy kary doczesnej za grzechy już odpuszczone co do winy.
Odpust może uwalniać od kary doczesnej w całości lub w części. Stąd mamy do czynienia z dwoma rodzajami odpustów: zupełnym i częściowym. Rozróżnienie to związane jest z odmiennymi skutkami, jakie one powodują dla osoby zyskującej odpust.
Uroczystość Wszystkich Świętych zgromadziła na cmentarzu katedralnym w Sandomierzu wiernych, którzy wspólnie z biskupem sandomierskim Krzysztofem Nitkiewiczem modlili się podczas Mszy św. Był to czas pamięci o bliskich zmarłych, ale także przypomnienie, że życie człowieka nie kończy się wraz ze śmiercią, a każdy z nas jest powołany do świętości.
Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a wraz z nim Eucharystię koncelebrowali kapłani z sandomierskich parafii oraz seminarium. W modlitwie uczestniczyły również siostry zakonne, byli obecni diakoni oraz mieszkańcy Sandomierza i okolic, którzy przyszli na cmentarz, aby wspominać swoich bliskich i modlić się w ich intencji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.