Aby wspomóc swoje działania zabezpieczające nasze dziecko przed zagrożeniami z Internetu, można skorzystać z jednego z oferowanych programów filtrujących. Osobiście najbardziej zadowolony jestem z komercyjnego programu „Motyl 2009” - przedsiębiorstwa Adalex - www.adalex.pl. Licencja na ten program nie ma ograniczenia czasowego, ale aby zaktualizować go do nowszej wersji, trzeba wykupić upgrade za kilkanaście złotych. Kupując ten program do domu po raz pierwszy za niecałe 50 zł, klient ma prawo zamówić prezent w postaci 5 bezpłatnych książek - lektur szkolnych. „Motyl 2009” to profesjonalny program kontrolujący nie tylko korzystanie z zasobów Internetu, ale również z zasobów komputera. Obsługa programu nie wymaga specjalnej wiedzy. Wystarczy go zainstalować i korzystać. Jeśli jednak będziemy chcieli dokonać zmian w działaniu programu, można to uczynić przez proste zaznaczanie opcji. Program ten ma następujące funkcje: filtrowanie stron zawierających treści erotyczne i pornograficzne, filtrowanie stron pedofilskich, filtrowanie stron o narkotykach, filtrowanie stron sekt, blokowanie dostępu do czatów, blokowanie dostępu do bramek SMS, kontrolowanie dostępu do komunikatorów, takich jak Gadu-Gadu, ICQ, Tlen, kontrola treści wprowadzanych z klawiatury, kontrola zawartości schowka, blokowania możliwości uruchamiania na komputerze dowolnych programów, blokowanie narzędzi do edycji rejestru, blokowanie edycji „Menadżera zadań”. Program „Motyl” oprócz wymienionych funkcji podstawowych może również zapisać i wyświetlić adresy stron odwiedzanych przez dziecko, jak również ma opcję umożliwiającą rodzicowi przeglądanie fotografii zawartości ekranu. Dzięki prostemu mechanizmowi potrafi ograniczyć czas, jaki dziecko spędza w Internecie, lub całkowicie zablokować dostęp do Internetu w określonych dniach tygodnia i godzinach. Program ma bardzo skuteczny mechanizm działania. „Motyl” analizuje treść strony pod kątem zawartości niedozwolonych słów i sprawdza, czy dana strona jest zapisana w bazie stron zakazanych. W przypadku braku pozytywnej weryfikacji zamyka stronę. Ten podwójny mechanizm kontroli sprawia, że „Motyl” doskonale poradzi sobie również ze stronami nowo powstałymi oraz obcojęzycznymi. Program ten ma wbudowane słowa kluczowe, których wystąpienie na stronie jest niedozwolone. Są to słowa zarówno polskie, jak i obcojęzyczne. Jeżeli na stronie liczba słów zakazanych osiągnie niedozwolony poziom, wówczas strona jest zamykana. Liczba słów kluczowych wbudowanych w program oraz ich dobór są optymalne i wystarczające, ale zawsze można ich bazę uzupełnić ręcznie bądź zaktualizować przez Internet od producenta. Dla czytelników „Niedzieli” producent umieścił pod linkiem www.adalex.pl/niedziela/ darmową wersję „Motyla 2007”. W wersji tej, aby zlikwidować ograniczenie czasowe, trzeba wpisać klucz: „Chwała Jezusowi”. Wersja 2007 działa tylko z Windows 2000 i Windows XP i przeglądarką Internet Explorer.
Burmistrz Berlina wzywany do dymisji po swojej wpadce
Burmistrz Berlina Kai Wegner na początku blackoutu na południu Berlina grał w tenisa, choć wcześniej twierdził, że po wystąpieniu awarii skupił się na koordynacji działań zaradczych - podały niemieckie media. Opozycja domaga się dymisji polityka. Wyjaśnienia musi złożyć też przed swoją partią, CDU.
W środę niemieckie media poinformowały, że w sobotę, już po otrzymaniu informacji o masowej awarii prądu w południowo-zachodniej części miasta, Wegner poszedł grać w tenisa ze swoją partnerką.
Takich rzeczy robić nie wolno; nigdy i w odniesieniu do nikogo - powiedział w piątek przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem kard. Grzegorz Ryś, odnosząc się do wydarzeń w szkole w Kielnie, w której nauczycielka miała zdjąć krzyż ze ściany i wyrzucić go do kosza na śmieci.
Według mediów ogólnopolskich i lokalnych do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, samodzielnie zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które mają zagwarantować uczniom ustawowe prawo do decydowania o własnym wyglądzie. W debacie publicznej mówi się o wolności, godności i prawach człowieka. Tymczasem w szkolnych korytarzach pytanie brzmi bardziej przyziemnie: kto dziś naprawdę wyznacza granice – statut, dyrektor, rodzic, kurator, a może… TikTok?
Na pierwszy rzut oka konflikt o strój wydaje się błahy. Ot, kaptur, kolczyk, kolor włosów. Jednak każdy nauczyciel wie, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem kryje się spór o autorytet, o rolę szkoły w procesie wychowania, o to, czy dorosły ma jeszcze prawo stawiać wymagania, czy już tylko reagować na skargi. Ministerstwo argumentuje, że brak jasnych przepisów rodzi konflikty, dlatego chce zagwarantować uczniom prawo do kształtowania własnego wyglądu. Jednocześnie nowe regulacje mają wprowadzić granice: strój nie może nawoływać do nienawiści, być dyskryminujący, sprzeczny z prawem ani zagrażać bezpieczeństwu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.