Reklama

Sympozjum w Akademii Polonijnej w Częstochowie

Etyka i dialog

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zamyślenie nad etyką w polityce, kulturze i życiu społecznym jest nam wszystkim bardzo potrzebne. Ta refleksja jest potrzebna światu, który odszedł od prawa naturalnego, prawa Bożego, od Dekalogu. Jesteśmy świadkami jakiejś wielkiej destrukcji w sferze moralności - zauważył ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”, który był gościem II Międzynarodowego Sympozjum Morianistycznego nt. „Etyka i dialog. Od św. Tomasza Morusa do bł. Jana Pawła II”, które odbywało się w dniach 18-20 maja br. w Akademii Polonijnej w Częstochowie.
Celem sympozjum, jak podkreślili jego organizatorzy, była „refleksja nad obecnością i jakością dialogu w różnych dziedzinach życia. Poszukiwanie odpowiedzi na pytania o to, czy człowiek potrafi prowadzić spokojny dialog w wymiarze religijnym, politycznym, kulturowym, gospodarczym”.
Prelegenci z różnych ośrodków naukowych w świecie, m.in. z Francji, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy, Polski, poruszyli tematykę obecności etyki w świecie kultury, polityki, szeroko pojętego życia społecznego, biznesu, edukacji, prawa i medycyny. O rozwiązaniu problemów międzynarodowych w oparciu o zasady etyczne, o obecności etyki w dyplomacji mówił Ivan Del Vechio, ambasador Chorwacji w Polsce. - Rozwiązania dyplomatyczne nie osiągną właściwego skutku bez etyki, poszanowania godności i praw człowieka. Dramatem dyplomacji jest to, że po wykorzystaniu wszystkich środków i równocześnie szanując prawa człowieka, musi sięgnąć bardzo często po bomby przeciwko człowiekowi - podkreślił.
W rozmowie z „Niedzielą” ambasador Ivan Del Vechio zaznaczył: - Na szczęście jest coraz więcej etyki w dyplomacji i polityce, chociaż jest jeszcze wiele do zrobienia w tej dziedzinie. Według ambasadora Chorwacji, wśród najważniejszych zasad etycznych są te, które wypływają z religii i humanizmu. - Bardzo ważna jest prawdomówność i uczciwość - podkreślił Del Vechio.
Patronat honorowy nad sympozjum objęli: kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, oraz abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski. Patronat medialny sprawował tygodnik „Niedziela”.
Więcej na: www.niedziela.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na ile ja swoim życiem, swoim słowem przybliżam Boga innym ludziom?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mk 4, 26-34.

Piątek, 30 stycznia. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

W Biblii żniwo bywa obrazem czasu, w którym Pan zbiera swój lud i odsłania prawdę o człowieku

2026-01-15 09:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Nauczyciel bije dziecko? Między ideałem a bezradnością

2026-01-30 21:22

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Przemoc w szkole zawsze jest złem – bez względu na okoliczności. Ale jeśli kolejne dramatyczne zdarzenia z udziałem nauczycieli i uczniów sprowadzimy wyłącznie do potępienia jednostki, przeoczymy systemowy problem, który narasta od lat. W Głogowie nauczyciel techniki miał dopuścić się agresji wobec 12-letniego ucznia. Sprawa trafiła do prokuratury. To nie tylko incydent. To sygnał alarmowy.

Zacznijmy jasno: nauczyciel nie ma prawa bić, szarpać ani wyzywać ucznia. Każdy taki czyn jest naruszeniem prawa, etyki zawodowej i zaufania społecznego. Obdukcja, zgłoszenie na policję i do prokuratury – to naturalna, konieczna droga. Odpowiedzialność indywidualna musi zostać wyciągnięta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję