Reklama

To krzywda dla dzieci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Psychiatra Rick Fitzgibbons w artykule zamieszczonym w serwisie „Mercator.net” wylicza argumenty przeciw adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Naukowiec, cytując liczne prace naukowe, przekonuje, że taka praktyka jest niedobra, a nawet groźna dla dzieci, które zostaną przekazane do wychowania takim związkom.
Powody są liczne. Dotychczasowe prace wskazują np., że związki homoseksualne są o wiele bardziej nietrwałe niż związki heteroseksualne. Charakterystyczną cechą takich związków, o wiele bardziej niż wśród par heteroseksualnych, jest również rozwiązłość. Do tego dochodzi częsta, szczególnie wśród par lesbijskich, zmiana tożsamości w trakcie trwania związku.
Głównym argumentem przeciw praktyce adopcji dzieci przez pary homoseksualne jest jednak dobro samych dzieci, które, jak wykazuje nauka i życiowe doświadczenie, do harmonijnego rozwoju potrzebują ojca i matki. Ich nie zastąpi „partner A” i „partner B”. Matka i ojciec, i to razem, wnoszą w rozwój dziecka unikalny wkład, niemożliwy do zastąpienia przez cokolwiek i kogokolwiek innego. Matka np. jako jedyna jest zdolna do karmienia dziecka piersią, zrozumienia potrzeb niemowlaka, zapewnienia mu pożywienia i komfortu życia. Dzieci, które były pozbawione bliskości matki przez pewien okres życia, gorzej sobie radzą w dorosłości. Mają m.in. kłopoty z nawiązaniem bliższych relacji, a nawet jeśli je nawiążą, to są one płytkie.
Rola ojca jest z kolei decydująca, jeśli chodzi o zmagania z wyzwaniami, które stawia życie, ojciec daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa i stabilności.
Badania przeprowadzone wśród dzieci, które wychowywały się w związkach homoseksualnych, pokazują, że dzieci te gorzej radzą sobie w życiu. Badanie takie przeprowadzono w Australii w 1996 r., a niedawno, w 2009 r., w USA. Te ostatnie, przeprowadzone wśród dorosłych kobiet, które wzrastały w związkach homoseksualnych, pokazują, że mają one kłopoty w takich obszarach życia, jak bliskość i intymność, a także mniejszą zdolność do zaufania innym oraz większe obawy i lęki.

(pr)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Ocena: +1 -4

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Krzysztof Wons SDS na Wielki Post: powróćmy do słuchania Słowa Bożego

2026-02-18 15:02

[ TEMATY ]

Wielki Post

Ks. Krzysztof Wons SDS

Diecezja płocka/Facebook

Powrót do słuchania Słowa Bożego jest powrotem do żywej wiary i osobistej relacji z Bogiem - podkreśla ks. Krzysztof Wons SDS, rekolekcjonista, ceniony kierownik duchowy i dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie. Jak zaznacza, bez słuchania nie ma spotkania, a bez spotkania nie rodzi się więź. - To może być bardzo dobry trop na nadchodzący Wielki Post - dodaje rekolekcjonista.

We wtorek 17 lutego w Domu Rekolekcyjnym „Studnia” w Płocku zakończyły się rekolekcje dla księży - „dni pustyni” wprowadzające w Wielki Post. Trzydniowe skupienie, poświęcone powołaniu i wyborowi, było przeżywane drogą lectio divina z Ewangelią według św. Marka. Rekolekcje poprowadził ks. Krzysztof Wons - salwatorianin, rekolekcjonista, kierownik duchowy i dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Skąd bierze się popiół, którym posypujemy głowy w Środę Popielcową i dlaczego to robimy?

2026-02-18 17:23

[ TEMATY ]

Środa Popielcowa

Karol Porwich/Niedziela

Środa Popielcowa rozpoczyna Wielki Post. W ten dzień wierni idą do kościoła, aby posypać głowy popiołem. Skąd wzięła się ta tradycja i w jaki sposób pozyskiwany jest popiół na tę okoliczność? Odpowiadamy.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa poszczono jedynie przez 40 godzin w Wielki Piątek oraz Wielką Sobotę. Post trwający 40 dni został rozpowszechniony w pierwszej połowie IV wieku. Wspomina się go m.in. w zachowanych mowach św. Leona I Wielkiego, papieża. Następnie przyjęto, że Wielki Post będzie się rozpoczynał 6 tygodni przed Niedzielą Palmową, a kończył w Wielki Czwartek.
CZYTAJ DALEJ

Żeby dojść do tajemnicy śmierci i zmartwychwstania

2026-02-18 21:34

Biuro Prasowe AK

– Z życia z Bogiem w ukryciu zrodzi się w Tobie takie życie, które wszyscy będą widzieć; będą patrzeć na ciebie i będą widzieć dziecko Boga – córkę Boga, syna Boga. Bo Bóg tak oddaje – mówił kard. Grzegorz Ryś w Środę Popielcową w katedrze na Wawelu.

Na początku Mszy św. metropolita krakowski przypomniał słowa św. Grzegorza Wielkiego, który mówił, że „post trzeba uświęcać, bo sam z siebie nie jest święty”. – W poście nie chodzi o to, żeby pościć. W poście chodzi o to, żeby dojść do tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa, a to znaczy także do tajemnicy własnego chrztu, tak żebyśmy mogli po upływie postu odnawiać swoje przyrzeczenia chrzcielne. Gdyby nas liturgia Wigilii Paschalnej zaskoczyła, gdybyśmy nie wiedzieli, że padną te pytania, gdybyśmy nie byli gotowi na odpowiedź, to niezależnie od tego, ile sobie odmówimy jedzenia i picia, postu nie było. Ruszamy do tej drogi, do Wigilii Paschalnej, do własnego chrztu – zauważył kard. Grzegorz Ryś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję